Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Ta okrutna choroba zabiera siły, pozostawiając świadomość... Pomóżcie, proszę❗️

Anna Misztal

Ta okrutna choroba zabiera siły, pozostawiając świadomość... Pomóżcie, proszę❗️

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0206268
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Anna Misztal, 47 lat
Kielce, świętokrzyskie
Stwardnienie zanikowe boczne
Rozpoczęcie: 31 Maja 2022
Zakończenie: 4 Marca 2023

Najnowsza aktualizacja

Ania rozpoczęła terapię - prosimy o pomoc żeby nie musiała jej szybko kończyć!

Marzenia jeszcze niedawno nieosiągalne, dzięki Waszej pomocy pomału przeradzają się w rzeczywistość!

Ania rozpoczęła pierwszą terapię!

Na terapię składają się również fizjoterapia, masaże i dieta. Leczenie odbywa się przez 5 dni w tygodniu.

Anna Misztal

Wykonaliśmy dodatkowo szereg specjalistycznych badań, które trzeba będzie co jakiś czas powtarzać.

Ania w trakcie terapii czuje się dobrze. Uśmiecha się i wierzy, że niedługo pojawią się pierwsze efekty.

Anna Misztal

NIESTETY!
Koszt terapii 5 tygodniowej jest wyższy, niż zakładaliśmy... To 84 000 zł. 

Do tego dochodzą wszystkie inne koszty, które łącznie dają nam kolosalną kwotę!

Pierwsza terapia to dopiero wierzchołek góry lodowej, na którą musimy wejść.
Jednak głęboko wierzymy, że z pomocą ludzi dobrego serca wejdziemy na sam szczyt.

Dlatego musimy nadal PROSIĆ i LICZYĆ na wsparcie innych.
Prosimy o pomoc!

Wielkimi krokami zbliża się czas leczenia! Cena wzrosła!

Czekamy już na pierwszy termin leczenia! 
Niestety rachunek okazał się większy, niż przewidywaliśmy! 
Walka o zdrowie Ani może trwać dłużej, przeważnie seria leczenia odbywa się w kilku blokach. Dlatego musimy nadal prosić i liczyć na Państwa wsparcie!

Dzięki Państwu zebraliśmy już wiele, ale to nadal kropla w morzu w związku z przewidywanym leczeniem... 

Błagamy o każdą złotówkę, która jest dla nas na wagę ZDROWIA! ŻYCIA!


Poniżej płynące z serca podziękowania i prośba:

Ja, moja żona Ania, nasze dzieci Wikusia i Adaś oraz najbliższa rodzina, pragniemy podziękować z całego serca wszystkim (rodzinie, przyjaciołom, współpracownikom, znajomym i nieznajomym) Ludziom o gołębim sercu, którzy okazali nam wsparcie i pomagają przejść przez ten niespodziewanie dla nas trudny czas. Dziękujemy za wsparcie finansowe, każde dobre słowo, porady, uśmiech, gest. To wszystko sprawia, że dzięki Wam Kochani z ogromną nadzieją, wiarą, uśmiechem,  łzami wzruszenia, zbliżamy się do oczekiwanego wyjazdu na terapię! Z Wami niemożliwe staje się możliwe. Jeszcze raz z całego serca WSZYSTKIM Wam dziękujemy i bardzo prosimy o dalszą pomoc... To dopiero pierwszy krok do sukcesu, jakim jest ZDROWIE Ani.

Mąż 

Opis zbiórki

Dokładnie 17 maja 2022 r. moja żona została zdiagnozowana — stwardnienie zanikowe boczne tzw. SLA. Ta wiadomość ścięła nas z nóg. Przecież to niemożliwe, to bardzo rzadka i nieuleczalna choroba! Ania ma dopiero 46 lat. Mamy dwójkę dzieci 18-letniego syna i 24-letnią córkę. Przed nami wiele planów na przyszłość, w których nie ma miejsca na chorobę! Między innymi ślub naszej córki. Czy to nie powinno kojarzyć się z wielkim szczęściem? 

W ciągu sekundy nasze życie rozsypało się jak domek z kart.

