
Prosimy, pomóż naszej mamie wygrać z NOWOTWOREM PŁUC❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- ❤️od Grażynki i Sabiny 🙏🏼🍀zaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Walka z chorobą mamy wciąż trwa! Pomóż!
Na ten moment wiemy, że mama przeszła zapalenie płuc po drugiej chemioterapii. Do szpitala trafiła 24 grudnia z dusznościami. Wówczas dostawała bardzo silne antybiotyki, kroplówki nawadniające, które spowodowały spadek hemoglobiny. W szpitalu nikt nie wspomniał o przetaczaniu krwi. Dopiero lekarz z hospicjum domowego o tym powiedział.
9 stycznia dostałam wiadomość od kuzynki, że z mamą jest bardzo źle i szpital sugeruje oddanie jej do hospicjum. Szybko zadzwoniłam do taty i powiedziałam, że jutro jadę z nim do Polski. Dotarliśmy do Ostrowca 10 stycznia nad ranem. Ugotowaliśmy jej ulubiony rosół i pojechaliśmy.
Jak się okazało mama dostawała 6 tabletek dziennie! Plus kroplówki, po których zasypiała. Zaczęła się robić odleżyna. Parę dni wcześniej rozmawiałam z ordynatorem i powiedziałam, że mama chce wyjść do domu a nie do hospicjum. Wtedy w szpitalu mówiła mi, że nie chce tylu tabletek. Każdy ruch powodował ból po wielu dniach w łóżku.
W poniedziałek 12 stycznia wypisali mamę do domu. Pierwsze kilka dni nie mogła gryźć, było bardzo ciężko i naprawdę każdy dotyk powodował ból.
Po konsultacji z lekarzem onkologiem oraz lekarzem z opieki paliatywnej mama dostała plastry przeciwbólowe. Z dnia na dzień było lepiej. Codziennie z nią ćwiczyliśmy. Mama zaczęła jeść, normalnie gryźć. Dostaje codziennie witaminy, nutridrinki. Kupujemy też owoce. To wszystko generuje koszty. Zamówiłam dużo rzeczy niezbędnych typu łóżko rehabilitacyjne, materac przeciwodleżynowy, szpitalny. Pieluchy, myjki, pianki, balsamy. Itd.

Mama została pod opieką prywatnej opiekunki. Nie może zostać absolutnie sama. Jeszcze jest osłabiona, ma zawroty głowy. Czekamy na wznowienie leczenia, immunoterapii. To wiąże się z opłatami za transport. Hemoglobina zaczęła rosnąć nie potrzeba robić transfuzji krwi, ale mama musi stanąć na nogi choćby z rolatorem,aby leczenie mogło być kontynuowane.
Moja mama martwiła się utratą włosów, a w szpitalu niestety bardzo schudła. Tam niewiele jadła. W domu po kilku dniach zaczęła jeść normalnie i więcej. Aktualnie kosztów jest sporo, potrzebne są leki na depresję, witaminy, nutridrinki, pieluchy etc. Plus opłacamy z braćmi opiekę całodobową.
Cieszę się, że pojechaliśmy z tatą i zabraliśmy mamę do domu. Zobaczyliśmy znów jej uśmiech i chęć walki. Kochamy ją bardzo i chcemy, aby mogła kontynuować leczenie niebawem, dlatego potrzebne jest Wasze dalsze wsparcie.
Ilona
Opis zbiórki
Mama dowiedziała się o swojej chorobie 30 października. Do ostatnich chwil wierzyliśmy, że to pomyłka, że zmiana będzie łagodna albo że uda się ją operować. Niestety podczas konsylium usłyszeliśmy diagnozę, która zwaliła nas z nóg: rak płuc niedrobnokomórkowy w stadium 4B.
W sierpniu mama wykonała kontrolne prześwietlenie płuc. Wynik wzbudził niepokój, dlatego trafiła do szpitala w Ostrowcu Świętokrzyskim, a następnie do Czerwonej Góry na kolejne badania. Przez cały ten czas mieliśmy nadzieję, że to tylko zaostrzenie POChP, na które chorowała od dawna. Nikt z nas nie spodziewał się tak dramatycznych wieści…
Mama rozpoczęła leczenie – chemioterapię oraz immunoterapię. Lekarze dają nam nadzieję, że z tą chorobą można żyć jak z chorobą przewlekłą. Dopóki istnieje choć cień szansy, walczymy.
Niestety leczenie, dojazdy do szpitali, opieka i sprzęt, którego mama potrzebuje, generują ogromne koszty. Mama od miesięcy zmaga się z silnym bólem nogi, coraz trudniej jest jej wstawać w nocy i samodzielnie funkcjonować. Potrzebujemy łóżka medycznego, aby zapewnić jej bezpieczeństwo i choć odrobinę ulgi. Do tego dochodzą koszty transportów na leczenie, wizyt, leków i codziennej opieki.
Próbowałam przenieść leczenie mamy za granicę, jednak możliwości ubezpieczeniowe na to nie pozwalają, a koszt terapii w Holandii czy Niemczech jest dla nas zupełnie nieosiągalny. Każda wpłata, nawet najmniejsza, to dla nas ogromne wsparcie. Pomóż nam zawalczyć o czas, o komfort, o spokojniejsze dni dla naszej mamy.
Dziękujemy z całego serca.
Rodzina
- Wpłata w ramach Stałej Pomocy❤️od Grażynki i Sabiny 🙏🏼🍀X zł
- Aniela Łapczyńska200 zł
Wracaj do zdrowia Bożenka ♥️
- Wpłata anonimowa50 zł
- Adela200 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł