Zbiórka zakończona
Czarek Macanko - zdjęcie główne

Każda infekcja stwarza śmiertelne niebezpieczeństwo! Pomóż!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabiltacja

Organizator zbiórki:
Czarek Macanko, 10 lat
Stawnica, wielkopolskie
Anemia aplastyczna, zapalenie wątroby
Rozpoczęcie: 3 kwietnia 2023
Zakończenie: 17 stycznia 2024
29 030 zł
Wsparły 343 osoby

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0268714 Cezary

Cel zbiórki: Leczenie i rehabiltacja

Organizator zbiórki:
Czarek Macanko, 10 lat
Stawnica, wielkopolskie
Anemia aplastyczna, zapalenie wątroby
Rozpoczęcie: 3 kwietnia 2023
Zakończenie: 17 stycznia 2024

Aktualizacje

  • Przeszczep, WIRUS i dalsza walka o zdrowie i życie❗️POMOCY❗️

    Nasz mały Bohater jest po przeszczepie szpiku!

    Długa droga przed nami... Musimy zaczekać na wieści czy przeszczep się przyjął, czy też nie ale dzielnie czekamy.

    Niestety napotkaliśmy też niemały problem... W organizmie synka pojawił się  ZAGRAŻAJĄCY ŻYCIU WIRUS, CYTOMEGALIA CMV!

    Cezary Macanko

    Zaatakować może wszystko, co nasz chłopiec właśnie otrzymał, czyli szpik! Może zrobić ogromne krzywdy w wątrobie, nerkach, narządach wewnętrznych, a nawet i mózgu. Jeśli siła wirusa będzie zbyt duża... Możemy go stracić!

    Dlatego potrzebujemy leku, który go uchroni. Niestety kwota do zebrania jest ogromna. 24 000 złotych na 1 miesiąc leczenia!  My potrzebujemy aż 3 kuracji...

    Proszę, dajcie nam nadzieję...
    Dziękujemy za wsparcie...

     

    Rodzice

Opis zbiórki

To był dzień, jak każdy inny, a tak przynajmniej myślałam. Rano synek pojechał do szkoły, a ja zabrałam się za swoje obowiązki. Wszystko było dobrze, aż do momentu, gdy niespodziewanie otrzymałam telefon. Po drugiej stronie usłyszałam przerażony głos – "Pani syn w jednej chwili zrobił się cały żółty! Proszę natychmiast przyjechać!"

Nie zastanawiając się długo, wsiadłam do samochodu i pojechałam do szkoły. I choć wiedziałam, że dzieje się coś naprawdę niedobrego, nie spodziewałam się takiego widoku. Skóra Czarka, jego cała twarz, a nawet białka oczne były żółte! Nigdy czegoś takiego nie widziałam! Natychmiast pojechaliśmy do szpitala. 

Po serii zrobionych badań dowiedzieliśmy się rozpoznano u niego ostre zapalenie wątroby z cholestazą o nieustalonej etologii, niekamiczne zapalenie woreczka żółciowego, niedobór witaminy D, próchnicę oraz zapalenie stolca. Nie mogłam w to uwierzyć! Jak dotąd Czarek rozwijał się prawidłowo. Był zdrowy, jak inne dzieci i jego młodsze rodzeństwo. Czułam, jak w jednej chwili tracę grunt pod nogami…

W szpitalu przebywaliśmy od połowy listopada do początku grudnia. Potem czekały nas wizyty kontrolne. Na początku lutego zauważyłam u Czarka małe krwiaczki na całych dłoniach. Zlecono nam kolejne badania, które niestety odkryły przed nami brutalną prawdę – choć próby wątrobowe były w normie, morfologia wykazała brak czerwonych krwinek i małopłytkowość. Niemal natychmiast lekarze podjęli decyzję o przetoczeniu krwi. Przeprowadzono także trepanobiobsję oraz zbadano szpik kostny.

Cezary Macanko

Wyniki były szokujące – nadmiernie rozwinięta tkanka podskórna na skórze brzucha i kończyn, liczne podbiegnięcia krwawe oraz leukopenia z neutropenia.

Krótko mówiąc, nasz synek cierpi na ciężką anemię aplastyczną. Co to oznacza? Każde uderzenie, każdy siniaczek, spotkania z ludźmi, infekcja czy jakiekolwiek nawet najmniejsze krwawienie zagraża życiu Czarka! Sprawa jest na tyle poważna, że konieczne okazało się także usunięcie zębów, które stwarzały dla niego zbyt wysokie ryzyko.

Ja mąż i młodszy syn robimy wszystko, co w naszej mocy, by uratować Czarka. Wszyscy poddaliśmy się badaniom na szpik kostny, jednak żadne z nas nie może być dawcą. Z tego względu synek został wpisany na listę oczekujących na przeszczep. 

Nasze życie zmieniło się diametralnie. Raz w tygodniu jeździmy do szpitala na przetaczanie płytek krwi. Dziś jest stabilnie, jednak świadomość, że w ciągu jednej sekundy, wszystko może runąć, jest przerażająca. Mąż opiekuje się synem i przez cały czas musi być w gotowości. Ja opiekuję się dwójką naszych pozostałych dzieci. Z tego względu oboje nie możemy podjąć pracy. 

Jest nam naprawdę ciężko. Wiemy jednak, że musimy być silni. Bo tylko w takim sposób możemy stawić czoła tej chorobie. Nie chcemy, by w tej walce pieniądze okazały się przeszkodą nie do pokonania. Leczenie, dojazdy do szpitali i kontrole lekarskie mocno obciążają nasz budżet. Wasze wsparcie będzie więc dla nas nieocenione, a każda złotówka na wagę złota. 

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Czarek Macanko wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj