❗️PILNE❗️Życie 8-miesięcznego Gabrysia uratuje jedynie przeszczep! Trwa rozpaczliwa walka z czasem...

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
8 dni do końca
Wsparło 13 321 osób
553 408 zł (85,63%)
Brakuje jeszcze 92 868 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
przeszczep wątroby w Belgii, by ratować życie Gabrysia

Gabryś Kuśnierczak, 10 miesięcy

Otwock, mazowieckie

Cholestaza, artrezja dróg żółciowych, wodobrzusze, żylaki przełyku

Rozpoczęcie: 25 Maja 2020
Zakończenie: 12 Sierpnia 2020

16 Lipca 2020, 14:45
Dramat walki z czasem! Szpital zmienił termin przeszczepu... Ratunku!

Bardzo pilne!

Kochani, wszystkie ręce na pokład – pełna mobilizacja!

Szpital w Brukseli przyspieszył termin przeszczepu Gabrysia! Mamy mniej czasu niż zakładaliśmy… Przeszczep odbędzie się 12 sierpnia!

Musimy skrócić czas trwania zbiórki i z całej mocy naszych serc jeszcze raz prosimy Was o pomoc… Boimy się bardzo – do stresu o życie dziecka dochodzi jeszcze kolejny: czy uda nam się zebrać środki na leczenie Gabrysia? Brakuje jeszcze 230 tysięcy złotych…

Gabryś Kuśnierczak

Już ponad 10 tysięcy osób o wspaniałych sercach wsparło naszego synka w jego walce o życie! Jeśli zdecydujesz się pomóc synkowi raz jeszcze i przekazać Gabrysiowi 23 złote, uda się – pojedziemy na operację. Pojedziemy po życie…

Walczymy z czasem i błagamy o ratunek!

Pokaż wszystkie aktualizacje

08 Lipca 2020, 15:01
UWAGA❗️Jest termin przeszczepu! Mamy dramatycznie mało czasu...

Wszystkie ręce na pokład! Potrzebna pełna mobilizacja, by ratować Gabrysia!

Wróciliśmy z badań w Brukseli. Znamy już termin przeszczepu… 19 sierpnia Gabryś dostanie nowe życie. Dzień wcześniej przyjmują nas na oddział. Udało się, będę dawcą synka… Oddam synkowi fragment mojej wątroby, żeby przeżył.

W sercu rośnie strach, bo czas się kurczy, z każdym dniem ten termin jest coraz bliżej… Lekarze nie mieli wątpliwości – nie można czekać, to optymalny moment. Przeszczep musi odbyć się szybko, bo stan synka pogarsza się. Podczas gastroskopii lekarze odkryli początki żylaków przełyku…

Gabryś Kuśnierczak

Nadzieja, że będzie lepiej, miesza się z ogromnym strachem… Szpital zapewnia nam jednak wspaniałą opiekę. Jeśli – o czym boję się nawet myśleć – organizm synka odrzuci moją wątrobę, Gabryś zostanie wpisany na listę dzieci, oczekujących na nową wątrobę w Belgii. Wierzę jednak, że wszystko się uda, musi…

Kocham Gabrysia ponad życie. Oddałabym własne, żeby tylko jego trwało… Synek jest dla mnie wszystkim. On musi żyć… Proszę, jak tylko matka może prosić – pomóż mi…

Gosia, mama Gabrysia

19 Czerwca 2020, 11:31
WAŻNE❗Gabryś jest już w Brukseli, właśnie trwają badania!

Uwaga – bardzo ważne wieści o Gabrysiu!

Jesteśmy już w Belgii, w Brukseli. Opuszczając Polskę, wyruszyliśmy w tę najważniejszą podróż – po życie Gabrysia… Kierunek – szpital. Nie mogliśmy czekać, bo choroba Gabrysia też nie czeka. Stan synka jest kiepski, do drastycznego załamania może dojść każdego dnia…

Gabryś Kuśnierczak

Gabryś ma cały czas badania… Najpierw wykonano test na COVID, po negatywnym wyniku przyjęto nas na oddział. Potem dokładne USG, pobranie krwi, badanie nerek, oczu, EEG główki… I wiele innych, które jeszcze przed nami. Czekamy na spotkanie z profesorem.

Opieka jest niesamowita Wspaniale jest doświadczać uśmiechu, wsparcia i poczucia nieustannej troski. W sytuacji tak strasznej, tak stresującej, jaką jest poważna choroba dziecka, ta empatia daje nadzieję i ukojenie…

Gabryś Kuśnierczak

Nie zapominam, dzięki komu tutaj jesteśmy. Z całego serca dziękuję Ci za dotychczasową pomoc…  I proszę, jak tylko prosić może matka, bądź dalej z nami i Gabrysiem… Zazieleń pasek naszej zbiórki nadzieją, że się uda, a mój synek będzie żyć...

Małgorzata, mama Gabrysia

Gabryś jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie! Życie maluszka może uratować jedynie przeszczep. Mama Gabrysia chce mu oddać fragment swojej wątroby – oddałaby wszystko, nawet życie, żeby tylko jego mogło trwać… Potrzebuje jednak pomocy, Twojej pomocy! 135 tysięcy euro – ponad pół miliona złotych – tyle kosztuje życie Gabrysia! Stan chłopca pogarsza się z dnia na dzień… W każdej chwili może dojść do krytycznego załamania! Nie mamy czasu do stracenia, dlatego prosimy o pomoc! Kto ratuje życie dziecka, ratuje cały świat...

Gabryś Kuśnierczak

Mama Gabrysia, Małgorzata: Marzyło nam się spokojne życie. Tylko my, z dala od social mediów, cisza, intymność, radość z codzienności. Stało się inaczej… Życie boleśnie nas przeczołgało, dając nam doświadczyć emocji, które ciężko nawet ubrać w słowa. Szpital, izolacja, codzienne coraz gorsze informacje, operacja, komplikacje, kolejna operacja... Łzy, lęk, bezsenność, nieustanny lęk o życie synka. Świadomość, że Gabryś jest śmiertelnie chory, że bez przeszczepu umrze.

Ubiegłoroczna jesień była niezwykła, ponieważ na początku października urodził się właśnie on – Gabryś. Książkowa ciąża, zdrowe dziecko - Gabryś momentalnie skradł nasze serca.  Nic nie zapowiadało tragedii… Pod koniec roku Gabryś zachorował. Po wizycie u pediatry trafiliśmy do szpitala. Tam okazało się, że synek cierpi na cholestazę – zastój żółci w organizmie oraz atrezję dróg żółciowych. To bardzo rzadka, bardzo niebezpieczna wada wrodzona… Nieleczona prowadzi do marskości wątroby i do śmierci.

90% nieleczonych dzieci umiera przed swoimi trzecimi urodzinami.

Gabryś Kuśnierczak

Synek, w jednej chwili zupełnie zdrowy, w drugiej stał się dzieckiem walczącym o życie… Gabryś trafił na stół operacyjny. Tam przeszedł swoją pierwszą operację metodą Kasai, która miała umożliwić odpływ żółci. Niestety, nie obyło się bez komplikacji – doszło do niedrożności przewodu pokarmowego. 5 dni po pierwszej operacji nastąpiła kolejna, nieplanowana. Po niej kolejne powikłania… Szpitalny koszmar, a w nim jedna myśl, która powraca jak echo – Gabrysia może uratować tylko przeszczep wątroby.

Od tamtej nasze życie zmieniło się o 180 stopni. Wszystko podporządkowane jest chorobie i walce o życie Gabrysia. Synek codziennie przyjmuje leki, które – tak jak wykonana wcześniej operacja - mają jedno zadanie: kupić mu czas. Sprawić, że przeżyje, że doczeka przeszczepu, który musi odbyć się jak najszybciej!

Gabryś Kuśnierczak

Niestety – w Polsce nie wiadomo, kiedy nastąpi przeszczep… Na razie nie ma o tym mowy. Zazwyczaj czeka się do ostatniego momentu, kiedy już jest źle, żeby nie powiedzieć krytycznie… To jak siedzenie na bombie. Codziennie boimy się, że dojdzie do załamania. W każdej chwili może zdarzyć się coś złego. Organizm synka może przestać pracować. Zagrożone są nerki, może wystąpić wodobrzusze lub żylaki przełyku, które prowadzą nawet do śmierci! Może dojść do podwyższenia poziomu amoniaku, który krwią przejdzie do mózgu, nieodwracalnie go uszkadzając… Nie chcę, nie mogę do tego dopuścić!

W Belgii, dokąd jeździ wiele dzieci z Polski, przeszczep może odbyć się już teraz… To najlepszy moment, bo synek jest jeszcze w dobrym stanie i ma siły, by go znieść. Jest ogromna szansa, że to ja będę dawcą. Że jeszcze raz dam synkowi życie… Że Gabryś będzie zdrowy. Oddam synkowi 20% swojej wątroby, mi wystarczy to pozostałe 80%… Wierzę, że nam się uda, musi. Zrobię wszystko, by ratować moje dziecko! 

Gabryś Kuśnierczak

Pierwszym etapem będzie konsultacja w Brukseli oraz badania zarówno synka, jak i mnie. Drugim etapem sam przeszczep...  Potem badania, sprawdzające, czy przeszczepiona wątroba działa tak, jak powinna. Koszt całkowitego leczenia to około 135 tysięcy euro! To ogromna kwota, niewyobrażalna… Cena za to, co dla mnie jest bezcenne – życie Gabrysia. Ono nie może się skończyć!

Choroba postępuje z każdym dniem… Wyniki są bardzo złe, stan synka się pogarsza. Musimy uzbierać te pieniądze. Innego wyjścia nie ma. Proszę o pomoc wszystkich, dzięki którym Gabryś będzie mógł żyć. Obiecałam mu, że się uda, że wyzdrowieje, że zostanie z nami. Proszę – pomóż mi dotrzymać obietnicy.

- Małgorzata, mama Gabrysia

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
8 dni do końca
Wsparło 13 321 osób
553 408 zł (85,63%)
Brakuje jeszcze 92 868 zł
Wesprzyj Wesprzyj