Zbiórka zakończona
Anna Gradzińska - zdjęcie główne

UDAR odebrał mojej mamie sprawność! Bez Waszej pomocy sobie nie poradzimy...

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Anna Gradzińska, 78 lat
Kalisz, wielkopolskie
Udar, nadciśnienie, miażdżyca, choroba zwyrodnieniowa stawów, astma, niedoczynność tarczycy
Rozpoczęcie: 29 grudnia 2025
Zakończenie: 21 października 2026
100 688 zł(94,65%)
Wsparło 2908 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0881714 Anna

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Anna Gradzińska, 78 lat
Kalisz, wielkopolskie
Udar, nadciśnienie, miażdżyca, choroba zwyrodnieniowa stawów, astma, niedoczynność tarczycy
Rozpoczęcie: 29 grudnia 2025
Zakończenie: 21 października 2026

Aktualizacje

  • Bez Was nie damy sobie rady! Proszę o pomoc dla mojej mamy!

    Żeby jak najszybciej zakończyć proces odzyskiwania sprawności i żeby mama zaczęła chodzić, od 28 września rozpoczynamy intensywny turnus rehabilitacyjny w prywatnej klinice rehabilitacji neurologicznej w Poznaniu, która wykorzystuje profesjonalny, oparty na nowoczesnej technologii sprzęt rehabilitacyjny oraz stosuje nowoczesne metody terapeutyczne. Mama będzie poddana rehabilitacji robotycznej.

    Rehabilitacja ta jest bardzo kosztowna, ale dzięki niej mamie będzie o wiele łatwiej. Codziennie powtarza, że będzie chodzić, cały czas ma chęci i motywację i chce jak najszybciej wrócić do domu. Ja też tego chcę. Bardzo ją kocham i jest mi ogromnie żal, że jest niesprawna. Ze wszystkich sił chcę pomóc Mamie.

    Jak tylko dowiedziałam się o tej klinice, zdecydowałam się na przewiezienie mamy, żeby dać szansę na szybki powrót do sprawności. Nie patrzyłam na koszty. Bardzo wierzę w to, że po takiej nowoczesnej i intensywnej rehabilitacji mama będzie mogła wrócić prosto do domu, a to jest warte wszystkich pieniędzy.

    Anna Gradzińska

    To jednak nie sprawi, że koszt będzie mniejszy. Trzytygodniowy pobyt kosztuje 22 000 złotych! Na obecną chwilę zdecydowałyśmy się na trzy tygodnie, ponieważ pozwalają nam na to zgromadzone wpłaty od Darczyńców. W międzyczasie wpłaty zostały wykorzystane na opiekę, leczenie i codzienną rehabilitację.

    Już najwyższy czas, żeby Mama wróciła do sprawności i przede wszystkim do domu, do swoich spraw, codzienności sprzed udaru. Żeby była aktywna i żyła tak, jak dawniej. Zwracamy się z prośbą o dalszą pomoc, ponieważ bez Państwa pomocy nie damy rady.

    Nie będziemy w stanie pokryć kosztów związanych z nowoczesną, innowacyjną rehabilitacją w prywatnej klinice, ponieważ może pojawić się konieczność dłuższego niż trzy tygodnie pobytu. Będzie się to wiązało z kolejnymi, dodatkowymi kosztami, a chcemy maksymalnie wykorzystać tę innowacyjną rehabilitację.

    Chcę i muszę walczyć o mamę. Ale bardzo się boję, dlatego zwracam się do Państwa o dalszą pomoc. Za okazaną pomoc bardzo dziękuję wszystkim Darczyńcom. Bez Was nie damy sobie rady.        

    Magda

  • Wierzę, że mama w końcu odzyska sprawność!

    Moja mama wygrała walkę o życie, ale wciąż jest osobą zależną od innych. Kontrolne wyniki badań są dobre, a krwiak, który powstał podczas udaru, jest wchłonięty! W dalszym ciągu pozostaje jeszcze kwestia odzyskania sprawności. 

    Rehabilitanci mówią, że w sparaliżowanych kończynach wyczuwalne są bodźce i czucie, dlatego kontynuujemy intensywną, codzienną rehabilitację. Na początku myślałam, że szybko odzyska sprawność, jednak proces ten jest długotrwały. Mimo to żyję nadzieją, że mama odzyska sprawność, tak, żeby mogła samodzielnie chodzić, wykonywać proste czynności dnia codziennego, żeby nie była zależna od pomocy innych.

    Bardzo w nią wierzę, że da radę, bo mama jest dzielną kobietą. Następnego dnia po udarze lekarze powiedzieli, że mama nie przeżyje, a przeżyła. Potem, że wchłonięcie się krwiaka będzie trwało miesiącami, a wchłonął się szybko! Żyję więc w przekonaniu, że odzyskanie sprawności również nastąpi i robimy wszystko w tym zakresie, żeby jak najszybciej to nastąpiło.

    Anna Gradzińska

    Mama jest logiczna, świadoma, wszystko pamięta. Mogę z nią porozmawiać na każdy temat tak jak zawsze. Bo zawsze była pogodną osobą i nawet teraz, kiedy jest niesprawna, nie traci pogody ducha.

    Mama lubiła gotować. Pamiętam, jak codziennie oglądała telewizję śniadaniową i z programów tych czerpała przepisy kulinarne. W domu ma kilka zeszytów z przepisami, które zawsze skrupulatnie zapisywała. Lubiła też porady kosmetyczne i porady związane z prowadzeniem domu, przekazywała mi wiele cennych porad i uwag, interesowała się polityką, lubiła wiedzieć, co się dzieje w kraju i na świecie, bardzo lubiła jeździć na rowerze... Codziennie od samego rana robiła przejażdżki, mówiąc, że daje jej to „powera” na cały dzień.

    Chcę, żeby to wszystko wróciło, żeby znów czynnie brała w tym wszystkim udział. 

    Anna Gradzińska

    Jesteśmy bardzo wdzięczne za dotychczasowe wpłaty od darczyńców. Bez Waszej pomocy nie dałybyśmy rady w pokryciu kosztów leczenia i rehabilitacji, ponieważ koszty te przewyższają nasze możliwości.

    Mama chce chodzić, chce odzyskać sprawność. Ja również tego chcę. Chcę, żeby była samodzielna i żywotna, tak, jak przed udarem. Wiem, że tak będzie, że się uda, jednak, żeby tak było, mama musi być w dalszym ciągu jeszcze rehabilitowana.

    Niestety koszty jej dalszego leczenia i rehabilitacji są dla nas ogromną kwotą. Dlatego zwracam się do Was o pomoc, bo bez Waszego wsparcia nie damy same rady. Oprócz siły i wytrwałości potrzebujemy Waszego wsparcia, za które już teraz bardzo Wam dziękujemy!

    Magda

Opis zbiórki

Moja mama od dawna mierzyła się z wieloma problemami zdrowotnymi. Jednak nawet w najgorszym scenariuszu nie mogłam przewidzieć, że dojdzie do tej tragedii... Teraz każdy dzień jest dla nas trudną walką o sprawność, samodzielność i normalność. Choć staramy się nie poddawać, to potrzebujemy też dodatkowej pomocy. Proszę, przeczytajcie naszą historię!

W październiku 2025 roku u mamy doszło do ciężkiego udaru krwotocznego mózgu. Początkowo lekarze nie dawali jej szans... Tak bardzo się wtedy o nią bałam, ale starałam się nie tracić nadziei. Na szczęście mama wygrała tę najważniejszą walkę – walkę o życie! Jednak przed nami kolejna trudna bitwa...

Anna Gradzińska

Na przestrzeni lat u mamy zdiagnozowano m.in. nadciśnienie, niedoczynność tarczycy, miażdżycę, astmę, chorobą zwyrodnieniową stawów. Choć było tego tak wiele, to teraz doszły nam nowe wyzwania. Udar pozostawił po sobie lewostronny niedowład, a wyniki badań potwierdziły, że w głowie mojej mamy znajduje się duży krwiak!

Usłyszałam też słowa, z którymi nie mogę się pogodzić – że mama do końca życia pozostanie osobą leżącą. Choć dziś nadal jest zależna od pomocy innych i potrzebuje całodobowej opieki, to wiem, że zrobię wszystko, aby jej pomóc! Pragnę, by mama wyzdrowiała i odzyskała sprawność na tyle, by mogła sama wstać z łóżka, chodzić, wykonywać proste czynności dnia codziennego.

Anna Gradzińska

Do tego jednak potrzebne jest stałe wsparcie wielu specjalistów, niezbędne leki i intensywna rehabilitacja. Niestety, nie ma innej drogi... Mam też świadomość, że ta droga będzie długa i bardzo trudna. Co gorsza, koszty jakie się z tym wszystkim wiążą, znacząco przewyższają nasze miesięczne dochody. Mówiąc wprost – same sobie nie poradzimy...

Dlatego dziś przychodzę do Was i z całego serca proszę o pomoc. Nie dla siebie, ale dla mojej mamy, która zasługuje na dobrą i spokojną przyszłość. Na przyszłość bez trosk, w której nie będzie musiała być zależna od wsparcia innych. Każda, nawet najmniejsza wpłata tak wiele dla nas znaczy! Już teraz z całego serca Wam dziękuję!

Magdalena, córka Anny

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Anna Gradzińska wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj