

W ciąży usłyszałam, że umieram! Walczę o to, by zostać z dziećmi... Pomocy!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
O tym, że mam raka dowiedziałam się, będąc w 6 miesiącu ciąży. Niecierpliwe przygotowania do przyjęcia córeczki zastąpił paraliżujący strach o życie, a właściwie dwa życia.
Nowotwór szybko dał przerzuty do węzłów chłonnych i wątroby. Liczył się każdy dzień... Każda chwila bez podjęcia leczenia była zmarnowaną szansą na życie. Jednak terapie, które mogłoby mnie uratować, mogłoby zabić moje dziecko. Lekarze zdecydowali o przyspieszeniu terminu porodu, przez co córeczka urodziła się w 34 tygodniu ciąży. Mała miała problemy z oddychaniem i ostrą żółtaczkę. Dzięki Bogu te problemy udało się przezwyciężyć, a ja wprost z sali poporodowej trafiłam na onkologię! Tu walczę o swoje życie z całych sił i w tej walce nie mogę odpuścić! Mam męża i dwójkę małych dzieci, muszę do nich wrócić! Leczenie, chociaż tak bardzo potrzebne, jest niesamowicie drogie, coraz bardziej ponad moje możliwości. Dlatego proszę - pomóż mi!
Wpłaty
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł