Rak zabrał mi już zbyt wiele. Pomóż, by blizny na ciele nie pozostały także w duszy...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 119 osób
3 597 zł (28,17%)
Brakuje jeszcze 9 168 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Rekonstrukcja piersi po obustronnej mastektomii

Joanna Andraszak , 28 lat

Szamotuły , wielkopolskie

Nowotwór złośliwy piersi

Rozpoczęcie: 24 Stycznia 2020
Zakończenie: 17 Czerwca 2020

Mam na imię Asia, mam 30 lat i myślałam, że przede mną jeszcze długie, szczęśliwe życie. Stało się inaczej. Ostatni rok to dla mnie czas dramatycznej walki o to, by w ogóle trwało… Choruję na raka piersi, za mną 16 cykli ciężkiej chemioterapii. Walczę, bo chcę żyć – nie chcę umierać!

W grudniu minął rok, od kiedy poznałam mojego najgorszego wroga, którego rozpaczliwie staram się pokonać. Diagnoza zmieniła wszystko… To był szok, potem przyszła rozpacz. Codzienność, którą znałam wcześniej, bezpowrotnie zniknęła. Zniknęła też beztroska, a zaczęła się walka. Pożegnałam się z domem, pracą i zaczęłam nowy rozdział – ten pełen strachu i zwątpienia, którego miejscem akcji stał się oddział onkologii.

Joanna Andraszak

Moje życie zmieniło się o 180 stopni, zmieniłam się ja, zmieniło się moje ciało. Wykryto u mnie nowotwór z obciążeniem genetycznym BRCA1. Z raków piersi ten jest wyjątkowo złośliwy i śmiertelnie niebezpieczny… Wiedziałam, że czeka mnie operacja usunięcia nie tylko samego guza, ale i całej piersi. Przed nią miałam jeszcze chemioterapię. Ta najsilniejsza, czerwona, praktycznie wykończyła mój organizm. Nie miałam sił wstawać z łóżka… Kiedy zemdlałam i wybiłam sobie zęby, karetka zabrała mnie do szpitala. Wycieńczona, przez 2 tygodnie leżałam pod kroplówką.

Choroba, mogąca się skończyć najgorszym, dni pełne cierpienia i strachu o życie – to wszystko jest koszmarem. Nie sądziłam, że zniosę to tak ciężko… Rak zabrał mi radość z życia, plany na przyszłość, marzenia… Zostało tylko jedno – by przeżyć. Odebrał mi  poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad własnym życiem… Zniszczył poczucie własnej wartości. Słaba, blada, wychudzona, bez moich ukochanych włosów i rzęs – nie poznawałam siebie w lustrze. W końcu przestałam w nie patrzeć. Nie chciałam widzieć tej osoby, którą się stałam.

Joanna Andraszak

Rak odebrał mi kobiecość. Po zakończonej chemii przeszłam operację usunięcia piersi. Po 3 miesiącach usunięto mi drugą, by zminimalizować możliwość przerzutów. I choć lekarze wszczepili mi od razu implanty, to efekt jest przerażający. Nie mogę na siebie patrzeć. Gdy się ubieram, gdy idę pod prysznic, gdy widzę, co się stało z moim ciałem, mam ochotę płakać. Codziennie przypominają mi się traumatyczne chwile.

Piszę ten apel, bo potrzebuję pomocy. Chcę przejść ponowną operację rekonstrukcji piersi. To dla mnie jedyna szansa na to, bym odzyskała własne ciało. Bym pozbawiła raka kontroli nad tym, jak się czuję i wyglądam Chcę przestać nienawidzić swojego odbicia w lustrze. Chcę odzyskać poczucie własnej wartości i władzę nad własnym ciałem. Chcę zapomnieć o chorobie i znów, po raz pierwszy od dawna, akceptować siebie. Mam dopiero 30 lat, chcę jeszcze poczuć się kobietą...

- Asia



Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 119 osób
3 597 zł (28,17%)
Brakuje jeszcze 9 168 zł
Wesprzyj Wesprzyj