Zbiórka zakończona
Bogdan Gruszczyński - zdjęcie główne

Mamy tylko siebie... Proszę, razem ze mną ratuj mojego męża!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Bogdan Gruszczyński, 74 lata
Łódź, łódzkie
Padaczka, nowotwór o nieokreślonym charakterze, choroby krążka międzykręgowego, zespoły naczyniowe mózgu z w przebiegu chorób naczyń mózgowych, porażenie połowicze, zaburzenia widzenia
Rozpoczęcie: 4 maja 2020
Zakończenie: 18 stycznia 2021
28 270 zł
Wsparło 555 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0066696 Bogdan

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Bogdan Gruszczyński, 74 lata
Łódź, łódzkie
Padaczka, nowotwór o nieokreślonym charakterze, choroby krążka międzykręgowego, zespoły naczyniowe mózgu z w przebiegu chorób naczyń mózgowych, porażenie połowicze, zaburzenia widzenia
Rozpoczęcie: 4 maja 2020
Zakończenie: 18 stycznia 2021

Rezultat zbiórki

Kochani przyjaciele, znajomi, rodzinko i Ci, których nawet nie znamy ❤️❤️

Z całego serca dziękujemy Wam za pomoc w walce z chorobą i pokryciu częściowych wydatków.
Jesteśmy bardzo wzruszeni, bo terapia już przyniosła efekty! Boguś przytył, ma mniejszy zanik mięśni, lepiej działają nerki, ma więcej sil fizycznych i przy pomocy rehabilitanta i przyjaciół może stanąć i robi pierwsze od lat kroki przy chodziku!

Nie zapomnijcie o nas! Jeszcze raz bardzo dziękujemy wszystkim wspaniałym, kochanym, osobom wyświadczającym dobro ❤️🫂

Wdzięczni,

Krysia i Boguś

Aktualizacje

  • Dziękujemy za wsparcie!

    Wzruszeni, wdzięczni z całego serca jeszcze raz pragniemy bardzo podziękować za wsparcie finansowe, wszystkim wspaniałym darczyńcom, którzy są naszymi przyjaciółmi, ale też tym których nawet nie znamy.  Dzięki wam mogliśmy przez 8 miesięcy kupować bardzo drogie lekarstwa i  korzystać ze specjalnej rehabilitacji, wizyt u lekarzy, pokrywać koszty transportu i zakupić niektóre sprzęty ułatwiające życie osobie niepełnosprawnej.


    Bardzo dziękujemy za budujące wpisy i ciepłe słowa, które w chwilach załamania były pokrzepiające i pozwalały walczyć z chorobą. Nie mamy dzieci i wnuków, ale to wy staliście się DAREM OJCA, czyli BOGA i odpowiedzią na nasze modlitwy.

    Trudno wyrazić słowami podziękowania ... JESTEŚCIE KOCHANI!!!!!
    MOCNO was tulimy. Wyjątkowe podziękowania składamy pracownikom fundacji, którzy okazali nam wiele serca, empatii i delikatności gdy z nami współpracowali uwzględniając nasze słabości fizyczne i psychiczne.

    Bardzo dziękujemy.

    Wzruszeni Bogdan i Krystyna Gruszczyńscy

  • ❗️ Stan Bogdana się pogorszył...

    Kochani,

    kurkumina to nowy lek, który miał mąż otrzymywać jako wlewy dożylne, ale 2 miesiące temu zrezygnowaliśmy, ponieważ to są duże dawki i bardzo drogie - nie wystarczyłoby pieniędzy zebranych na zbiórce...

    Musieliśmy również zmniejszyć bardzo dawki CBD, bo są bardzo drogie, przez co pojawiło się więcej padaczek i paraliżu u męża, a ponieważ nie mogę go wtedy doprowadzić do toalety, zakupiliśmy wc przenośne dla inwalidów.  

    Bogdan Gruszczyński

    Jest ciężko, co tu dużo ukrywać. Dlatego pragnę wszystkim z całego serca podziękować za dotychczasową wielką pomoc i wsparcie... Spójrzcie proszę  jeszcze raz łaskawym okiem na nas - dwoje schorowanych, ale bardzo wdzięcznych za wszystko ludzi.

    Krystyna i Bogdan

Opis zbiórki

Tak trudno prosić mi o pomoc, ale tak bardzo chcę zrobić wszystko, by mój ukochany mąż, jak najdłużej był ze mną... Bogdan ma oponiaka, padaczkę, a także porażenie lewej strony ciała. Mimo że dotychczas to on wspierał mnie, teraz sam potrzebuje pomocy w każdej czynności. Nie mamy na kogo liczyć, nie mamy dzieci, a tym bardziej wnucząt, których pomoc potrafi być nieoceniona…

Bogdan Gruszczyński

Grudzień 2018. Guz mózgu - 3,5 cm. Neurochirurg, oglądając wynik badania rezonansem na dużym monitorze, stwierdził, że jedna operacja może nie wystarczyć, a on nie daje gwarancji, na to, co się wydarzy. Mąż po niej może stać się “roślinką”, a może być jeszcze gorzej. Strach podjąć taką decyzję, szczególnie, kiedy ma się tyle lat…

W wyniku choroby mąż ma silny i palący bol głowy, uczucie rozsadzania, a co najgorsze, również padaczkę.  Dolegliwość, która swoimi atakami paraliżuje i uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Do tego wszystkiego lewostronny niedowład. Mąż wymaga pomocy we wszystkich czynnościach dnia codziennego.

Bogdan Gruszczyński

Mamy już swoje lata. Dawniej Bogdan wspierał mnie w chorobie, bo mam umiarkowany stopień inwalidzki. Dzisiaj to ja resztkami sił staram się być dla niego oparciem. Nie mamy dzieci, wnuków. Nasze maleństwo zmarło w moim łonie, kiedy byliśmy młodzi. Proszenie o pomoc i wsparcie jest dla nas przykre i nieco upokarzające, ale nic innego nam nie zostało. Bogdan jest całym moim światem, mam tylko jego, a on ma tylko mnie…

Bogdan Gruszczyński

Jest nam bardzo ciężko, utrzymujemy się z jednej emerytury, a potrzeby starszych osób są naprawdę kosztowne, zwłasza jeśli się poważnie choruje. Chociaż nie jest mi łatwo, to jedyne, co mi pozostało to prosić dobrych ludzi o pomoc. Tak bardzo chciałabym, by maż był ze mną jak najdłużej, a potrzebne są pieniądze na opłacenie leczenia, które ma za zadanie wspierać zmęczony długą walką z chorobą organizm Bogdana…

Kochająca żona

Wpłaty

Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    30 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    15 zł
  • Anonimowa Pomagaczka
    Anonimowa Pomagaczka
    Udostępnij
    3 zł
  • Monika Magdalena Maria R.
    Monika Magdalena Maria R.
    Udostępnij
    200 zł

    Kochani Moi Dużo wiary..Niech Bóg ma w opiece Bogusia i Wam błogosławi..dużo sił, by przetrwać te trudne chwile..Ściskam Was mocno i całuję :*

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    200 zł

Ta zbiórka jest zakończona, ale Bogdan Gruszczyński wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj