
45 lat nie wiedział, że jest śmiertelnie chory! Dziś walczy o każdy dzień!
Cel zbiórki: Roczne leczenie nierefundowanymi lekami
Cel zbiórki: Roczne leczenie nierefundowanymi lekami
Opis zbiórki
Andrzej jest jedną z najstarszych osób w Polsce, która choruje na mukowiscydozę, o swojej chorobie dowiedział się 11 lat temu. Jego stan się pogarsza, każdego dnia jest coraz gorzej...
Jego droga do diagnozy była bardzo długa. Dziś walczy o życie. Mukowiscydoza każdego dnia zabiera mu siłę i oddech... To, że żyje – jest cudem. Kiedy był małym dzieckiem, był bardzo słaby, nogi miał jak z waty, a mama musiała często nosić go na rękach. Wówczas lekarze zdiagnozowali u Andrzeja zapalenie opon mózgowych.
Ci sami lekarze wkrótce zorientowali się, że rozpoznanie było błędne, lecz jednocześnie nie byli w stanie postawić trafnej diagnozy. Jako nastolatek często bywał w szpitalach i w sanatoriach, gdzie lekarze podejrzewali gruźlicę. Podczas Wojskowej Komisji Lekarskiej, oznajmiono mu, że ma przed sobą rok życia, a jego wyniki są wręcz beznadziejne.

Dopiero po narodzinach siostrzeńca okazało się, że w rodzinie Andrzeja obecna jest mukowiscydoza. Późniejsze wiadomości zebrane o chorobie w jednym uświadomiły dokładnie takie same objawy, z jakimi borykał się Andrzej. Mimo tak oczywistych objawów Andrzej nie był prawidłowo leczony. Dokładnie 11 lat temu Andrzej skierował swoje pierwsze kroki do Poradni Leczenie Mukowiscydozy w Gdańsku i tak potwierdziła się diagnoza. Teraz już wie, że to właśnie mukowiscydoza każdego dnia zabiera mu oddech. Andrzej stał się tlenozależny.
Od października 2020, Andrzeja stan zdrowia znacznie się pogarsza. Czynności dnia codziennego są trudne do wykonania i musi pobierać tlen. Z każdym dniem traci siły. Andrzeja marzeniem jest leczenie przyczynowe. Na szczęście nowe leki obecnie są już osiągalne w Polsce i dają szanse na poprawę zdrowia. Niestety nie są one refundowane, a roczna kuracja lekiem to koszt ok. 875 000 zł. Oprócz leków przyczynowych potrzebuje również koncentratora tlenu zarówno stacjonarnego, jak i przenośnego oraz funduszy na podstawowe leczenie i rehabilitację. Jednak on sam z malutkiej renty nie jest w stanie pokryć kosztów swojego leczenia. Tylko z Waszą pomocą ma szanse na dalsze życie. Proszę, pomóżcie Andrzejowi.
Andrzej wie, że choroba jest nieuleczalna, ale dzięki lekom może stać się przewleką. Ze względu na postępującą chorobę nie był w stanie pracować w swoim wymarzonym zawodzie, rozwijać swoich pasji, a są nimi fotografia i obserwacje ptaków. Ze względu na pandemię, strach przed chorobą izoluje się w domu, który opuszcza tylko na wizyty w szpitalu. Samotność nigdy nie jest łatwa, dlatego wparcie jego zbiórki doda mu otuchy i da nadzieję, że są ludzie, którzy go wspierają.
rodzina Andrzeja
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa10 zł
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa200 zł