

WZNOWA BIAŁACZKI❗️Pomóż wyrwać Arianę z onkologicznego piekła – RATUJ❗️
Cel zbiórki: Zakup leków, leczenie, zakwaterowanie, wsparcie psychologiczne
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Zakup leków, leczenie, zakwaterowanie, wsparcie psychologiczne
Aktualizacje
Pomóż nam w walce o zdrowie naszej córeczki❗️Potrzebne dalsze wsparcie!
Arianka od dawna walczy o swoje zdrowie. Przeszła ciężkie leczenie białaczki, przeszczep szpiku kostnego i usłyszała nową diagnozę – osteoporoza. Po wszystkim, co przeszła, zaczęły wyginać jej się paluszki u rączek, a nóżki często ją bolą.
Nasza córeczka co tydzień chodzi na rehabilitację do wspaniałego specjalisty, aby znów poczuć siłę w swoim ciele.

Każdego dnia przyjmuje wiele leków. Na szczęście rozumie, że to konieczne, ale ostatnio coraz trudniej jest jej powstrzymać łzy – leki przyjmuje z płaczem.
Nadal jest w trakcie leczenia i dalszych badań.
Jesteśmy ogromnie wdzięczni każdemu, kto wspiera nas w tej walce. Każdego dnia wierzymy, że przejdziemy tę długą i trudną drogę do końca. Że spełni się nasze największe marzenie, jakim jest zobaczyć Ariankę zdrową i szczęśliwą!
Bardzo prosimy o dalszą pomoc. Koszty są ogromne, a my sami nie damy rady...
Rodzice
Walka o zdrowie Ariany trwa❗️Pomóż❗️
Chciałabym z całego serca podziękować wszystkim, którzy wspierają nas w walce z chorobą mojej córki...
Po wcześniejszym, bardzo intensywnym leczeniu, obejmującym chemioterapię, długotrwałe stosowanie sterydów oraz naświetlania, organizm Ariany jest bardzo osłabiony. Szczególnie dotkliwie odczuwa to jej układ kostny. Po przeszczepie bóle nóg znacznie się nasiliły, co zaniepokoiło i nas i lekarzy...
Zostały przeprowadzone dokładne badania oraz dodatkowe testy, które potwierdziły diagnozę – osteoporoza. Stan kości jest bardzo zły. Są one niezwykle kruche, wręcz rozsypujące się, niemalże jak piasek.

Pomimo tego wszystkiego, mamy też dobre wiadomości. Badania krwi wykazują, że stan zdrowia naszej córeczki się poprawia! Wyniki są coraz lepsze! To dla nas ogromna ulga i wielkie szczęście – przeszczep się przyjął!
Leczenie jednak nadal trwa. Nasza córeczka cały czas przyjmuje leki łagodzące pojawiające się drgawki. Musimy być cierpliwi i zaufać, że wszystko idzie ku dobremu...
Dziękujemy za wszystko, co zrobiliście dla nas dotychczas i bardzo prosimy o dalszą pomoc! Jeśli możecie, wpłaćcie choć złotówkę, udostępnijcie zbiórkę, powiedzcie o niej rodzinie... Każdy gest znaczy dla nas bardzo wiele!
Mama
Najnowsze informacje❗️Arianka wciąż walczy, Twoja pomoc nadal jest potrzebna❗️
Kochani, przychodzę do Was z najnowszymi informacjami dotyczącymi stanu zdrowia mojej córeczki!
Przez ostatnie miesiące Arianka większość czasu leżała i prawie nie wstawała. Była bardzo słaba... Przez to niestety ma teraz duże problemy z poruszaniem – odczuwa ból, a jedna nóżka zwrócona jest do wewnątrz.
Na szczęście ogólnie czuje się dużo lepiej. Jej włoski odrastają! To cudowne móc znów patrzeć na jej uśmiech, który pojawia się coraz częściej!

