

Nasz synek miał trudny start... Pomóż mu wygrać w wyścigu o sprawność❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Nasza walka trwa... Synek wciąż potrzebuje Waszego wsparcia!
Artem zaczął chodzić do przedszkola! Spędza tam niestety niewiele czasu, bo albo musimy jechać na rehabilitację, albo na kolejne badania... Synkowi jest przykro, że nie może się bawić, uczyć i poznawać świata wraz z innymi dziećmi z grupy. Niestety, jest to konieczność – terapii nie wolno przerywać, jeśli Artem ma chodzić i mówić.
Jelita syna wciąż nie działają prawidłowo... Lekarze załamują ręce. Póki co dostaje lek dla dorosłych, który się nie sprawdza. Jednak alternatywą jest jedynie stomia! Wciąż liczę, że specjaliści znajdą taki plan leczenia, dzięki któremu unikniemy podjęcia tej decyzji...

Wciąż pojawiają się także nieplanowane wydatki, takie jak specjalne wkładki ortopedyczne do bucików. Nadal nie kończy się również lista specjalistów, których odwiedzamy. Chcę zadbać o każdy aspekt jego życia. Wierzę, że dzięki wsparciu lekarzy i ciężkiej pracy syn osiągnie samodzielność!
Dziękuję Państwu za dotychczasowe wsparcie. To cudowne wiedzieć, że nie jestem na tej drodze sama. Bardzo proszę, nie zapominajcie o mnie i Artemie – każdy grosz się liczy!
mama, Mariia
Są pierwsze postępy, synek zaczyna mówić! Wciąż jednak potrzebujemy pomocy, by dojść do przyczyny niepracujących jelit❗️
Nie przestajemy pracować nad rozwojem Artemka. Synek dzielnie chodzi na każde zajęcia rehabilitacyjne, wykonuje polecenia i dzięki temu ze wzruszeniem obserwujemy, jak powolutku, krok za kroczkiem, dokonuje postępów.
Dzięki odpowiednio dobranej terapii i pomocy dobrych ludzi Artem zaczyna mówić swoje pierwsze słowa! Dla matki jest to szczęście nie do opisania. Wzruszam się na dźwięk każdej sylaby!

Nie zważając na te małe zwycięstwa, musimy jednak walczyć dalej. Pod koniec sierpnia synek musiał pilnie trafić do szpitala z powodu niedrożności jelit, a wizyta przedłużyła się do czterech dni... Wciąż czekamy na kolonoskopię i gastroskopię, które odbędą się w połowie października. Marzymy, żeby w końcu znalazła się przyczyna zaburzonego działania jelit... Artem bardzo cierpi na ból brzuszka, chciałabym odjąć mu chociaż trochę tego cierpienia, przez które non stop przechodzi jego małe ciałko...

Nie mamy jednak zamiaru się poddać. Dzięki pomocy dobrych ludzi osiągnęliśmy już tak wiele – w końcu Artem zaczyna mówić! Staramy się skupiać na pozytywach i kamieniach milowych, które dzięki pracy z synkiem udało się pokonać. Państwa wsparcie jest nieocenone, bo pozwala Artemowi na rozwój. Widzę jego szczęście, kiedy mu coś wyjdzie, kiedy choroba go nie stopuje. Bardzo proszę, nie zostawiajcie nas jeszcze. Wierzę, że dobro wróci z dwukrotną mocą!
mama Artema, Maria
Opis zbiórki
Kiedy się urodził, był bardzo słaby i nie mógł jeść. Bardzo się o niego baliśmy. Przecież rodzice czekają na dzień narodzin dziecka jak na największe święto! Nie spodziewaliśmy się, że już od jego pierwszych godzin na świecie trzeba będzie nieprzerwanie walczyć.
Swoją pierwszą operację przeszedł w wieku 7 miesięcy. Nie rozumiał wtedy za wiele, ale nawet malutkie dziecko ma uczucia. Takie brzdące powinny poznawać wtedy świat, nie szpitalne sale i kolejnych lekarzy! A wizyty się nie kończyły. Stawiano mu diagnozę za diagnozą. Lekarze odkryli, że przyczyną tak dużej ilości wad wrodzonych jest Zespół Jacobsona, czyli trisomia chromosomów płci. Później naszemu chłopcu zdiagnozowano również autyzm.
Ma sporo trudności, które znacząco wpływają na codzienne życie jego i bliskich. Przez autyzm synkowi trudno nawiązywać przyjaźnie, a hałas czy nagłe zmiany potrafią go bardzo przytłoczyć. Astma oskrzelowa sprawia, że szybko się męczy i czasem nie może biegać tyle, ile by chciał. Przez niedokrwistość czuje się słabszy i często brakuje mu energii do zabawy. Zaburzenia mowy utrudniają wyrażanie siebie, a dla rosnącego dziecka jest to ogromnie frustrujące!

Ale to nie znaczy, że się poddajemy. Artem ma swój wyjątkowy sposób patrzenia na świat. Nawet jeśli czasem brakuje mu sił, ma w sobie dużo uporu i chęci do działania. Codziennie ćwiczy, żeby poprawiać kondycję mięśni. Jest uparty i chciałby kontynuować terapię, żeby się rozwijać. Może trochę wolniej niż inne dzieci, ale każdego dnia robi postępy we własnym tempie. Ma swoje trudności, ale też siłę – i to ona mówi o Artemku najwięcej.
Aby poprawić stan zdrowia synka, wykonujemy kosztowne badania. Niezbędne są też zajęcia terapeutyczne, wizyty u specjalistów, a także leki i suplementy w dużych ilościach. Leczenie i terapia przynoszą efekty i dzięki nim nasz maluch ma szansę sięgnąć choć trochę po to, co dla innych jest często czymś zwyczajnym. O niczym innym nie marzy.
Dzięki pomocy ludzi dobrej woli będziemy mogli pokryć koszty zajęć terapeutycznych. Bardzo prosimy… Pomóż nam w tej walce!
Rodzice Artemka
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa1 zł
- ❤️🙏20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Taras500 zł
- Wpłata anonimowaX zł