Nowoczesne ambulanse od Siepomaga.pl zastąpią medyczne „oldtimery”.

Żółte karetki wypadkowe od Siepomaga.pl zostały zakupione dzięki największej polskiej zbiórce internetowej, jaką okazała się pierwsza edycja zbiórki Siepomaga.pl na rzecz wsparcia polskiej służby zdrowia w walce z koronawirusem, w której wzięło udział kilkaset tys. osób, wiele firm oraz m.in. polscy raperzy organizując internetową akcję #hot16challenge2.

Tworząc mapę miejsc, gdzie trafią zakupione przez nas ambulanse skorzystaliśmy z pomocy Ministerstwa Zdrowia, które wskazało Fundacji Siepomaga te stacje pogotowia ratunkowego i transportu medycznego, które dzięki takiej darowiźnie wymienią jedne z najstarszych w Polsce, medyczne „oldtimery” na nowoczesne karetki.  Tym sposobem ambulanse z logo Siepomaga.pl i #hot16challenge2 już rozpoczynają dyżury w stacji Pogotowia Ratunkowego w Ciechanowcu (woj. Podlaskie), Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego w Komańczy (woj. Podkarpackie), zespole ratownictwa medycznego w Nowogrodzie Bobrzańskim (woj. Lubuskie), stacji Bielskiego Pogotowia ratunkowego w Pisarzowicach (woj. Śląskie), w szpitalu w Łosicach (woj. Mazowieckie) i Sokołowie Podlaskim (woj. Mazowieckie). Jeden ambulans trafił do bazy transportu stołecznego Szpitala Bielańskiego w Warszawie. Wszystkie karetki zostały wyposażone w niezwykle przydatne w warunkach pandemii urządzenia do dezynfekcji pojazdów metodą zamgławiania. Łączna wartość pojazdów przekazanych przez Siepomaga.pl polskiej służbie zdrowia wynosi ponad 2,7 mln zł.

Wszystkie zespoły medyczne zaprosiliśmy po odbiór nowych karetek do siedziby producenta pojazdów w Kutnie. Spotkaliśmy wspaniałych ludzi z „pierwszej linii frontu” walki z COVID-019 – ratowników, pielęgniarki, kierowców, którzy codziennie wyruszają na każde wezwania o pomoc tam, gdzie czasami trwa dramatyczna walka o życie i zdrowie. Oni doskonale wiedzą, jak ważna, wręcz bezcenna jest każda minuta w oczekiwaniu na ratunek…  

Kilka godzin później otrzymaliśmy informację, że pierwszy ambulans z logo Siepomaga.pl przeszedł prawdziwy „chrzest bojowy”. Ratownicy Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego w drodze powrotnej do domu byli świadkami wypadku i jako pierwsi udzielili pomocy poszkodowanemu, którego przekazali załodze lokalnego pogotowia ratunkowego. Tak trzymać! Jak widać, RAZEM mamy wielką MOC!

Dziękujemy!