

Barbara Łukaszewska, 50 lat
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Po długiej i ciężkiej walce z glejakiem mózgu zmarł mój kochany 17-letni syn Michał. Mam ciągle wrażenie, że mój świat się skończył, że razem z moim dzieckiem odeszła część mnie samej…
W domu zostały tylko puste miejsca i zdjęcia. Cisza, tęsknota i ból zagościły na stałe. A ja ciągle szukam go w porywach wiatru, w promieniach słońca, w oczach innych dzieci… Trwam w nadziei i wierze, chociaż moja rana jest bardzo bolesna i już nigdy się nie zagoi.
To wszystko spowodowało rozchwianie mojego stanu zdrowia. Od kilku lat choruję na chorobę Leśniowskiego-Crohna, która ze względu na silne zaostrzenie wymaga leczenia biologicznego, sterydo- i antybiotykoterapii.
Choruję też na insulinozależną cukrzycę, bardzo trudną do ustabilizowania ze względu na stan zapalny jelit. Do tego choroba tarczycy, retinopatia, neuropatia obwodowa i przepukliny kręgosłupa z licznymi uciskami ze wskazaniem do operacji.
Ze względu na to, że choroby są przewlekłe, postępujące i źle rokujące generują duże koszty. Muszę kupować insuliny, sterydy, antybiotyki, silne leki przeciwbólowe… Moja skromna renta nie wystarczy.
Mimo że moje życie roztrzaskało się w drobny mak, mimo że wydaje się, że nic nie ma sensu, to nadal są wokół dobrzy ludzie, którzy nie są obojętni na los drugiej osoby… W to wciąż głęboko wierzę i dlatego proszę o pomoc.
Barbara
- Wpłata anonimowa500 zł
- Wpłata anonimowaX zł
Z rekomendacji Magdy Szymborskiej.
- Magda50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł