Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

PILNE❗️Nasz synek zacznie umierać, gdy przyjdzie na świat! Uratuj życie Antosia!

Antoś Glubiak
Zbiórka zakończona

PILNE❗️Nasz synek zacznie umierać, gdy przyjdzie na świat! Uratuj życie Antosia!

255 324,34 zł ( 57,01% )
Wsparło 2698 osób
Cel zbiórki:

ratowanie życia: poród i I etap leczenia wady serduszka w Munster

Antoś Glubiak
Warszawa
Złożona wada serduszka - HLHS, zwężenie aorty
Rozpoczęcie: 19 Lipca 2021
Zakończenie: 22 Września 2021

Aktualizacje

Otrzymaliśmy niebywałą informację!

Dzisiejszy dzień, to będzie nasz najpiękniejszy dzień! Dostaliśmy zaproszenie na wizytę w Rotterdamie w klinice (Erasmus MC) tam odbyły się ponowne badania naszej kruszynki, mieliśmy spotkania z nowymi lekarzami: kardiologami, kardiochirurgami i ginekologami oraz pediatrą. Zostały omówione wszystkie opcje uratowania naszego Antosia właśnie w tej klinice! Zaproponowali Nam WSZYSTKIE operacje, które mają się odbyć na otwartym serduszku, operacje te zostaną w pełni zrefundowane. Życie Antosia nie jest już uzależnione od pieniędzy... Tak dobrze czytasz wszystkie operacje, czyli 3 najważniejsze pokryje nasza ubezpieczalnia! Czyż to nie cudowna wiadomość?!

Nasze serca są lżejsze o jedno zmartwienie. Mamy nadzieję, że radujecie się w tej chwili razem z nami. Nie musimy kontynuować tej zbiórki, której kwota przekroczyłaby łącznie ponad około miliona złotych za wszystkie operacje. Nie chcemy nawet myśleć o dodatkowych kosztach, co w przypadku komplikacji?? Ta kwota stale by rosła... Kochani dzięki tej dobrej nowinie nie musimy kontynuować zbiórki tej ogromnej kwoty, by ratować serduszko naszego Synka! Aniołki jesteśmy tacy szczęśliwi!

Pieniążki, które są zebrane na koncie Antosia zostaną przekazane na dalsze ratowanie kolejnego życia! Czyli Wasza pomoc ratuje nie tylko nasze serce, ale i jeszcze kolejną istotkę na świecie! Za co My i Na pewno Pan Bóg Was wynagrodzi! Jeżeli chodzi na jakie dziecko przekażemy pieniążki, które są zebrane, czekamy na wiadomość z fundacji Cor infantis ponieważ to my jesteśmy ich podepiecznymi i to Oni decydują kogo możemy uratować dzięki tej wspaniałej sumie.

Chcielibyśmy móc wskazać potrzebującego, dla którego miałyby trafić zebrane Antosiowe pieniążki, jednak na dzień dzisiejszy nie wiemy czy będziemy mogli mieć w tym udział. Wszystkiego musimy się jeszcze dowiedzieć( pracują nad tym pracownicy fundacji).

Kochani jeżeli chodzi o perełki które zostały przekazane na licytację, które są w trakcie zakończenia lub w trakcie wystawiania. Chcielibyśmy w małej mierze wesprzeć z Antosiowej grupy licytacyjnej zbiórkę Licytacje dla Michałka Walecznego LICYTACJE, jest to mała istotka, która bardzo potrzebuje naszego i Waszego wsparcia! Oczywiście kto ma ochotę! Bardzo dziękujeMy za te wspaniałe fanty! Za te walki! Za te wpłaty! Za te łzy szczęścia!

Chcemy podziękować każdemu z osobna, za wsparcie i cudowne 2 miesiące - Wam wszystkim, którzy zjednoczyli się w jednym celu - ratowania życia Naszego Antosia, za stworzenie Antosiowej Armii. 

Antoś pokazał nam, że walczyć trzeba o każde życie, bo życie jest najcenniejszym darem jaki mamy i tę walkę trzeba prowadzić do końca. Staramy się rozliczyć ze wszystkiego najszybciej, jak się da, ale niestety wymaga to dopełnienia wielu formalności. Dlatego prosimy o wyrozumiałość i cierpliwość!

Proszę Was o to, żebyście teraz mogli się cieszyć razem z Nami. To jest jak wygrana od losu, cud, dar! Pan Bóg wysłuchał naszych modlitw i próśb. On czuwa nad nami każdego dnia. Dziękujemy za dotrwanie do Końca.

Pozdrawiamy - Bożka, Tomek i nasze 2.5kg szczęścia Antoś! Jesteście najlepsi!

Opis zbiórki

Strach mnie paraliżuje. Gładzę swój mocno zaokrąglony brzuch i próbuję zaklinać rzeczywistość.  Tak bardzo czekam na mojego synka. Na to, by móc wreszcie go przytulić, ucałować, zobaczyć... Niestety Antosia, zamiast pięknego początku życia w moich ramionach, czeka dramatyczna walka o to, by w ogóle trwało! Mój synek bezpieczny jest tylko w moim brzuchu - zacznie umierać, gdy tylko przyjdzie na świat! Błagam o ratunek!

Antoś Glubiak

Mamy 29 i 31 lat, jesteśmy w 21. tygodniu ciąży. Znaleźliśmy swoje miejsce na Ziemi, mieliśmy być szczęśliwi... Dziecko miało być dopełnieniem naszego szczęścia, chcieliśmy stworzyć rodzinę. Czekaliśmy na Antosia, naszego synka. Wszystko było jak w bajce do czasu, gdy życie pokazało nam, że potrafi być naprawdę brutalne... Choroba synka sprawiła, że wszystko inne, zastąpione strachem, przestało mieć znaczenie.

30 czerwca 2021 roku udaliśmy się na badania prenatalne, które zmieniły nasze życie. Dowiedzieliśmy się, że nasze dziecko urodzi się z bardzo poważną wadą serca. U Antosia rozpoznano wadę pod postacią zespołu niedorozwoju lewego serca z krytycznym zwężeniem aorty. Nasz synek, zamiast całego serduszka, będzie mieć tylko jego połowę... Powiedziano nam, że dla Antosia nie ma ratunku. Według lekarzy nasz synek nie ma żadnych szans na przeżycie po urodzeniu. Zaproponowano nam przerwanie ciąży...

Antoś Glubiak

Ogromny szok, przeraźliwy ból... Świat niknął, przysłoniły go łzy, których wylałam chyba całe morze. Załamaliśmy się, bo kochaliśmy nasze dziecko od pierwszej chwili o nim... O aborcji nie było mowy. Obiecaliśmy naszemu synkowi, że zrobimy wszystko, żeby uratować jego życie... Że mama i tata go nie zawiodą.

Zaczęliśmy szukać pomocy i lekarzy, którzy dadzą nam nadzieję. Dowiedzieliśmy się, że całkiem niedaleko granicy z Holandią, gdzie mieszkamy, w niemieckim miasteczku Munster jest klinika specjalizująca się w leczeniu operacyjnym najcięższych wad serca u dzieci... Operuje tam wybitny polski kardiochirurg, profesor Edward Malec wraz ze swoim zespołem, specjalizujący się w leczeniu takich wad serca, jakie masz nasz synek.

Poprosiliśmy o wyniki wszystkich dotychczas wykonanych badań i zwróciliśmy się z prośbą do Kliniki w Munster. Otrzymaliśmy informację, że lekarze muszą zapoznać się z badaniami i musimy czekać. Tych kilka dni było dla nas niczym wieczność, ale było warto. Odpowiedź była pozytywna. Pomimo tego, że wada serca Antosia jest bardzo skomplikowana, profesor Malec wraz z profesor Katarzyną Januszewską podejmą się próby ratowania Antosia. Nasz synek może żyć!

Antoś Glubiak

Do narodzin zostało kilkanaście tygodni... Porodu przecież nie da się przełożyć! Antoś urodzi się malutki, kruchy i śmiertelnie chory. Jego serduszko nie będzie mieć siły, by bić... Jako przyszli rodzice chcemy zapewnić najlepszą opiekę naszemu synkowi, chcemy dać mu szansę, choć tak wielu lekarzy jej nie widzi. Leczenie Antosia będzie obejmować co najmniej trzy operacje serca. Pierwsza po urodzeniu, prawdopodobnie w drugiej dobie życia Antosia, druga, gdy będzie miał 4-5 miesięcy i trzecia – między trzecim a czwartym rokiem życia. To jedyna nasza szansa, by nasz synek mógł cieszyć się życiem, a dla nas - byśmy mogli cieszyć się nim każdego dnia. Byśmy nie stracili dziecka...

Niestety, w Niemczech będziemy prywatnymi pacjentami -  leczenie będzie odpłatne, a my mamy bardzo mało czasu, by uzbierać kwotę, od której zależy życie naszego dziecka. Nigdy nie spodziewaliśmy się, że będziemy zmuszeni prosić innych o pomoc, ale dla naszego synka zrobimy wszystko, co tylko będzie trzeba. W Tobie nadzieja na uratowanie naszego Antosia. Prosimy o pomoc i z góry dziękujemy za każdą wpłaconą złotówkę! Uratuj naszego synka. Antoś może żyć...

255 324,34 zł ( 57,01% )
Wsparło 2698 osób

Obserwuj ważne zbiórki