Zbiórka zakończona
Diana Derkach - zdjęcie główne

PILNE❗️16 lat i nowotwór - Diana walczy o życie, błagamy o ratunek!

Cel zbiórki: ratowanie życia: leczenie onkologiczne w klinice w Turcji

Organizator zbiórki:
Diana Derkach, 21 lat
Nemyriv
nowotwór złośliwy kości: mięsak Ewinga
Rozpoczęcie: 18 maja 2021
Zakończenie: 25 lipca 2021
203 620 zł(101,16%)
Wsparło 6436 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0131441 Diana

Cel zbiórki: ratowanie życia: leczenie onkologiczne w klinice w Turcji

Organizator zbiórki:
Diana Derkach, 21 lat
Nemyriv
nowotwór złośliwy kości: mięsak Ewinga
Rozpoczęcie: 18 maja 2021
Zakończenie: 25 lipca 2021

Rezultat zbiórki

Napisać dziękuję to tak jakby nic nie napisać...

Słowami bardzo ciężko wyrazić wdzięczność, którą czujemy. 

Dziękujemy Wam za wsparcie i każdą przekazaną złotówkę. Dziękujemy za obecność w trudnych chwilach. Dzięki Wam nasza walka o Dianę stała się odrobinę łatwiejsza.  

Mamy nadzieję, że dobro, którym tak licznie nas obdarowaliście wróci do Was ze zdwojoną siłą!

 

Opis zbiórki

Mam na imię Diana, trzy miesiące temu skończyłam 16 lat. Nie sądziłam, że kiedyś znajdę się na tej stronie, wśród śmiertelnie chorych dzieci... Że stanę się jednym z nich. Nie przypuszczałam też, że będę tam, gdzie teraz jestem - na oddziale onkologii... Mam złośliwy nowotwór kości, walczę o życie i bardzo potrzebuję Twojej pomocy...

Diana Derkach

Czasem wydaje mi się, że to tylko zły sen... Zamykam oczy i jestem z powrotem w domu. Pakuję książki do szkoły, myśląc o tym, co przyniesie dzień... Potem staję przed lustrem, maluję oczy i czeszę swoje długie, jasne włosy. Gdy otwieram oczy, widzę jednak szpitalny sufit, a nie plakaty na ścianach mojego pokoju... Gdy dotykam głowy, przypominam sobie, że nie mam już włosów, wypadły w trakcie chemii. Było mi smutno, ale myślę tylko o tym, że muszę pokonać chorobę.

Mija rok, odkąd jestem tutaj. Za mną piekło chemii, a rak zdaje się być niewzruszony... Moje ciało boli, jest poparzone od leczenia. Patrzę na strach w oczach mojej mamy i mówię jej, że będzie dobrze, ale boję się, tak bardzo się boję.

Mama Diany: Budzę się co noc, skradam do jej łóżka i patrzę, jak oddycha. Jakbym próbowała zaklinać rzeczywistość, oszukiwać się, że kiedy jestem przy niej, przypilnuję, by nic złego się nie stało. Jednak widzę jej wychudzone, wyniszczone chorobą ciało i moje serce pęka... Umieram ze strachu. Diana to moje jedyne dziecko. Ona ma 16 lat, to powinien być początek życia, nie jego koniec!

Choroba zaatakowała Dianę nagle, niespodziewanie, znienacka, ale czy można spodziewać się tego, że za rogiem czyha na ciebie śmierć? Pierwsze objawy choroba dała w maju 2020 roku, wtedy jednak nawet nie przeszło nam przez myśl, że to początek naszego horroru. Diana skarżyła się na bóle.... Pojechaliśmy do lekarza, który zalecił szczegółowe badania, w tym biopsję. Wtedy już zaczęłam się badać, mówiłam sobie jednak, że to musi być pomyłka, że Diana to przecież taka młoda, zdrowa, aktywna dziewczyna... Nie może być chora.

Wyniki szczegółowych badań pokazały, że w organizmie córki rozwinął się złośliwy nowotwór kości. Kolejne tygodnie pamiętam jak przez mgłę. Strach, ból, płacz i ślepe podążanie za wskazówkami lekarzy. Tak rozpoczęło się wykańczające leczenie... Na Ukrainie, skąd jesteśmy, nie ma możliwości skutecznego leczenia tej formy nowotworu. Żeby ratować życie córki, musieliśmy wyjechać z kraju. I błagać o pomoc znajomych i nieznajomych, by zapłacić za jej leczenie, za życie....

Diana Derkach

Diana: Wciąż zastanawiałam się, dlaczego ja? Teraz wiem, że pytaniem nie wygram walki o życie... Staram się i walczę. Przyjęłam 6 serii chemioterapii i 25 serii radioterapii... 27 marca odbyła się operacja usunięcia guza, trwała aż osiem godzin. Było naprawdę ciężko. Pod koniec kwietnia zaczęłam kolejną serię chemioterapii.

Mój organizm jest na granicy wytrzymałości... Nie patrzę już nawet w lustro, bo nie poznaję siebie. Jestem słaba, organizm jest na granicy wytrzymałości. Leczenie jest płatne, moja rodzina zadłużyła się, by mnie ratować. Mama mówi, że mam się nie martwić zbiórką, ale ja chcę działać!

Nie poddam się. Będę walczyć o życie do ostatniej kropli krwi, ale tak bardzo potrzebuję nadziei... Chcę wrócić do szkoły, zdać maturę, iść na studia, zobaczyć świat, tańczyć, żyć... Pomóż mi wygrać życie, proszę! Uwierz we mnie i daj mi szansę. Mam tylko 16 lat, nie chcę jeszcze umierać...

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Diana Derkach wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj