Zbiórka zakończona
Aurelia Michalik - zdjęcie główne

Walka z białaczką niszczy organizm naszej malutkiej córeczki! Pomocy❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Aurelia Michalik, 3 latka
Warszawa, mazowieckie
Ostra białaczka limfoblastyczna
Rozpoczęcie: 10 stycznia 2024
Zakończenie: 16 października 2024
5397 zł
Wsparły 122 osoby

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0437848 Aurelia

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Aurelia Michalik, 3 latka
Warszawa, mazowieckie
Ostra białaczka limfoblastyczna
Rozpoczęcie: 10 stycznia 2024
Zakończenie: 16 października 2024

Aktualizacje

  • Miało już być dobrze...

    Od jakiegoś czasu jesteśmy już w domu. Aurelka zaczęła leczenie podtrzymujące, codziennie wieczorem podajemy jej chemię w tabletkach, którą będzie brała jeszcze przez prawie rok.

    Co tydzień jeździmy na badania krwi, żeby kontrolować jej stan. Córeczka bardzo źle to znosi psychicznie... Od wjazdu na parking zaczyna strasznie płakać i nie chce wchodzić do szpitala, bo wie, że czeka ją ból podczas pobierania.

    Aurelia Michalik

    Dodatkowo ze względu na zajęty ośrodkowy układ nerwowy, co 6 tygodni stawiamy się w szpitalu, by w stanie uśpienia podano jej chemię do kręgosłupa... Bywa, że na zabieg czekamy na czczo kilka godzin...

    Córeczka cały czas ma osłabioną odporność i nie może przebywać w dużych grupach ludzi. Aurelka miała zacząć chodzić do żłobka, a ja – jej mama, miałam wrócić do pracy. Niestety, do końca leczenia, a bardzo prawdopodobnie jeszcze jakiś czas po nim, Aurelka nie będzie mogła uczęszczać do żadnej placówki. Powoduje to, że jedyną osobą utrzymującą naszą rodzinę jest tata Aurelki...

    Koszty cały czas wzrastają, a nam kończą się opcje. Miało być już dobrze, a ta choroba jest nieprzewidywalna i nieobliczalna. Prosimy, pomóżcie nam.

    Rodzice

Opis zbiórki

Aurelka nie ma jeszcze dwóch latek, a od maja walczy ze strasznym przeciwnikiem – białaczką! Choroba spustoszyła jej organizm i odcisnęła piętno na rozwijającej się dopiero psychice. Błagamy, pomóż naszej ukochanej dziewczynce!

Wszystko zaczęło się na początku kwietnia 2023, kiedy córeczka nabiła sobie guza. Guz początkowo zmalał, a po tygodniu zaczął znowu rosnąć! Przestraszaliśmy się i zaczęliśmy chodzić od lekarza do lekarza, żeby dowiedzieć się, co jest tego powodem. Większość bagatelizowała sprawę, mówiąc, że taka jej uroda…

W międzyczasie zrobiliśmy badania w szpitalu – tomografię głowy i USG. Nic nie wykazały. Dwa tygodnie później zauważyliśmy powiększone węzły chłonne… Pediatra wysłał nas na SOR. Wiedzieliśmy, że dzieje się coś bardzo niepokojącego.

USG i prześwietlenie nie dały odpowiedzi. Później przyszły jednak wyniki badań krwi, które zwaliły nas z nóg! Aurelia miała ponad 200 tysięcy białych krwinek! Dwa tygodnie wcześniej było ich tylko 12 tysięcy. Przyjęto nas na oddział onkologii.

Po zrobionej biopsji, 26 maja 2023 przyszła okrutna diagnoza. Ostra białaczka limfoblastyczna typu B! Najgorszą możliwą wiadomość otrzymaliśmy właśnie w dzień matki… To, co wzięliśmy początkowo za guza, okazało się być naciekiem białaczkowym. Aurelka miała zajęty szpik w 99% oraz ośrodkowy układ nerwowy w 98%!

Aurelia Michalik

Od razu rozpoczęło się leczenie chemią. Pierwszy i drugi etap przebiegły dość dobrze. Niestety, trzeci już nie. Córka miała problemy z wybudzaniem, dochodziło do spadków saturacji. Chemia poparzyła jej gardło! I to w tak poważny sposób, że co chwilę leciała jej krew, musiała dostawać morfinę! Wyobraźcie sobie kilkunastomiesięczne dziecko, które doznaje tak straszliwego bólu… Cudem udało się uniknąć wdrożenia jedzenia pozajelitowego.

To nie było koniec problemów. Po rozpoczęciu przyjmowania sterydów córka przestała się komunikować i interesować światem. Z dziewczynki, która uwielbiała książeczki i rysowanie, bardzo się wycofała… Wpływ na pogorszenie jej staniu psychicznego miał też wirus, który spowodował u niej okropne biegunki. To dzisiaj krzyczy w dzień i w nocy, przypominają się jej sytuacje związane z tym strasznym czasem.

Od kilku tygodniu jesteśmy cały czas w szpitalu, tutaj spędziliśmy Święta. Aurelka miała grzybicę i zapalenie płuc. Spadała jej saturacja, a tętno rosło nawet do 180. Od tygodnia jest pod tlenem… Pozytywne informacje są takie, że zwalczanie białaczki przebiega prawidłowo. Okupione jest to jednak ogromnym cierpieniem i wieloma dolegliwościami.

Choroba wywarła duży wpływ na jej rozwój. Mowa stała się mniej zrozumiała, dlatego chcielibyśmy skorzystać z pomocy logopedy. Nasza dziewczynka jest tak słaba, że nie może sama się podnieść, więc potrzebna będzie też rehabilitacja. W półtora miesiąca z uśmiechniętego dziecka stała się smutna i wycofana…

Musimy zrobić wszystko, żeby choroba nie odebrała Aurelce szansy na normalne, szczęśliwe dzieciństwo! Przeszła już tak wiele, ale wiemy, że po pokonaniu choroby może przecież dalej się rozwijać! Wierzymy, że pomożecie nam udźwignąć wszystkie koszty, które wiążą się z powrotem naszej córeczki do zdrowia i sprawności! Z góry dziękujemy!

Rodzice

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Aurelia Michalik wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj