
Choroba zabiera Oliwii siły, sprawność i kawałek życia... A mimo to ona wciąż mówi: „Mamo, dam radę. Nie poddam się." Prosimy o pomoc!
Cel zbiórki: Turnus rehabilitacyjny – pakiet 120 zajęćDalsze leczenie I rehabilitacje stacjo
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już 2 miesiące
Cel zbiórki: Turnus rehabilitacyjny – pakiet 120 zajęćDalsze leczenie I rehabilitacje stacjo
Opis zbiórki
Moja córka ma 16 lat... i przygotowuje się do swojej 8. operacji. Zamiast planować przyszłość, spotykać się z przyjaciółmi i cieszyć się młodością. Oliwka walczy o każdy kolejny dzień bez bólu, bo urodziła się z wyrokiem – ciężką, nieuleczalną chorobą! Przez nią życie to ciągły ból.
Choroba zabiera Oliwce siłę w mięśniach, przez co porusza się na wózku. Coraz częściej jednak nawet na to nie ma siły. Oliwka cierpi na mózgowe porażenie dziecięce oraz jamistość rdzenia kręgowego. To schorzenie nerwowo-mięśniowe o podłożu genetycznym. Choruje także na torbielowatość. W jej ciele tworzą się guzy, nawet w główce. Lekarze rozkładają ręce, nie są w stanie pomóc, a ja nie wiem już, skąd brać nadzieję… Bezradność zabija.

We wrześniu 2023 roku zdiagnozowano u niej zanik tkanek kostnych. W najgorszych momentach traciła czucie w nogach i groziła jej amputacja. Musiała przejść dwie transplantacje, polegające na przeszczepieniu tkanek z biodra do nóg.
Choroba nie odpuszcza. Z każdym miesiącem zabiera jej siły, sprawność i kawałek życia. Patrzę na nią i widzę dziecko, które powinno żyć normalnie... a zamiast tego spędza dni w szpitalach, na badaniach i w salach rehabilitacyjnych. A mimo to ona wciąż mówi: „Mamo, dam radę. Nie poddam się."

Oliwka porusza się na wózku inwalidzkim. Ale w jej sercu jest ogromna miłość do życia. Ona naprawdę chce żyć... zwyczajnie jak każda nastolatka. Jej jedyną szansą są ciągłe, intensywne rehabilitacje i specjalistyczne turnusy. To dzięki nim może walczyć o sprawność i samodzielność. Prawda jest jednak brutalna: bez pieniędzy ta walka stanie się niemożliwa. Koszt jednego turnusu to kilkanaście tysięcy złotych. A Oliwka potrzebuje ich stale... żeby nie cofać się, żeby nie tracić tego, co już wypracowała z ogromnym bólem.
Jako mama zrobię wszystko, żeby ją uratować. Ale sama nie dam rady. Dlatego błagam... Pomóżcie mojej córce. Każda złotówka to dla niej nadzieja. Każde udostępnienie to szansa, że ktoś jeszcze pomoże.
Marzena, mama Oliwki
- Wpłata anonimowa5 zł
- Ola19 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
20 zł- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł