Dominik Wałcerz - zdjęcie główne

Tylko kosztowna terapia jest w stanie pomóc naszemu dziecku! Błagamy o wsparcie!

Cel zbiórki: Terapia immunoglobulinami

Organizator zbiórki:
Dominik Wałcerz, 12 lat
Chodzież, wielkopolskie
Zespół PANDAS
Rozpoczęcie: 8 stycznia 2025
Zakończenie: 10 stycznia 2026
68 917 zł(34,91%)
Do końca: 8 dniBrakuje 128 514 zł
WesprzyjWsparło 825 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0183699
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0183699 Dominik
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Dominikowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Terapia immunoglobulinami

Organizator zbiórki:
Dominik Wałcerz, 12 lat
Chodzież, wielkopolskie
Zespół PANDAS
Rozpoczęcie: 8 stycznia 2025
Zakończenie: 10 stycznia 2026

Aktualizacje

  • Pomocy! Robimy wszystko, by walczyć o Dominika!

    Kochani!

    Chcemy podzielić się z Wami tym, co dzieje się teraz u naszego synka.

    Obecnie prowadzona jest szczegółowa diagnostyka w Gdańsku. Część badań została już wysłana do Belgii, gdzie czekamy na szczegółowe wyniki. Za chwilę rozpoczynamy wlewy z immunoglobulin – to dla nas ogromna nadzieja na poprawę stanu Dominika i powrót do normalności.

    Niestety, mimo wielkich starań, wciąż brakuje nam środków finansowych. Koszty leczenia, badań i terapii są ogromne i rosną z dnia na dzień. Robimy absolutnie wszystko, by Dominik nie musiał trafić do szpitala psychiatrycznego, a leczenie było prowadzone w najlepszych możliwych warunkach.

    Z całego serca dziękujemy Wam za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. To dzięki Wam możemy walczyć dalej i dawać Dominikowi szansę na zdrowie. Jesteście dla nas ogromnym wsparciem – bez Was ta walka byłaby niemożliwa.

    Prosimy – zostańcie z nami, pomóżcie nam dalej walczyć o przyszłość Dominika ❤️

    Z wdzięcznością,
    Rodzina

  • Każdy dzień to walka… Prosimy, nie zapominajcie o Dominiku!

    Kochani, nie mamy dziś nowych wieści. Nie dlatego, że wszystko się ułożyło… Ale dlatego, że codzienność z zespołem PANDAS to cicha, ciągła walka. Walka, która toczy się każdego dnia – bez fajerwerków, bez przełomów. Po prostu, z nadzieją, że będzie lepiej.

    Dominik nadal zmaga się z chorobą, która zabrała mu spokój, radość, beztroskie dzieciństwo. Każda chwila to zmaganie z lękami, napięciem, bólem, który nie zawsze widać gołym okiem. Robimy wszystko, co w naszej mocy – leczenie, rehabilitacja, terapie.

    Dominik Wałcerz

    Niestety to wszystko kosztuje… I dlatego dziś, z pokorą i drżeniem serca, po raz kolejny prosimy Was o pomoc. Nie chcemy, by Dominik zniknął w tłumie innych potrzebujących. On też zasługuje na szansę, na zdrowie, na normalne życie.

    Jeśli możecie – udostępnijcie naszą zbiórkę, wesprzyjcie ją, powiedzcie o niej innym. Wasze wsparcie to dla nas więcej, niż słowa mogą wyrazić!

    Rodzice Dominika

  • Niepokojące wyniki badań! Przeczytaj, z czym mierzy się Dominik i pomóż!

    Kochani,

    właśnie otrzymaliśmy wyniki rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej. Niestety oba badania wykazały nieprawidłowości!

    W zatoce przynosowej Dominika znajduje się 2-centymetrowa torbiel, a w płucach wykryto dwa guzki o wielkości 5 mm. Staramy się jak najszybciej dostać do szpitala w Bydgoszczy, aby poszerzyć diagnostykę i dowiedzieć się, co dalej...

    Dominik Wałcerz

    Choroba Dominika nieustannie stawia przed nami nowe wyzwania i generuje kolejne koszty. PANDAS to schorzenie, które – jeśli nie jest skutecznie leczone – stopniowo wyniszcza organizm, wpływając na różne narządy. Teraz musimy dowiedzieć się, czy guzki w płucach są niebezpieczne oraz, czy torbiel wymaga operacji.

    Emocje w naszej rodzinie sięgają zenitu, bo nie wiemy, co przyniosą kolejne dni. Myśleliśmy, że po diagnozie czeka nas już tylko leczenie, ale niestety choroba wciąż nas zaskakuje i zmusza do dalszej walki. Mimo wszystko robimy wszystko, by jak najszybciej zapewnić Dominikowi najlepszą opiekę medyczną.

    Bardzo prosimy Was o wsparcie – każda, nawet drobna wpłata, ma dla nas ogromne znaczenie. Udostępnianie zbiórki także pomaga nam zbliżyć się do celu i zapewnić Dominikowi konieczne leczenie. Dziękujemy, że jesteście z nami w tych trudnych chwilach!

    rodzice

Opis zbiórki

Dominik do 3 roku życia był prawidłowo rozwijającym się chłopcem. Pełnym uśmiechu i komunikatywnym. Nikt nie spodziewał się wtedy, że nasze życie tak bardzo się zmieni. Nie mieliśmy pojęcia, że z zasady niegroźne choroby mogą chcieć odebrać nam synka. Zaczęło się bardzo niewinnie, od anginy… 

Syn przechorował anginę, krztusiec i liczne zapalenia płuc. Na dodatek w szpitalu zaraził się bakterią paciorkowca z grupy A. Nagle, niemal z dnia na dzień, syn zaczął zmieniać się nie do poznania. Z nieznanych nam przyczyn rzucał się na ziemie, krzyczał, bił — był agresywny dla siebie i ludzi w jego otoczeniu.

W bardzo krótkim czasie musieliśmy stać się rodzicami dziecka z bardzo nietypowym zachowaniem. Wielu specjalistów i lekarzy nie potrafiło go zdiagnozować i powiedzieć, jaka jest przyczyna. Byliśmy sfrustrowani, bo brak odpowiedzi oznaczał czekanie. A czekanie oznaczało pogłębianie się objawów. Chcieliśmy go ratować i zrobić wszystko, co może to zatrzymać, ale nie mogliśmy...

Dominik Wałcerz

Przełomowe było zlecenie nam badań w kierunku zespołu Pandas. W pewnym sensie marzyliśmy o tym, żeby znaleźć źródło stanu zdrowia naszego synka… ale nie spodziewaliśmy się czegoś tak groźnego. Zespół Pandas się potwierdził. Jest to w dużym skrócie — autoimmunologiczne przewlekłe zapalenie mózgu. 

Od dnia diagnozy nieustannie walczymy o lepsze życie dla naszego dziecka. Pęka nam serce ze świadomością, że wszystko, co się dzieje z Dominikiem, jest poza jego kontrolą. Niestety pomimo wielu naszych starań, Dominik cierpi. Każda infekcja jest dla niego niczym śmiertelne zagrożenie. Nawet przeziębienia nasilają objawy i powodują kolejne nieodwracalne zmiany w mózgu. 

Jedyny ratunek na poprawę stanu zdrowia to wlewy z immunoglobulin. Dominik przeszedł już ich podanie w szpitalu i byliśmy zaskoczeni jak syn się wyciszył i poprawił skupianie uwagi. Niestety, aby efekty się utrzymywały, a stan dziecka polepszał konieczne są dalsze podania i zintensyfikowana terapia, musimy o nią zawalczyć, bo z naszym dzieckiem jest coraz gorzej…

Dominik Wałcerz

U Dominika pojawiła się silna autoagresja, mocno nasiliły się tiki i natręctwa, a także  samookaleczanie ciała. Najgorsze jest to, że syn nie rozumie, że robi sobie krzywdę, nie jest w stanie też się powstrzymać. Jego cierpienie i ból w oczach łamie nam serca. Nie możemy tak dalej żyć, musimy pomóc naszemu dziecku!

Niestety ten lek jednorazowo kosztuje około 30 tysięcy złotych. A ze względu na to, że Dominik rośnie, potrzebuje wielu podań. Lek jest naszą koniecznością i niestety nie jest refundowany! Po tylu latach walki jesteśmy blisko szansy na normalne życie dla naszego syna… Nie możemy się poddać, dziś już nie prosimy, tylko błagamy o pomoc!

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według