
Gdy mój synek dostał diagnozę, wszystko stało się jasne. Teraz chcę zapewnić mu jak najwięcej terapii. Wesprzyj nas!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pomoce sensoryczne i terapeutyczne
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pomoce sensoryczne i terapeutyczne
Opis zbiórki
Przez kilka lat obawiałam się, że zachowania Dawida to moja wina, że to ja popełniłam jakiś błąd w wychowywaniu go. Kiedy więc wreszcie usłyszałam diagnozę, nie poczułam smutku, przygnębienia czy strachu. Poczułam ulgę.
To nauczycielki wychowania wczesnoszkolnego po raz pierwszy zwróciły moją uwagę, że Dawid ma pewne trudności i przez to odróżnia się od rówieśników. Zauważałam to, lecz nie potrafiłam tego nazwać. Szukałam problemu ze swoim sposobem życia. Myślałam, że to przeze mnie synek ma problemy z kontaktami towarzyskimi. Sądziłam, że wszystko związane jest z moim funkcjonowaniem, że Dawid przejmuje mój sposób bycia. Jego sposób wypowiedzi, używanie niestandardowego dla młodszych dzieci słownictwa czy problem z rozumieniem żartów tłumaczyłam moim stylem wypowiedzi do niego.
Proces uzyskania diagnozy był bardzo długi. W tym czasie konsultowaliśmy się również prywatnie. Wreszcie udało się uzyskać ostateczne potwierdzenie – zespół Aspergera. W jednej chwili wszystko nabrało sensu. To, że Dawid jest bardzo ruchliwy i trudno mu się skoncentrować, to, że trudno mu nawiązać relacje z rówieśnikami, to, że nie rozumie ironii i żartów, wrażliwość sensoryczna, wybiórczość pokarmowa, brak potrzeby zabawy, a wreszcie to, że każda zmiana z góry ustalonego planu wytrąca go z równowagi i wprawia w dyskomfort.

Mój synek jest jeszcze małym chłopcem, który dopiero odkrywa świat i uczy się w nim funkcjonować. Nie zawsze rozumie swoje emocje, nie zawsze wie, jak je okazać. Odkąd dostaliśmy diagnozę, lepiej go rozumiem. Odpuściłam próby zmienienia go. Skupiam się na tym, by zapewnić mu odpowiednie terapie, zajęcia i pomoce sensoryczne – to, co zapewni mu realną pomoc w codzienności.
Największym wyzwaniem pozostaje to, co Dawid ma problemy ze skupieniem uwagi. Widzę, że terapie przynoszą pozytywny skutek i coraz dłużej potrafi pozostać skoncentrowany. Musimy jednak nadal nad tym pracować. Chciałabym też, aby synek bardziej się otworzył na innych ludzi.
Kształcenie specjalne, zajęcia emocjonalno-społeczne, zajęcia korekcyjne, WWR to dla mojego synka konieczność. Niestety, dojazdy i opieka specjalistów wiążą się z ogromnymi kosztami. Będę wdzięczna, jeśli zdecydujecie się nas wesprzeć.
Katarzyna, mama Dawida
- Andrzej Endriu20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa30 zł