Niebawem rozpoczniemy intensywną rehabilitację, która pozwoli dalej walczyć o sprawność mojej dziewczynki. Mam nadzieję, że z czasem Ariana będzie się czuła coraz lepiej. Że jej dzieciństwo będzie pełne uśmiechu i radości. A nie tylko bólu, cierpienia i wizyt w szpitalu...
Dziękuję za wszystko, co zrobiliście dla nas dotychczas i bardzo proszę o dalszą pomoc! Nasza walka jeszcze się nie kończy! Tylko z Waszym wsparciem moja córeczka ma szansę odzyskać zdrowie!
Mama Arianki
Opis zbiórki
„Pani córka ma nowotwór” – wraz z tymi słowami onkologa rozpadł się nasz świat. W jednej krótkiej chwili skończyło się szczęśliwe dzieciństwo mojego dziecka, a rozpoczęła rozpaczliwa walka o życie. Bezpieczny domowy pokoik zastąpiła zimna szpitalna sala, a przez żyły Arianki popłynęła paląca chemia.
Córeczka leżała na łóżku wstrząsana wymiotami, a z jej zlanej potem główki wypadały kolejne włoski. Żadne dziecko nie powinno nigdy tak potwornie cierpieć… Mogłam jedynie ocierać jej łzy i obiecywać, że cały ten koszmar już niedługo się skończy. Sama jednak drżałam ze strachu.
Nasz koszmar zaczął się w 2019 roku. Arianka nagle zaczęła źle się czuć, bolały ją nóżki i dużo schudła. Byłam bardzo zaniepokojona i natychmiast udałam się z córką do lekarza rodzinnego. Wyniki badań nie przyniosły dobrych wieści – zostałyśmy skierowane na oddział onkologii dziecięcej z podejrzeniem nowotworu.

Tak bardzo chciałam wierzyć, że to jakaś potworna pomyłka… No bo jak? Takie tragedie zawsze dotykają innych i dzieją się gdzieś daleko… Moje dziecko przecież tylko źle się czuje... Arianka nie może umrzeć!
Gdy trafiłyśmy na oddział onkologii, powitał nas widok wychudzonych dzieci z łysymi główkami, często już zbyt słabych, by chodzić. Przy łóżkach pociech czuwali rodzice z oczami pełnymi łez. Chciałam wziąć córeczkę w ramiona i uciec jak najdalej. Wiedziałam jednak, że muszę być silna – dla Arianki.
Lekarze zdecydowali o pobraniu szpiku do badań. Ich wyniki brzmiały jak wyrok śmierci wydany na moją Kruszynkę! Ostra białaczka limfoblastyczna przyszła po życie Ariany. Nie było chwili do stracenia, córka natychmiast rozpoczęła chemioterapię oraz leczenie hormonami. Walczyliśmy o życie mojego dziecka ponad rok – który dla nas wydawał się wiecznością. Stał się jednak cud, usłyszeliśmy te słowa, na które tak bardzo czekałyśmy – remisja. Po mojej twarzy popłynęły łzy ulgi… Pokonałyśmy białaczkę, moja córka będzie żyć…

2 lata. Tyle trwało nasze szczęście. 11.01.2024 roku koszmar powrócił ze zdwojoną mocą. WZNOWA! Arianka znowu trafiła do onkologicznego piekła, a ja z całych sił starałam się ją z niego wyrwać. Tym razem walka z zabójczym nowotworem okazała się być jeszcze trudniejsza. Córeczka musiała otrzymać mocniejszą chemię niż ostatnio oraz dodatkowo przejść przeszczep szpiku!
Parę tygodni po transplantacji Ariana wróciła do domu. Wciąż jednak jest niezwykle osłabiona. Ze względu na chorobę i niską odporność nie może przebywać w pokoju z dwójką braci, dlatego musieliśmy przenieść się do innego mieszkania, w którym będzie mogła być odizolowana. Arianka co tydzień musi jeździć do szpitala.
Walka o życie mojego dziecka trwa nadal, białaczka jest zbyt potężnym przeciwnikiem, abyśmy zdołali pokonać ją w pojedynkę... Niestety, koszty związane z leczeniem, rehabilitacją oraz dostosowaniem mieszkania są niezwykle wysokie.
Proszę, pomóż mojej córeczce wygrać tę najważniejszą walkę – o zdrowie i ŻYCIE! Wpłać chociaż złotówkę i wesprzyj Ariankę w starciu ze wznową białaczki.
Mama
- Wpłata anonimowa20 zł
- Ola10 zł
❤️
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Karol10 zł
- Klaudia5 zł