Rak zniszczył mi życie... Czy uda mi się je odzyskać?

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 077 osób
48 930 zł (104,53%)
Zbiórka na cel
Proteza nogi - szansa na normalne życie

Daria Styn, 26 lat

Choczewo, pomorskie

Rak kości udowej, wada słuchu

Rozpoczęcie: 13 Września 2019
Zakończenie: 13 Stycznia 2020

Trzy lata temu dowiedziałam się, że mam raka kości udowej, Miałam 22 lata i, zamiast cieszyć się młodością, musiałam rozpocząć walkę o życie. Przeszłam przez piekło, poznałam czym jest prawdziwy strach. Codziennie budziłam się z myślą, czy w ogóle będzie mi dane przeżyć kolejny dzień. Żyję, ale choroba pozostawiła bardzo bolesne piętno – musiałam zgodzić się na amputację nogi. Straciłam swoją sprawność, dlatego teraz muszę zrobić wszystko, żeby ją odzyskać. Pomożesz mi w tym?

Daria Styn

Styczeń 2016. To wtedy w gabinecie lekarza usłyszałam o raku. Musiałam zapomnieć o wszystkich swoich najbliższych planach i marzeniach i przenieść swoje życie na oddział onkologii. Od stycznia do maja przyjęłam 5 cykli chemii. Obciążające leczenie sprawiło, że w dużym zakresie straciłam słuch. Niedosłyszę. Moja historia się jednak na tym nie kończy… 

Po operacji endoprotezy stawu kolanowego i uda okazało się, że mam przerzuty do płuc. Konieczne były operacje. Kiedy myślałam, że będzie już tylko lepiej, że wychodzę na prostą, trzeba było wymienić poluzowaną endoprotezę. Trzy tygodnie po operacji doszło do złamania uda w tej samej nodze i konieczna była operacja zespolenia, dodatkowo wstawiono blachę, obrączki oraz trzy śruby. 

Przeżyłam koszmar. Miałam za sobą długie miesiące bólu, po czym w końcu zaczęłam wierzyć, że choroba odpuści. Odpuściła na rok… W listopadzie 2018 roku wykryto małą zmianę pod kolanem w prawej nodze. W grudniu potwierdziło się najgorsze – wznowa nowotworu! 

Daria Styn

Tym razem guz był umiejscowiony w naczyniach. To bardzo złe miejsce. Pierwszy cykl chemioterapii niestety nie pomógł, a choroba postąpiła bardzo szybko. Nie było już szans na uratowanie nogi… W czasie, gdy większość ludzi świętuje nastanie Nowego Roku, ja wracałam do szpitala. Po operacji obudziłam się już bez nogi…

Uczę się żyć na nowo, ale to bardzo trudne. Bez protezy nie mam szans na normalne życie. Przed chorobą byłam bardzo aktywna. Kochałam sport i konie. Bardzo chciałabym znów wsiąść na rower, jeździć konno. Dostałam tymczasową protezę, na której uczę się chodzić, ale do zakupu stałej jeszcze dużo brakuje. Koszty są ogromne, dlatego zdecydowałam się poprosić o pomoc. Tylko tak mogę odzyskać dawne życie...

Daria

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 077 osób
48 930 zł (104,53%)