Zbiórka zakończona
Dariusz Rajczak - zdjęcie główne

Koszmarny wypadek zmienił życie mojego męża w walkę!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pobyt w ZOL

Organizator zbiórki:
Dariusz Rajczak, 46 lat
Buk, wielkopolskie
Stan po potrąceniu przez samochód - uraz śródczaszkowy
Rozpoczęcie: 9 lutego 2023
Zakończenie: 31 maja 2023
11 634 zł
Wsparło 137 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0254680 Dariusz

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pobyt w ZOL

Organizator zbiórki:
Dariusz Rajczak, 46 lat
Buk, wielkopolskie
Stan po potrąceniu przez samochód - uraz śródczaszkowy
Rozpoczęcie: 9 lutego 2023
Zakończenie: 31 maja 2023

Rezultat zbiórki

Tak bardzo Wam dziękujemy! Mamy nadzieję, że teraz będzie już coraz lepiej!

Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym oraz wsparcie cudownych specjalistów przyniosło to, na co tak długo czekaliśmy – Dariusz stanął na nogi. 

Dariusz Rajczak

Obecnie Darek przebywa w domu i dzięki Wam kontynuuje rehabilitację i leczenie, które pewnie potrwa bardzo długo. Z dnia na dzień jego stan się jednak znacząco poprawia i czuje się lepiej.

DZIĘKUJEMY! 

Opis zbiórki

Ten dzień już nigdy nie zniknie z mojej pamięci. Za każdym razem wraca w moich myślach jak najgorszy koszmar. Święta były już za pasem… Zostało zaledwie kilka dni do Wigilii Bożego Narodzenia. Mąż był w pracy, gdy zdarzył się ten potworny wypadek… 

Dariusz kładł kostkę brukową na wysepce, gdy mężczyzna kierujący ruchem w pewnym momencie krzyknął do pracowników, aby uciekali… Bus, który pędził w ich stronę, nie zdążył się zatrzymać. Tylko dwóm osobom udało się odskoczyć na bok. Mój mąż, który akurat kucał, nie zdążył… Pojazd uderzył w niego z całą swoją prędkością… Na samą myśl o tym, uginają się pode mną kolana!

Stan męża był bardzo ciężki. Przebywał w śpiączce ponad miesiąc, a gdy udało się go wybudzić, nie odzyskał świadomości. Do dziś z Darkiem nie ma kontaktu. Mąż nie ma też czucia w prawej ręce. Potrzebuje całodobowej opieki i jest karmiony przez rurkę. Obecnie przebywa w zakładzie opiekuńczo-leczniczym. 

Niestety koszty związane z pobytem w ośrodku są ogromne i nie jestem w stanie dalej samodzielnie opłacać rehabilitacji męża. To świadomość, która łamie mi serce. Znaleźliśmy się w sytuacji bez wyjścia. Rehabilitacja jest konieczna do tego, by mąż mógł zawalczyć o utraconą sprawność, by mógł do mnie wrócić, a ja nie jestem w stanie sama mu jej zapewnić. Wasza pomoc jest naszą jedyną nadzieją! 

Agnieszka, żona

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Dariusz Rajczak wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj