Bartosz Klimek - zdjęcie główne

Dramatyczna diagnoza❗️Ratuj życie Bartka – czas do 20 czerwca!

Cel zbiórki: Operacja wycięcia guza mózgu

Organizator zbiórki:
Bartosz Klimek, 29 lat
Szczutowo, mazowieckie
Glejak wielopostaciowy IV stopnia
Rozpoczęcie: 13 czerwca 2022
Zakończenie: 20 czerwca 2022
162 328 zł(160,62%)
Wsparło 996 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Operacja wycięcia guza mózgu

Organizator zbiórki:
Bartosz Klimek, 29 lat
Szczutowo, mazowieckie
Glejak wielopostaciowy IV stopnia
Rozpoczęcie: 13 czerwca 2022
Zakończenie: 20 czerwca 2022

Aktualizacje

  • Operacja się udała! Walka może trwać.

    Mamy dla Was wspaniałe wieści!

    Operacja przebiegła zgodnie z planem, wszystko poszło po myśli lekarza! Bartek czuje się dobrze, powoli dochodzi do siebie. Ogólnie jest w dobrej formie. 

    Czekamy na decyzję lekarza co do dalszego leczenia. Będziemy walczyć!

    Dziękujemy wszystkim za to OGROMNE wsparcie! Dzięki Wam Bartek wciąż jest z nami i może cieszyć się życiem!

    Rodzina i przyjaciele

  • Udało się! Trzymajcie kciuki za Bartka!

    Wasza GIGANTYCZNA pomoc sprawiła, że zdążyliśmy! Dzięki Wam udało się zebrać całą potrzebną kwotę na operację wycięcia guza mózgu, która jest szansą dla Bartka! 

    Operacja została zaplanowana na dziś, dlatego mocno trzymajcie kciuki za jej powodzenie!

    Wierzymy, że wszystko pójdzie zgodnie z planem, a Bartek dostanie wspaniałe, długie życie. 

    Dziękujemy!

    *Środki z nadwyżki zostaną przeznaczone na dalsze leczenie i rehabilitację Bartka.

Opis zbiórki

Gdy okazało się, że mój brat ma guza mózgu, wszyscy byliśmy w szoku. Co prawda wcześniej bolała go głowa, jednak lekarz rodzinny powtarzał, że to pewnie powikłania po przejściu COVID-19. Nie kierował na dalsze badania, a my przecież się nie znaliśmy… Potem było już bardzo źle… Dziś została ostatnia nadzieja dla Bartka. Pilna, nierefundowana operacja! Prosimy, pomóżcie nam walczyć o jego życie!

Gdy Bartek na początku marca czuł się już bardzo źle, ból głowy nie pozwalał wstać z łóżka i pojawiły się wymioty, a nasz lekarz nie umiał pomóc, pojechaliśmy prędko na SOR do Płocka. Tam już pierwsze badanie tomografem wykazało dużego guza w mózgu! 

Kilka dni później Bartka przewieziono do Warszawy na pilną operację wycięcia guza z przedniego płata czołowego. Usłyszeliśmy od lekarzy: “wycięliśmy tyle, ile się dało”. Ile dokładnie? Nie wiemy do dziś. Mieliśmy jednak nadzieję, że przynajmniej na chwilę będzie dobrze. Ciśnienie w głowie się zmniejszyło, ból ustąpił. 

Powiedziano nam, że teraz trzeba czekać na wyniki badań guza, a potem jak przyjdą, mamy umówić się na konsultację. Czekaliśmy więc kolejne tygodnie, by ostatecznie dowiedzieć się najgorszego… Diagnoza – glejak wielopostaciowy IV stopnia. Złośliwy guz mózgu!

Nie mogliśmy w to uwierzyć… Co dalej? Konsultacja. Kolejny szok – nikt nam nie powiedział wcześniej, co dalej, że trzeba szukać na własną rękę, rozpocząć dalsze leczenie. Czekaliśmy więc bezczynnie od operacji do wyniku badania. Potem okazało się, że na chemioterapię jest już za późno, bo Bartek może z niej już nie wyjść…

Powiedziano nam, że mamy szukać sobie onkologii. Wszystko na własną rękę. Człowiek dostaje taką informację i znikąd pomocy, choćby informacji, co dalej! W tym szoku i przerażeniu działaliśmy po omacku, chcąc za wszelką cenę uratować Bartka!


Na konsultacjach w Bydgoszczy okazało się, że guz urósł. Tam właśnie dowiedzieliśmy się też, że leczenie na tym etapie nie pomoże… 

Niestety po kilku tygodniach oczekiwania na wynik biopsji okazało się, że mamy do czynienia z glejakiem IV stopnia ;( Nie było jednak chwili do stracenia. Ból wrócił, mój brat znów zaczął gasnąć na naszych oczach! Znaleźliśmy grupę w mediach społecznościowych, napisaliśmy post. Odezwało się mnóstwo osób, polecając jednego lekarza i jedną klinikę. Wysłaliśmy wyniki do doktora Libionki.

Tylko on dał nam nadzieję! Jest w stanie skutecznie wyciąć aż 80% guza i pokierować dalszym leczeniem. Dla Bartka jest jeszcze szansa, ale czas ucieka… 

Termin operacji wyznaczono na 20 czerwca, a jej koszt to 95 tysięcy złotych! Kosztów dalszego leczenia na ten moment jeszcze nie znamy.

Dr Libionka zalecił konkretne leki wraz z dawkowaniem. Ból częściowo ustąpił, dzięki nim Bartek ma szansę doczekać operacji w lepszym stanie. Ale to wciąż dramatyczny wyścig z czasem…

W tak krótkim czasie nie jesteśmy w stanie zorganizować tak dużej kwoty. Bardzo prosimy Was o pomoc w zebraniu pieniędzy, niezbędnych do tego, aby dać Bartkowi szansę na dalsze leczenie. Na życie…

Damian, brat Bartka, z rodziną

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    4900 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    700 zł
  • Tomek
    Tomek
    Udostępnij
    X zł

    Trzymamy kciuki. Wracaj do zdrowia Bartku !!

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł