Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Skarbonka zakończona
Skarbonka

Dla Patryka - aby żył

Avatar organizatora
Organizator:Gajusz Kęska

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Witajcie, ośmielam się prosić wszystkich o pomoc w zbiórce na rzecz Patryka z Dobczyc, chłopca cierpiącego na glejaka... dla którego jedynym ratunkiem jest wyjazd na protonoterapię do Kalifornii. Jako ojciec dwóch zdrowych córeczek nie mogę przejść obok tej sprawy bezinteresownie. Wiem, że dużo jest potrzebujących... Chłopiec przeszedł już kilka operacji i dalsze leczenie w tej formie nie jest już możliwe. A chemia...

no cóż... może zacytuję:

Zaproponowano nam chemię, która może zadziałać w dwojaki sposób. Leczenie chemią może zabić raka albo dziecko, bo przy tego typu nowotworach, guza niekiedy można sprowokować do wzrostu, właśnie poprzez chemioterapię. Obiecaliśmy sobie, że poruszymy niebo i ziemię, aby się udało zatrzymać to życie, które chce naszego Patryka opuścić. Patrzyliśmy na nasze w połowie ociemniałe dziecko, na jego poszytą główką, wielkie wenflony, powbijane w chudziutkie rączki. Ten widok nas zabijał, razem z nim.

Tyle ode mnie... reszta należy do Was!

120 złWsparły 2 osoby

Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiły
bezpośrednio
na docelową zbiórkę:

Witajcie, ośmielam się prosić wszystkich o pomoc w zbiórce na rzecz Patryka z Dobczyc, chłopca cierpiącego na glejaka... dla którego jedynym ratunkiem jest wyjazd na protonoterapię do Kalifornii. Jako ojciec dwóch zdrowych córeczek nie mogę przejść obok tej sprawy bezinteresownie. Wiem, że dużo jest potrzebujących... Chłopiec przeszedł już kilka operacji i dalsze leczenie w tej formie nie jest już możliwe. A chemia...

no cóż... może zacytuję:

Zaproponowano nam chemię, która może zadziałać w dwojaki sposób. Leczenie chemią może zabić raka albo dziecko, bo przy tego typu nowotworach, guza niekiedy można sprowokować do wzrostu, właśnie poprzez chemioterapię. Obiecaliśmy sobie, że poruszymy niebo i ziemię, aby się udało zatrzymać to życie, które chce naszego Patryka opuścić. Patrzyliśmy na nasze w połowie ociemniałe dziecko, na jego poszytą główką, wielkie wenflony, powbijane w chudziutkie rączki. Ten widok nas zabijał, razem z nim.

Tyle ode mnie... reszta należy do Was!

Wpłaty

Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł

    Powodzenia