

Z nadzieją na happy end - Asia porusza się na wózku, walczy o samodzielność!
Cel zbiórki: pomoc społeczna - roczny pobyt w mieszkaniu wspomaganym z wyżywieniem
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: pomoc społeczna - roczny pobyt w mieszkaniu wspomaganym z wyżywieniem
Aktualizacje
Dziękuję z całego serca!
Od kilku godzin zbieram się w sobie, żeby napisać do was kilka słów. Nadal jednak nie potrafię odnaleźć tych najwłaściwszych. Powiem, więc najprościej jak się da. DZIĘKUJĘ za to co dla mnie zrobiliście. Za ten pasek, który jest już cały zielony, co oznacza sto procent zebranej kwoty. Jestem wam dozgonnie wdzięczna za każdy nawet najmniejszy grosik, który przeznaczyliście dla mnie abym mogła spełnić moje największe, a zarazem najskrytsze marzenie - niezależność.
Chciałabym z tego miejsca szczególnie podziękować dwóm niezwykłym kobietom, które tak dzielnie mi pomagał - Ani i Angelice. Gdyby nie wy, nie byłoby grupy LICYTACJE DLA ASI Z KRASNEGOSTAWU, a co za tym idzie sukces nie nastąpiłby tak szybko, za co niezmiernie wam dziękuję.
Dziękuję wszystkim, którzy przez ten czas wspierali mnie uśmiechem, dobrym słowem, modlitwą. Ta pomoc była i jest nadal bardzo ważna. To dzięki wam nie zwątpiłam w powodzenie i sens całej tej szalonej akcji.
Pragnę również z całego serca podziękować wszystkim usługodawcom, którzy pomimo niełatwych czasów nie wahali się okazać mi serce, przekazując na licytację vouchery na konkretne usługi. Za wszystkie polubienia, udostępnienia i komentarze, dzięki którym zwiększał się zasięg zbiórki i postów, dziękuję.
Dobro okazane drugiemu, wraca ze zdwojoną siłą
Dziękuję <3<3 Dziękuję <3<3 Dziękuję!Joanna
Opis zbiórki
Mam na imię Joanna i od dwudziestu pięciu lat, czyli od momentu, kiedy przyszłam na świat, choruję na Mózgowe Porażenie Dziecięce. To przez nie poruszam się wyłącznie za pomocą wózka. Nigdy jednak nie przeszkadzało mi to, aby marzyć o samodzielnym życiu. Potrzebuję jednak pomocy, aby spełnić to marzenie...
Od zawsze wspierali mnie rodzice, zwłaszcza moja ukochana Mama. Dziś jednak oboje są już w takim wieku, że muszą zadbać o siebie, tak jak całe życie dbali o mnie. Mama jest po operacji tętniaka, tata ma problemy z sercem... Sami muszą walczyć o swoje zdrowie, które już niestety niedomaga.
Droga do niezależności nie jest łatwa, o czym wie chyba każdy młody człowiek. Dla osoby niepełnosprawnej jest ona szczególnie trudna... Nieustannie jestem pod opieką lekarzy i fizjoterapeutów, którzy pomagają mi uzyskać coraz większą sprawność.

W pewnym momencie musiałam stoczyć nierówną walkę z depresją, która pojawiła się znienacka i w sposób bardzo podstępny. Po wielu miesiącach walki o to, by złapać oddech i wstać z łóżka, dzięki pomocy terapeuty i leków udało mi się odzyskać spokój i równowagę. Kilka tygodni temu podjęłam najważniejszą decyzję w całym moim dotychczasowym życiu. Postanowiłam wyprowadzić się od rodziców i opuścić rodzinny dom. Zaczęłam szukać miejsca, gdzie mogłabym zamieszkać, nie czując się przy tym jego więźniem. Po kilku dniach intensywnego szukania znalazłam odpowiednie miejsce dla siebie, gdzie mogłabym być coraz bardziej niezależna, a co za tym idzie – szczęśliwa.
Żyrzyn to miejscowość położona kilkanaście kilometrów od Puław i to właśnie tam znajduje się niedawno oddany do użytku dom pomocy społecznej, a wraz z nim mieszkania chronione. Ze względu na moją niepełnosprawność kwalifikuję się do mieszkania wspomaganego, gdzie miałabym zapewnioną opiekę i pomoc dwadzieścia cztery godziny, siedem dni w tygodniu. Problemem jest jednak dla mnie koszt pobytu, który musiałbym pokryć w całości z własnej kieszeni.

Miesięczny koszt utrzymania w takim mieszkaniu wynosi 1400 złotych, co jest dla mnie kwotą wręcz nieosiągalną. Ludzie myślą, że boję się odległości czy tego, że tęsknota za bliskimi mnie przerośnie i mają rację. Boję się tego tak samo bardzo jak wielu innych rzeczy w życiu. Najbardziej jednak boję się, że przez rzecz tak przyziemną, jaką są pieniądze, nie zdołam spełnić swojego największego marzenia o niezależności i samodzielności. Boję się, że za kilka lat ktoś zupełnie do tego niepowołany zadecyduje o moim życiu w sposób całkowicie niezgodny z moją wolą.
Dopóki mogę - walczę o siebie, dlatego proszę o pomoc... Obiecuję, że nie zmarnuję tej szansy.
______
- Wpłata anonimowa150 zł
- Ala i Andrzej50 zł
powodzenia kochanie
- Wpłata anonimowa60 zł
- Dariusz D.50 zł
Dla Asi :) Licytacja FB
- Wpłata anonimowa15 zł
- Joanna Falkowska-Frącek20 zł