Andrzej Jadach - zdjęcie główne

Nasza nadzieja gasła z dnia na dzień... UDAR odebrał wszystko. POMOCY❗️

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Andrzej Jadach, 65 lat
Jadachy
Stan po udarze niedokrwiennym mózgu, stan po udarze krwotocznym mózgu, stan po ewakuacji krwiaka podtwardówkowego, niedowład lewostronny
Rozpoczęcie: 6 maja 2026
Zakończenie: 6 sierpnia 2026
27 492 zł(36,92%)
Brakuje 46 977 zł
WesprzyjWsparły 263 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0965475
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0965475 Andrzej

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Andrzejowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Andrzej Jadach, 65 lat
Jadachy
Stan po udarze niedokrwiennym mózgu, stan po udarze krwotocznym mózgu, stan po ewakuacji krwiaka podtwardówkowego, niedowład lewostronny
Rozpoczęcie: 6 maja 2026
Zakończenie: 6 sierpnia 2026

Opis zbiórki

6 lutego 2026 roku w naszym życiu rozegrał się koszmar, z którego do dziś nie możemy się obudzić. Tamtego dnia nic nie wskazywało na pogorszenie się stanu zdrowia taty. Wieczorem wrócił do domu i nagle upadł, stracił przytomność. 

To szczęście, że mama była wtedy w domu i szybko zareagowała. Gdy usłyszała upadek, niezwłocznie wezwała pomoc. Tata jeszcze chwilę kontaktował i skarżył się na ogromny ból głowy. Przyjechało pogotowie, które po wykonaniu podstawowych badań niezwłocznie zabrało tatę do szpitala. 

Pierwsze dwie doby w szpitalu tata spędził na oddziale udarowym. Niestety, w niedzielę nagle jego stan się pogorszył. Straciliśmy z nim kontakt. Był nieprzytomny, bez jakiejkolwiek świadomości. 

Lekarze natychmiast wzięli go na blok operacyjny. Życie taty było zagrożone, konieczna była pilna operacja. Zabieg trwał kilka godzin, które dłużyły się nam w nieskończoność. Po operacji tata trafił w stanie krytycznym na OIOM, a lekarze powiedzieli nam, że mamy przygotować się na najgorsze. 

Przez długie tygodnie tata przebywał w śpiączce, podłączony do respiratora. Z każdym kolejnym dniem nadzieja na poprawę stanu taty czy choćby wybudzenie ze śpiączki gasła. Jednak nagle stało się coś, na co tak długo czekałyśmy. Tata otworzył oczy i powoli zaczął odzyskiwać świadomość. 

Dziś tata przebywa w specjalistycznym ośrodku i potrzebuje natychmiastowej i intensywnej rehabilitacji, m.in. neurologicznej, fizjoterapeutycznej czy logopedycznej. Już po tak krótkim czasie widać pierwsze efekty, które na nowo napawają nas nadzieją. Tata ma w sobie ogromną wolę walki, a my razem z mamą bardzo go w tym wspieramy. 

Lekarze nie są w stanie określić, jak długo potrwa powrót do sprawności. Wiemy jedynie, że to będzie długa i trudna walka, która może potrwać kilka miesięcy, a nawet lat. Choć z całych sił próbujemy pomóc tacie, jak tylko możemy, koszty, którym musimy sprostać, zaczynają nas przerastać. 

Koszt leczenia i rehabilitacji w wyspecjalizowanym ośrodku to około 30 tysięcy złotych miesięcznie. Dla naszej rodziny to kwota nieosiągalna. Nie ustajemy jednak w walce. Zrobimy wszystko, by tata odzyskał to, co odebrał mu udar. Dlatego prosimy o wsparcie. Każdy gest, każda drobna wpłata to dla naszego taty nadzieja na powrót do zdrowia i odzyskanie choć częściowej sprawności. Będziemy z całego serca wdzięczni!

Rodzina

Wybierz zakładkę
Sortuj według