Moja żona w lipcu skończy 47 lat. Problem rozpoczął się w sierpniu 2021 r. od bólu w nadgarstku, który wiązaliśmy z wakacyjnym urazem. Od października 2021 r. żona zaczęła odwiedzać lekarzy, ponieważ ból nie ustępował i w dość znaczny sposób osłabił dłoń. Podobnie zaczęło się dziać z drugą ręką. Lekarz rodzinny, neurolog, reumatolog, znów neurolog, specjaliści chorób mięśni z Warszawy i Lublina, coraz więcej badań, pobyt w szpitalu i nic... Brak konkretnej diagnozy.

Anna Misztal

Stan zdrowia mojej ukochanej żony z tygodnia na tydzień się pogarszał. Początkowo drżały pojedyncze mięśnie, teraz drży całe ciało. Bolesne skurcze, bóle, coraz mniej siły, ciągłe zmęczenie, prawie brak tolerancja wysiłku — to codzienność mojej Ani.

Oczywiście nie stanęliśmy w miejscu. Podjęliśmy leczenie u krakowskiego neurologa. Pan doktor w miarę szybko, po przebyciu kilku konkretnych badań, ustalił przyczyny dolegliwości. Niestety diagnoza była jednoznaczna. 

Łzy w oczach żony, zapłakana twarz jej siostry — Kasi. Wydawało się, że nie może być gorzej. Ale nasz świat runął po usłyszeniu rokowań. Średnia przeżywalność to 3-5 lat.

Na tę chwilę Ania chodzi do pracy, bo jak twierdzi „dopóki starczy mi sił, chcę pracować”. Jest najdzielniejszą kobietą na świecie! Jestem z niej ogromnie dumny, chociaż gdybym tylko mógł, oddałbym jej swoje zdrowie!

Ta choroba jest OKRUTNA! Przy pełnej świadomości chorego, zabiera siłę w nogach i rękach – mięśnie zanikają, później wyłączają się te  odpowiadające za przyjmowanie pokarmów i oddychanie. Oczywiście wszystkiemu towarzyszy ciągły ból.

Anna Misztal

Na stwardnienie zanikowe boczne nie ma lekarstwa. Jedyną „pociechą” jest lek, który może przedłużyć życie o kilka miesięcy.

Wszystkie nasze dotychczasowe problemy zeszły na dalszy plan. Przez kilka tygodni najbliższa rodzina i przyjaciele desperacko przetrząsali Internet. Nawiązywali kontakty z ludźmi, którzy albo chorują, albo znają osoby chore na SLA. Brak możliwości leczenia konwencjonalnego wymusił na nas spojrzenie w kierunku innych metod. Przewijają się co pewien czas informacje o zatrzymaniu choroby, o ozdrowieńcach. Jest ich niewiele, ale znów napełniają serce nadzieją.

Największą szansę na powstrzymanie tej strasznej choroby daje terapia w Niemczech. Niestety jest bardzo kosztowna. Koszt jednej kuracji waha się w granicach 55 – 70 tysięcy złotych (obecnie). Dodatkowo trzeba ją powtarzać, nawet do 10 razy!

Musimy również szybko wdrożyć odpowiednią rehabilitację, suplementację i dietę. Badania wykryły u mojej żony boreliozę... Oprócz antybiotyków będą potrzebne m.in. leki przeciwgrzybicze, leki przeciwalergiczne, wspierające pracę układu pokarmowego (wątrobę, trzustkę), a w czasie antybiotykoterapii, probiotyki i suplementacja wspomagająca. Dodatkowo specjalna dieta... 

Całkowity koszt walki z tą potworną chorobą stanowi dla nas olbrzymią barierę.

Moja Ania to bardzo dobry człowiek. Zawsze wspierająca, potrafiąca słuchać drugiego człowieka, jest niezwykle empatyczna.  Uśmiechnięta i kochająca życie. Pokładamy ogromną nadzieję w ludziach o wielkim sercu. Wiara i Nadzieja umiera ostatnia... Nie pozwolę odejść mojej miłości!

Jarosław, mąż Ani

„Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem”
Dante Alighieri

* Przybliżona szacunkowa kwota zbiórki  

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0206268
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki