13 doba, która zniszczyła życie. Prosimy, pomóż odmienić los Damiana

Zbiórka na cel: NF-Walker
Zbiórka zakończona
Damian Jakubowski
Verified Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 452 osoby
6 317,69 zł (103,28%)

Damian Jakubowski, 15 lat

MPD

Trablice, mazowieckie

Rozpoczęcie: 11 Stycznia 2018
Zakończenie: 05 Kwietnia 2018

06 Kwietnia 2018, 14:28
Mamy 100%, dziękujemy!

Dobre wieści!

Dzięki Waszej pomocy Damian dostanie specjalistyczne urządzenie, które pozwoli mu chodzić! Mogliśmy zamknąć zbiórkę na 100%, bo rodzicom chłopca udało się zdobyć brakującą kwotę we własnym zakresie.

Już wkrótce NF Walker trafi do Damiana - to spełnienie marzenia chłopca i jego rodziny!

Razem wielką mamy MOC!

Pokaż wszystkie aktualizacje

Wiemy już, że szczęście w jednej chwili może prysnąć jak bańka mydlana. Zostaje przekreślone wiadomością, która wpływa na całe życie, zamieniając je w niekończącą się walkę. Byliśmy młodzi, mieliśmy normalne, spokojne życie. 4-letni synek Kamil, drugie dziecko w drodze - pełnia szczęścia. Mieliśmy mnóstwo marzeń i planów, a dzisiaj tamte chwile są odległe jak zatarte czasem wspomnienia. Dziś jest inaczej. Nasz synek jest bardzo chory, a my staramy się ze wszystkich sił, by jego życie było szczęśliwe. Mimo wszystko… Prosimy, pomóż Damianowi.

Wyprawka była już skompletowana, wybraliśmy imię i snuliśmy wizje cudownego dzieciństwa i ponownego rodzicielstwa. Nie czuliśmy lęku, bo przecież wszystko miało być dobrze… Dzisiaj wiemy, jak błędne były nasze przekonania… Ciąża przebiegała prawidłowo do momentu tego feralnego 30 tygodnia, kiedy poczułam skurcze i dziwny ból. Ból który był początkiem wszystkiego…

Niestety, mimo wysiłków lekarzy, nie udało się doprowadzić ciąży do końca. Poród odbył się błyskawicznie. Poczułam, że odeszły mi wody, a strach sparaliżował ciało - przecież to jeszcze za wcześnie! Pojawił się on - nasz wyczekany, wymarzony synek, który odmienił nasze życie. Był wcześniakiem, ale miał być zdrowy. Mieliśmy się nie martwić, zaufać lekarzom. Może byliśmy naiwni, niedoświadczeni, ale tak zrobiliśmy. Skoro lekarz mówił, że będzie dobrze, uczepiliśmy się tej myśli. Marzyliśmy tylko o tym, by zabrać Damianka do domu, by mógł poznać brata i resztę rodziny. Ale los chciał inaczej.

W 13 dobie życia okazało się. że nasz malutki Skrzat nie radzi sobie z przedwczesnym przyjściem na świat i wszystkimi obciążeniami, które temu towarzyszą. Miał pecha… Jego stan nie został odpowiednio wcześnie rozpoznany. Rozpoczęła się dramatyczna walka o życie, a my nie rozumieliśmy, jak to się mogło stać - przecież mówili nam, że wszystko będzie dobrze! Błyskawiczne przewiezienie Damian do kliniki neonatologii sprawił, że nasz syn przeżył, jednak to, co wydarzyło się w tej pechowej 13 dobie życia odcisnęło trwałe piętno…

Okazało się, że nastąpiło rozległe niedotlenienie. Skutki - dramatyczne. Nasze dziecko już do końca życia będzie niepełnosprawne, zależne od innych. Nie tak miało być! Właśnie wtedy zaczęła się nasza wojna - wojna o życie, o normalność, a po przeciwnej stronie stanęło Mózgowe Porażenie Dziecięce. Nie chcieliśmy go, wypieraliśmy, ale za każdym razem wracała jak bumerang. Każdego dnia zmagaliśmy się z własnymi słabościami i strachem o przyszłość. Na szczęście mieliśmy miłość, nadzieję i wiarę w cud.

Dziś nasz syn ma 14 lat. Cały ten czas jest niewolnikiem swojego ciała, ale mimo wszystko jest jest radosny, cieszy się z każdej chwili, z każdego dnia. Chociaż niewiele mówi, wszystko rozumie i co najważniejsze - kocha całym sercem!

W swoim krótkim życiu przeszedł już wiele:  w tym roku poddany był zabiegowi fibrotomii, dzielnie ćwiczy 3 razy w tygodniu, chociaż rehabilitacja to nic przyjemnego. Teraz pojawiła się szansa na choć chwile pełnej samodzielności! Marzymy, by móc ją wykorzystać. NF Walker to specjalistyczny “chodzik”, który pozwoli Damianowi chodzić! To największe marzenie naszego synka - poczuć, jak to jest być zdrowym, jak to jest chodzić samodzielnie, bez niczyjej pomocy. Wcześniej nie sądziłam nawet, że to będzie kiedyś możliwe, chociaż każdego dnia modliłam się o ten mały cud. Łzy szczęścia poniosły nas tam, gdzie jest nadzieja. Gdy zamykam oczy, widzę, jak Damian biega za bratem z piłką. I choć to znowu tylko marzenie, głęboko wierzę, że kiedyś się spełni.

Sami nie jesteśmy w stanie pomóc naszemu synkowi, bo urządzenie kosztuje blisko 40 tysięcy złotych! Postanowiliśmy jednak spróbować zebrać pieniądze, bo dla szczęścia swojego dziecka rodzic jest w stanie na największe poświęcenie. Prosimy Was o pomoc - wierzymy, że szczęście Damiana wróci do Was ze zdwojoną mocą!

Pomogli

Ładuję...

Verified Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 452 osoby
6 317,69 zł (103,28%)

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość