Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Pilne!
Bożena Pikus - zdjęcie główne

Prosimy, pomóż naszej mamie wygrać z NOWOTWOREM PŁUC❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Bożena Pikus, 62 lata
Ostrowiec Świętokrzyski
Guz płuca lewego
Rozpoczęcie: 19 grudnia 2025
Zakończenie: 20 czerwca 2026
9375 zł
WesprzyjWsparło 68 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0877654
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0877654 Bożena

Stała pomoc

1 wspierający co miesiąc
Regularne wsparcie daje Bożenie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • ❤️od Grażynki i Sabiny 🙏🏼🍀
    ❤️od Grażynki i Sabiny 🙏🏼🍀zaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Bożena Pikus, 62 lata
Ostrowiec Świętokrzyski
Guz płuca lewego
Rozpoczęcie: 19 grudnia 2025
Zakończenie: 20 czerwca 2026

Aktualizacje

  • Walka z chorobą mamy wciąż trwa! Pomóż!

    Na ten moment wiemy, że mama przeszła zapalenie płuc po drugiej chemioterapii. Do szpitala trafiła 24 grudnia z dusznościami. Wówczas dostawała bardzo silne antybiotyki, kroplówki nawadniające, które spowodowały spadek hemoglobiny. W szpitalu nikt nie wspomniał o przetaczaniu krwi. Dopiero lekarz z hospicjum domowego o tym powiedział.

    9 stycznia dostałam wiadomość od kuzynki, że z mamą jest bardzo źle i szpital sugeruje oddanie jej do hospicjum. Szybko zadzwoniłam do taty i powiedziałam, że jutro jadę z nim do Polski. Dotarliśmy do Ostrowca 10 stycznia nad ranem. Ugotowaliśmy jej ulubiony rosół i pojechaliśmy.

    Jak się okazało mama dostawała 6 tabletek dziennie! Plus kroplówki, po których zasypiała. Zaczęła się robić odleżyna. Parę dni wcześniej rozmawiałam z ordynatorem i powiedziałam, że mama chce wyjść do domu a nie do hospicjum. Wtedy w szpitalu mówiła mi, że nie chce tylu tabletek. Każdy ruch powodował ból po wielu dniach w łóżku.

    W poniedziałek 12 stycznia wypisali mamę do domu. Pierwsze kilka dni nie mogła gryźć, było bardzo ciężko i naprawdę każdy dotyk powodował ból.

    Po konsultacji z lekarzem onkologiem oraz lekarzem z opieki paliatywnej mama dostała plastry przeciwbólowe. Z dnia na dzień było lepiej. Codziennie z nią ćwiczyliśmy. Mama zaczęła jeść, normalnie gryźć. Dostaje codziennie witaminy, nutridrinki. Kupujemy też owoce. To wszystko generuje koszty. Zamówiłam dużo rzeczy niezbędnych typu łóżko rehabilitacyjne, materac przeciwodleżynowy, szpitalny. Pieluchy, myjki, pianki, balsamy. Itd.

    Bożena Pikus

    Mama została pod opieką prywatnej opiekunki. Nie może zostać absolutnie sama. Jeszcze jest osłabiona, ma zawroty głowy. Czekamy na wznowienie leczenia, immunoterapii. To wiąże się z opłatami za transport. Hemoglobina zaczęła rosnąć nie potrzeba robić transfuzji krwi, ale mama musi stanąć na nogi choćby z rolatorem,aby leczenie mogło być kontynuowane.

    Moja mama martwiła się utratą włosów, a w szpitalu niestety bardzo schudła. Tam niewiele jadła. W domu po kilku dniach zaczęła jeść normalnie i więcej. Aktualnie kosztów jest sporo, potrzebne są leki na depresję, witaminy, nutridrinki, pieluchy etc. Plus opłacamy z braćmi opiekę całodobową.

    Cieszę się, że pojechaliśmy z tatą i zabraliśmy mamę do domu. Zobaczyliśmy znów jej uśmiech i chęć walki. Kochamy ją bardzo i chcemy, aby mogła kontynuować leczenie niebawem, dlatego potrzebne jest Wasze dalsze wsparcie.

    Ilona 

Opis zbiórki

Mama dowiedziała się o swojej chorobie 30 października. Do ostatnich chwil wierzyliśmy, że to pomyłka, że zmiana będzie łagodna albo że uda się ją operować. Niestety podczas konsylium usłyszeliśmy diagnozę, która zwaliła nas z nóg: rak płuc niedrobnokomórkowy w stadium 4B.

W sierpniu mama wykonała kontrolne prześwietlenie płuc. Wynik wzbudził niepokój, dlatego trafiła do szpitala w Ostrowcu Świętokrzyskim, a następnie do Czerwonej Góry na kolejne badania. Przez cały ten czas mieliśmy nadzieję, że to tylko zaostrzenie POChP, na które chorowała od dawna. Nikt z nas nie spodziewał się tak dramatycznych wieści…

Mama rozpoczęła leczenie – chemioterapię oraz immunoterapię. Lekarze dają nam nadzieję, że z tą chorobą można żyć jak z chorobą przewlekłą. Dopóki istnieje choć cień szansy, walczymy.

Niestety leczenie, dojazdy do szpitali, opieka i sprzęt, którego mama potrzebuje, generują ogromne koszty. Mama od miesięcy zmaga się z silnym bólem nogi, coraz trudniej jest jej wstawać w nocy i samodzielnie funkcjonować. Potrzebujemy łóżka medycznego, aby zapewnić jej bezpieczeństwo i choć odrobinę ulgi. Do tego dochodzą koszty transportów na leczenie, wizyt, leków i codziennej opieki.

Próbowałam przenieść leczenie mamy za granicę, jednak możliwości ubezpieczeniowe na to nie pozwalają, a koszt terapii w Holandii czy Niemczech jest dla nas zupełnie nieosiągalny. Każda wpłata, nawet najmniejsza, to dla nas ogromne wsparcie. Pomóż nam zawalczyć o czas, o komfort, o spokojniejsze dni dla naszej mamy.

Dziękujemy z całego serca.

Rodzina

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • ❤️od Grażynki i Sabiny 🙏🏼🍀
    ❤️od Grażynki i Sabiny 🙏🏼🍀
    Udostępnij
    X zł
    Wpłata w ramach Stałej Pomocy
  • Aniela Łapczyńska
    Aniela Łapczyńska
    Udostępnij
    200 zł

    Wracaj do zdrowia Bożenka ♥️

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Adela
    Adela
    Udostępnij
    200 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł