Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

❗️Brutalnie pobity, zostawiony na pewną śmierć... Przemek wciąż może żyć - pomocy!

Przemek Dzięcioł

❗️Brutalnie pobity, zostawiony na pewną śmierć... Przemek wciąż może żyć - pomocy!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0046292
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Udział w 10-miesięczny programie neurorehabilitacyjnym

Przemek Dzięcioł, 28 lat
Dobrodzień, opolskie
uszkodzenie pnia mózgu, porażenie czterokończynowe
Rozpoczęcie: 13 Października 2022
Zakończenie: 11 Stycznia 2023

Poprzednie zbiórki:

Przemek Dzięcioł
107 680,00 zł ( 103,17% )
Wsparły 2322 osoby
24.01.2019 - 17.07.2019

rehabilitacja ruchowa i logopedyczna w specjalistycznym ośrodku - jedyna szansa

107 680,00 zł ( 103,17% )

rehabilitacja ruchowa i logopedyczna w specjalistycznym ośrodku - jedyna szansa

Opis zbiórki

Nadszedł czas, gdy jestem na tyle sprawny, że mogę sam do Was napisać. Jestem Przemek, mam 28 lat i zwracam się do Was o pomoc. Byłem sprawnym, młodym człowiekiem, aż do dnia, w którym zostałem brutalnie pobity. Łamano mi ręce, nogi, wielokrotnie kopano, uderzano, wieszano... Chciano mnie zabić. To cud, że przeżyłem!

Do dziś nie ustalono tożsamości moich oprawców. Przeszedłem gehennę... To wszystko było bardzo nieprawdopodobne. Wydawało się, że to był koszmar. Nagle znalazłem się w szpitalu, obudziła mnie babcia. Nie wiedziałem, jak się tam znalazłem. Później się dowiedziałem, że był to szpital w Bydgoszczy. Przez wielokrotne kopniaki i uderzenia miałem uszkodzony mózg, nie chodziłem. Nogi i ręce – łamane przez katów, przestały działać. Nie mogłem siadać, mówić, jeść... 

Przemek Dzięcioł

Na 9 miesięcy trafiłem do hospicjum. Tam myśleli, że nie przeżyję. Miałem uszkodzony pień mózgu, ponoć mówili, że lepiej będzie, jeśli nie przeżyję... W hospicjum pojawiły się przykurcze, które jeszcze bardziej utrudniły opiekę nade mną... Ręce i nogi stały się wykrzywione, napięte, nie można było ich normalnie zgiąć. Byłem więźniem ciała, które ktoś brutalnie pobił. Żyłem, ale czułem się, jakby mnie nie było.

Mama nie żyje od wielu lat, ojciec zmarł, gdy byłem w domu opieki, przegrał walkę z chorobą alkoholową... Byłem zupełnie sam, bez rodziny. Wtedy wydarzył się cud - spotkałem wolontariuszkę o imieniu Ania, która pochyliła się nad moim losem. Zabrała mnie na rehabilitację i dała chronienie w swoim domu przez kilka miesięcy. Nie mogłem sam jeść ani się ruszyć, musiałem być karmiony, przewijany...

Przemek Dzięcioł

Wyobraź sobie, że masz sprawny umysł, próbujesz ruszyć ręką, nogą... Nie możesz. Twoje ciało leży bezwładnie na łóżku... Chcesz powiedzieć, że tu jesteś, że wszystko rozumiesz... Krzyczeć o pomoc, ale z Twoich ust wydobywa się tylko cisza. Tak wygląda piekło, w którym żyłem.

Dzięki wsparciu Ani i tysięcy ludzi, którzy dzięki Siepomaga dali mi szansę na życie, trafiłem do Domu Opieki Siedlisko i tam otrzymałem pomoc. Gdy byłem na kolejnym turnusie rehabilitacyjnym, znów spotkałem fantastycznych ludzi. Byli to Rafał i Klara, u których mieszkam od kilku miesięcy. Bardzo pomagają mi w życiu codziennym. Opłacają mi aktualny turnus, ale nie stać ich, aby robić mi to regularnie. Nie mam też rodziny, jedynie przyjaciół, którzy pomagają, ale to ciągle zbyt mało, aby opłacić za rehabilitację...

Przemek Dzięcioł

Mój stan jest lepszy, niż na początku. Ale dalej nie chodzę i nie mówię. Jestem już po operacji stóp, co odrobinę poprawiło mój stan. Jestem we wspaniałym ośrodku rehabilitacyjnym "Leonardi”, gdzie uczę się chodzić i mówić. Bez profesjonalnej pomocy nie jestem w stanie odzyskać sprawności. Rehabilitacja jest moją jedyną nadzieją. Już widzę ogromne postępy.

Nie mam nikogo, kto może pomóc, dlatego też bardzo proszę Was o pomoc. Nie chcę stracić najlepszych lat życia... To wszystko napisałem kciukiem na tablecie, tak się komunikuje ze światem. Nigdy się nie poddam. Ja chcę żyć! Bardzo proszę o pomoc.

Przemek

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0046292
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki