Zapukam do każdych drzwi, by mój synek mógł chodzić...

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 322 osoby
33 801 zł (35,03%)
Zbiórka na cel
operacja bioder w Aschau w Niemczech

Antoni Furga, 6 lat

Tczów , mazowieckie

Zespół Arnolda Chiariego

Rozpoczęcie: 8 Maja 2019
Zakończenie: 4 Grudnia 2019

Los wiedział, że jeśli będzie taka potrzeba, zapukam do każdych drzwi i każdego serca z prośbą o pomoc, dlatego też obdarzył mnie Antosiem, moim cudownym synkiem, który niestety, od urodzenia zmaga się z licznymi chorobami. Zespół Arnolda-Chiariego, małogłowie, pęcherz neurogenny, opóźniony rozwój psychoruchowy, a także niedawno stwierdzona padaczka, to wszystko, z czym przyszło mu się zmierzyć. 

Antoś urodził się w 36 tygodniu ciąży z rozszczepem kręgosłupa – to była pierwsza diagnoza, po niej przyszły kolejne. Nie daliśmy się złamać, choroby nie mogły nas pokonać – zwyciężyła determinacja.

Godziny pracy, rehabilitacji, nawet 4 razy w tygodniu okazały się niewystarczające. Antoś męczył się od tych godzin ciężkiej, fizycznej pracy, myśleliśmy, że to wystarczy…
Teraz już wiemy – nie wystarczy!

Antoni Furga

19 lutego 2019 r. Antoś odbył konsultacje w klinice ortopedycznej w Aschau w Niemczech, gdzie dr. Mechler stwierdził, iż bez operacji bioder Antoś nie ma żadnych szans, aby mógł samodzielnie chodzić. Koszty operacji są ogromne. Sami nie jesteśmy w stanie ich opłacić, dlatego potrzebna jest nam pomoc w zbiórce tych środków.

Wszystkie nasz oszczędności pochłonęły ćwiczenia i specjalistyczny sprzęt rehabilitacyjny oraz systematyczne leczenie, które trwa od samego początku. Celem jest to, by Antoś stanął wreszcie na własnych nogach, by jego życie nie minęło na wózku inwalidzkim.
To najwyższy czas, by całe życie tego dzielnego chłopca postawić do pionu, by skończyć bólem i doprowadzić do sytuacji, w której wózek będzie tylko wspomnieniem.

Obecnie chcę zrobić wszystko, by synek chodził, konieczna jest operacja bioder, której podejmie się doktor Mechler z kliniki w Aschau w Niemczech. Na tak zdeformowanych stawach Antoś nie ma szans zrobić pierwszego samodzielnego kroku. Koszt jest naprawdę duży, ale wiem, że jeśli się uda i kiedy minie ból, a następnie długa rehabilitacja, przeżyję to, co czuje matka, gdy jej małe dziecko robi pierwszy krok.

To już najwyższa pora, by pomóc mu żyć samodzielnie, dlatego proszę Was ze wszystkich sił o pomoc. Sami jesteśmy bez szans – ta ogromna kwota, zablokuje marzenia naszego synka!
Prosimy o pomoc, o szanse na normalne życie dziecka, które chce normalnie żyć. Los wiedział że poruszę niebo i ziemię, ze zapukam także do Twoich drzwi, prosząc o pomoc dla swojego dziecka. Dlatego zesłał mi Antosia...
Mama

Ładuję...

25 zł

Multikino

5 darowizn na tę zbiórkę, ostatnia
15 zł

Adquesto

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 322 osoby
33 801 zł (35,03%)