Zbiórka zakończona
Anna Olszewska - zdjęcie główne

Pokonać ból, znów zacząć żyć! Walka Ani wciąż trwa!

Cel zbiórki: Laparoskopowe usunięcie endometriozy miednicy mniejszej

Organizator zbiórki:
Anna Olszewska, 36 lat
Szczecin, zachodniopomorskie
Endometrioza IV stopnia, fibromialgia, stan po ablacji serca
Rozpoczęcie: 28 marca 2022
Zakończenie: 19 grudnia 2023
18 693 zł(39,05%)
Wsparły 252 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0156299 Anna

Cel zbiórki: Laparoskopowe usunięcie endometriozy miednicy mniejszej

Organizator zbiórki:
Anna Olszewska, 36 lat
Szczecin, zachodniopomorskie
Endometrioza IV stopnia, fibromialgia, stan po ablacji serca
Rozpoczęcie: 28 marca 2022
Zakończenie: 19 grudnia 2023

Opis zbiórki

Dzięki Waszemu wsparciu udało się zrealizować pierwszy etap operacji endometriozy - laparotomiaę. Usunięto guzy z otrzewnej, blizny po cesarskim cięciu oraz z powłok brzusznych. Odpreparowano pęcherz moczowy od guza oraz guza mięśni prostych od powięzi. Uwolniono zrosty okolicy pęcherza, odtworzono ciągłość mięśni prostych brzucha, które zbliżono szwami pojedynczymi.

Moje samopoczucie z dnia na dzień jest coraz lepsze jednak przede mną jeszcze długa droga, by organizm doszedł do siebie.

W październiku czeka mnie kolejna operacja - tym razem laparoskopowe usunięcie endometriozy miednicy mniejszej. Mam guzy głęboko naciekające więzadła krzyżowo-maciczne oraz przestrzeń zaszyjkowo-odbytniczą.

Codziennie zmagam się ze stanami podgorączkowymi oraz bólem okolic krzyża i podbrzusza, który jest coraz bardziej odporny na leki. Komfort mojego życia jest osłabiony, często powracają infekcje. Wykańczają mnie bóle stawów i mięśni powodowane fibromialgią. 

Mam również ogromne problemy z jelitami - zespół SIBO, IBS oraz dysbiozę jelit przez którą mam osłabioną odporność, niedobory witamin i minerałów. Jestem na diecie przeciwzapalnej. Nie mogę jeść czerwonego mięsa oraz produktów zawierających gluten i laktozę. W nocy praktycznie nie sypiam, a deficyt snu odbija się na moim codziennym życiu.

Niedawno skończyłam trzydzieści dwa lata, zaś lista moich chorób i dolegliwości mogłaby dorównać osobom znacznie posuniętym w wieku. Choroba jest dla mnie nie tylko diagnozą, ale przekleństwem. Nie tylko ja na tym cierpię, moja rodzina, ale przede wszystkim moja sześcioletnia córeczka. Często widzi jak jej mama leży w łóżku i nie rozumie co jej dolega. Widzi, że cierpię i choć ją uspokajam, na jej twarzy strach miesza się troską i smutkiem.

Termin operacji został wyznaczony już na 20 października! Dam radę wytrzymać do tego czasu, ale sama nie jestem w stanie zdobyć kilkudziesięciu tysięcy na jej pokrycie. Należę do osób, które nie lubią prosić o pomoc. Jednak bez niej moja szansa na lepszą i zdrowszą przyszłość legnie w gruzach. Operacja jest konieczna, by opanować endometriozę, która nie ma krzty litości. Endometrioza jest chorobą przewlekłą, cichą i przebiegłą. Skutecznie i powoli wyniszcza wiele organów w moim ciele. Innymi słowy – jest nowotworem niezłośliwym.

Choroba rujnuje moje plany, uniemożliwia mi swobodę pracy, zabiera cenne chwile z córeczką. Jestem nią wykończona. Po prostu wykończona. Trzyma mnie nadzieja, że w końcu się uda, a ten koszmar wreszcie się skończy.

Anna

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Anna Olszewska wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj