Zbiórka zakończona
Andrzej Rauszer - zdjęcie główne

Straciłem już obie nogi... Proszę, nie pozwól, bym stracił także władzę w ręce!

Cel zbiórki: Turnus rehabilitacyjny, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Andrzej Rauszer, 70 lat
Tychy, śląskie
Stan po udarze, niedowład lewej ręki, miażdżyca uogólniona, przewlekła choroba niedokrwienna serca, przewlekła niewydolność serca, nadciśnienie, cukrzyca, niedokrwistość
Rozpoczęcie: 13 marca 2025
Zakończenie: 23 lipca 2025
32 037 zł(100,38%)
Wsparło 290 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0795443 Andrzej

Cel zbiórki: Turnus rehabilitacyjny, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Andrzej Rauszer, 70 lat
Tychy, śląskie
Stan po udarze, niedowład lewej ręki, miażdżyca uogólniona, przewlekła choroba niedokrwienna serca, przewlekła niewydolność serca, nadciśnienie, cukrzyca, niedokrwistość
Rozpoczęcie: 13 marca 2025
Zakończenie: 23 lipca 2025

Rezultat zbiórki

Kochani, jesteście niesamowici! 💚

Piszę te słowa ze łzami wzruszenia w oczach. Bardzo dziękuję Wam za okazane mi wsparcie. Wasz bezinteresowny gest ukoił mnie w tym trudnym okresie!

Napełniliście moje serce nadzieją, że może być lepiej!

Andrzej

Opis zbiórki

Życie pisze własne scenariusze. Niestety, nie zawsze takie, jak byśmy chcieli. Nigdy wcześniej nie przypuszczałem, że w wieku 69 lat, po raz pierwszy będę prosił o pomoc finansową. Do 2015 roku nie byłem nawet świadomy swojej choroby...

Prowadziłem bardzo aktywne życie: uprawiałem sporty, pracowałem, oddawałem się swojej pasji: pisałem scenariusze i realizowałem spektakle teatralne z młodzieżą. Pisałem teksty ballad do teatru w Paryżu. Ten rozdział, niestety, został już zamknięty. Teraz nie mam obu nóg i poruszam się na wózku inwalidzkim.

Pierwszą nogę straciłem w roku 2015 – wtedy też dowiedziałem się, że choruję na miażdżycę zarostową tętnic kończyn dolnych (nigdy wcześniej nie miałem żadnych objawów choroby). Drugą nogę amputowano mi 7 lat później... Choroba, mimo leczenia, wygrała. Niedługo po amputacji, jeszcze będąc w szpitalu, zachorowałem na obustronne zapalenie płuc i sepsę. Zostałem wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną. Wtedy też dostałem udaru niedokrwiennego, który odarł mnie z kolejnej sprawności i którego skutki odczuwam do dzisiaj - mam niesprawną lewą rękę.

Od tej pory funkcjonuję dzięki wsparciu innych osób, których na szczęście w moim otoczeniu nie brakuje. Nie wyjdę sam do sklepu, ponieważ mieszkam na drugim piętrze, a w budynku nie ma windy. Oczekuję na schodołaz, który spowoduje, że nie będę już uwięziony w domu. Jednak żeby wrócić do przynajmniej częściowej niezależności, powinienem poddać się 6-tygodniowej rehabilitacji, której kosztu nie jestem w stanie sam ponieść – miesięczny turnus w Centrum Rehabilitacji Origin w Krakowie kosztuje około 30 000 zł.

Uwierzcie proszę, że chciałbym nie angażować już innych osób do wynoszenia śmieci czy skorzystania z wanny - te pozornie błahe czynności będę mógł wykonywać bez asysty, jeśli tylko wzmocnię rękę i cały organizm. Rehabilitacja otworzy mi drzwi do zwykłego życia, za którym tęsknię, a którego nie doceniałem będąc w pełni sprawną osobą. Dlatego proszę o pomoc – każda, nawet najdrobniejsza wpłata przybliży moją niezależność!

Andrzej

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Leszek
    Leszek
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    600 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł

    Wydarzył się dzisiaj prawdziwy cud. Dlatego chcemy trochę tej radości podzielić z Panem, i wysyłać tą dobrą energię prosto z naszych serc.

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

Andrzej Rauszer dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj