Pilne!
Antoni Maksajda - zdjęcie główne

Antek jest śmiertelnie chory na DMD❗️Błagamy – uratujcie naszego synka

Cel zbiórki: Terapia genowa w Dubaju, roczna terapia uzupełniająca, pobyt, przelot

Organizator zbiórki:
Antoni Maksajda, 9 lat
Brzezie koło Sulechowa, lubuskie
Dystrofia mięśniowa Duchenne'a
Rozpoczęcie: 9 stycznia 2026
Zakończenie: 2 września 2026
475 265 zł(2,99%)
Brakuje 15 401 330 zł
WesprzyjWsparło 4107 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0885970
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0885970 Antoni

Stała pomoc

6 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Antoniemu poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
  • Kocham Cię Antosiu- Twoja Sis 🤍
    Kocham Cię Antosiu- Twoja Sis 🤍wspiera już miesiąc
  • Z.
    Z.wspiera już miesiąc

Cel zbiórki: Terapia genowa w Dubaju, roczna terapia uzupełniająca, pobyt, przelot

Organizator zbiórki:
Antoni Maksajda, 9 lat
Brzezie koło Sulechowa, lubuskie
Dystrofia mięśniowa Duchenne'a
Rozpoczęcie: 9 stycznia 2026
Zakończenie: 2 września 2026

Aktualizacje

  • Cała Polska MUSI usłyszeć o Antosiu❗️Trwa DRAMATYCZNA walka o życie! Potrzebujemy Ciebie!

    Nasz Antoś ma już 9 lat i każdego dnia toczy dramatyczną walkę o życie. Choruje na DMD – podstępną chorobę, która bezlitośnie odbiera mu siły i niszczy mięśnie. Czas ucieka drastycznie szybko, a każdy dzień bez leczenia przybliża go do wózka inwalidzkiego. Jedyną szansą na ratunek jest terapia genowa, której koszt to niewyobrażalne 16 milionów złotych. Sami nigdy nie uzbieramy takiej kwoty...

    W mroku, w którym tkwimy od czasu diagnozy, dziękujemy każdej osobie, która podaje nam pomocną dłoń. Dajecie nam światło nadziei. Daje nam je akcja, która właśnie trwa. 1 lipca 2026 roku rozpoczęło się coś absolutnie wyjątkowego. Na dworcu w Zielonej Górze pożegnaliśmy człowieka o ogromnym sercu – Marka Kmiotka, inicjatora niezwykłego „Spaceru po życie”. Marek podjął się morderczego wyzwania: idzie pieszo przez całą Polskę, z Helu na Rysy!

    Dystans: około 900 km. Czas: 31 dni. Tempo: około 30 km każdego dnia. Marek idzie w palącym słońcu i deszczu, pokonując własne słabości tylko po to, by cała Polska usłyszała o Antosiu i pomogła nam zapełnić pasek zbiórki, aby dać Antkowi szansę na życie!

    Antoni Maksajda

    Nie potrafimy wyrazić naszej wdzięczności. Świadomość, że ktoś poświęca swój czas, siły i komfort, aby walczyć o życie naszego dziecka, jest dla nas czymś bezcennym.

    Marek daje z siebie wszystko na trasie, ale sam nie wygra tej walki. Potrzebuje naszej i Waszej pomocy. Prosimy Was z całego serca:

    Dołącz do marszu – jeśli Marek przechodzi przez Twoją okolicę, przejdź z nim chociaż krótki odcinek.
    Udostępniaj – niech wieść o „Spacerze po życie” niesie się jak najdalej!
    Wpłać, ile możesz – każda złotówka na zbiórce to krok bliżej do ocalenia Antosia.

    Marku – powodzenia! Będziemy kibicować Ci każdego dnia tej niezwykłej wędrówki. Niech każdy Twój krok prowadzi nas do celu, jakim jest zdrowie naszego synka.

    Walczymy i prosimy, walcz z nami!

    Rodzice Antosia

Opis zbiórki

To choroba, która powoli i nieodwracalnie zabiera wszystkie mięśnie. Najpierw te odpowiedzialne za chodzenie potem oddychanie i pracę serca. Większość dzieci traci zdolność samodzielnego poruszania się około 12 roku życia. Później pozostaje już tylko walka o każdy oddech. Dzieci z tą chorobą bardzo często nie dożywają dorosłości.

Jesteśmy rodzicami 9-letniego Antka. Nasz synek choruje na śmiertelną chorobę genetyczną Dystrofię Mięśniową Duchenne’a (DMD).

Dla naszego synka oznacza to życie w ogromnym cierpieniu i śmierć w męczarniach.

Antoni Maksajda

Antek jest wrażliwym i bardzo inteligentnym chłopcem. Uwielbia spędzać czas z rówieśnikami. Jednak marzenia Antka są inne – chciałby być zdrowy, nadążać za kolegami, spokojnie żyć i nie martwić się o to, co będzie... Dziś jeszcze chodzi samodzielnie, ale choroba jest już widoczna. Antek nie potrafi jeździć na rowerze i w porównaniu z rówieśnikami ma istotnie obniżoną sprawność w zakresie skakania i biegania- biega na swój sposób.

Przez długi czas nikt nie wiedział, co jest przyczyną jego problemów. Antek rozwijał się prawidłowo był dzieckiem urodzonym w terminie. W przedszkolu zaczął jednak po pewnym czasie gorzej wstawać, szybciej się męczył i nie chciał jeździć na rowerze. W międzyczasie pojawił się naczyniak limfatyczny na szyi i to jego uznano za przyczynę trudności. Dopiero po latach i po wykonaniu rozszerzonych badań genetycznych poznaliśmy prawdę.

W październiku 2024 roku usłyszeliśmy diagnozę dystrofia mięśniowa Duchenne’a. To był moment w którym zawalił się nam cały świat.

Od tego czasu Antek znajduje się pod opieką wielu specjalistów neurologa kardiologa pulmonologa ortopedy endokrynologa dietetyka. Codziennie przyjmuje sterydy które nie leczą, ale opóźniają postęp choroby. Niestety mają one poważne skutki uboczne takie jak zahamowanie wzrostu osteoporoza przyrost masy ciała i obciążenie narządów wewnętrznych.

Nadzieją był refundowany lek, który Antek otrzymał w swoje ósme urodziny. Po kilku miesiącach zauważyliśmy poprawę – stał się silniejszy. Po raz pierwszy od diagnozy pojawiła się nadzieja. Niestety Europejska Komisja Leków wycofała rekomendację dla tego leku i leczenie zostało przerwane. Z dnia na dzień straciliśmy jedyną dostępną dla naszego dziecka terapię.

Gdy byliśmy już na granicy rozpaczy, dowiedzieliśmy się, że istnieje możliwość leczenia genowego dostępnego w Dubaju. Terapia polega na dostarczeniu kopii genu odpowiedzialnego za produkcję dystrofiny. Daje to szansę na zatrzymanie lub znaczne spowolnienie rozwoju choroby.

To jedyna realna szansa na uratowanie naszego syna.

Antoni Maksajda

Jest jednak jeden warunek  – Antek musi nadal poruszać się samodzielnie. Czas jest naszym największym wrogiem. Im wcześniej podamy terapię, tym większa szansa, że Antek uniknie wózka inwalidzkiego respiratora i dalszego cierpienia.

Koszt terapii jest niewyobrażalny i całkowicie poza naszym zasięgiem. To około 16 milionów złotych. Kwota obejmuje leczenie genowe roczną terapię uzupełniającą pobyt oraz przeloty. Do tej pory wszystkie koszty leczenia rehabilitacji i dojazdów pokrywaliśmy z własnych środków. Niestety tego nie jesteśmy w stanie udźwignąć.

Jeśli nie uda się podać terapii na czas, choroba będzie postępować. Antek straci zdolność chodzenia potem oddychania a na końcu życia. Odejdzie powoli w cierpieniu podłączony do respiratora. Żaden rodzic nie powinien patrzeć na takie umieranie swojego dziecka.

Nie jest łatwo prosić o pomoc, ale zrobimy wszystko by ratować naszego syna. Każda wpłata każde udostępnienie i każda modlitwa mają ogromne znaczenie. Prosimy, pomóżcie nam uratować życie Antka.

Agnieszka i Marek
mama i tata

Antoni Maksajda

Licytacje dla Antosia Maksajdy – walka z DMD –> KLIK (otwiera nową kartę)

Antoni Maksajda

Teleexpress TVP –> KLIK (otwiera nową kartę)

 Reportaż TVP3 –> KLIK (otwiera nową kartę)

Reportaż z charytatywnego festynu w Krępie –> KLIK (otwiera nową kartę)

Spacer po życie, dla Antka TVP3 –> KLIK (otwiera nową kartę)

Artykuł w Gazecie Lubuskiej –> KLIK (otwiera nową kartę)

 Lubuska TV Horyzont –> KLIK (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według