Mama szóstki dzieci walczy z rakiem❗️Ratujmy życie Eli, tu liczy się czas!

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 288 osób
12 396,61 zł (15,78%)
Brakuje jeszcze 66 113,39 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Leczenie wspomagające walkę z nowotworem

Ela Szast , 53 lata

Leżajsk, podkarpackie

Złośliwy nowotwór piersi

Rozpoczęcie: 17 Lutego 2021
Zakończenie: 16 Maja 2021

Poprzednie zbiórki

73 961 zł (102,54%)
Leczenie wspomagające walkę z nowotworem

925

02.11.2020 - 30.12.2020

Leczenie wspomagające walkę z nowotworem

925

73 961 zł

02.11.2020 - 30.12.2020

Mam na imię Ela, mam raka piersi, ale walczę, bo mam dla kogo - jestem mamą sześciorga ukochanych dzieci, z których dwójka najmłodszych nie jest jeszcze dorosła... One mnie potrzebują, a ja bardzo chcę żyć, dlatego błagam o Twoją pomoc, by mnie uratować...

Chcę wierzyć, że przede mną jeszcze wiele pięknych lat życia... Chcę wierzyć, że pokonam chorobę, która próbuje mnie zniszczyć... Chcę wierzyć, że tę walkę wygram. Chcę wierzyć, że będę przy dzieciach, że będę świadkiem ich sukcesów i porażek, że zobaczę, jak dorastają, będę powierniczką, pocieszycielką, przyjaciółką i ukochaną mamą... Rodzina zawsze była dla mnie najważniejsza. Nie poddam się rakowi, nie mogę ich tak zostawić!

Ela Szast

Poprzedni rok był wyjątkowo trudny dla całego świata, ale dla mnie okazał się koszmarny... W pierwszym kwartale zaczęłam się gorzej czuć. Gdy moje samopoczucie wciąż się nie poprawiało, zaczęłam podejrzewać, że dzieje się coś złego... Nierealne było jednak, aby dostać się do lekarza. Brak przyjęć, zamknięte przychodnie, tylko teleporady, które nie przynosiły odpowiedzi na dręczące mnie pytania... Szalejąca pandemia opóźniała moją wizytę i zrobienie niezbędnych badań. W końcu mi się udało. Wyniki przyniosły wiadomości, które okazały się druzgocące...

Pierwsze badania wykazały guz na piersi, kolejne badania pokazały przerzuty na inne narządy: wątrobę i płuca. Nowotwór jest strasznie złośliwy i postępuje bardzo, bardzo szybko. Mam 53 lata, nie sądziłam, że śmierć upomni się o mnie tak wcześnie...

Chciałam jak najszybciej rozpocząć leczenie, wygrać tę walkę i wrócić do domu, gdzie wciąż czekają na mnie dzieci. Mam sześcioro cudownych pociech... Dwójka z nich nie jest nawet pełnoletnia. Wiem, że nie mogę się poddać, bo oni wciąż na mnie czekają... A ja czekam z nadzieją na dzień, w którym dowiem się, że choroba minęła, a ja wygrałam kolejne piękne lata życia.

Ela Szast

Chemioterapia jest oczywistym rozwiązaniem, ale w przypadku takich ciężkich przypadków jak mój - niestety niewystarczającym... Muszę spróbować każdego możliwego leczenia, by wygrać! Chcę, by mój organizm miał siłę walczyć... Dzięki pomocy rodziny i ludzi o dobrych sercach zaczęłam się leczyć w prywatnej klinice, która dała mi nadzieję, że będę żyć!

Zmieniłam dietę na taką, która ma wspomagać walkę z nowotworem, przyjmuję witaminy, dbam o siebie... Walczę, nie poddam się, nie mogę! Czas jest na wagę nie złota, lecz życia - liczy się każdy dzień! Leczenie idzie w dobrą stronę. Niestety, środki z pierwszej zbiórki powoli się kończą... Koszty walki o życie są ogromne... Moja rodzina robi, co może, by mi pomóc, ale jesteśmy w ciężkiej sytuacji... Niestety pandemia nie tylko zrujnowała mi zdrowie, ale też wykończyła nas finansowo...

Proszę, uratuj moje życie... Chcę zobaczyć, jak moje dzieci dorastają, jak kończą szkoły, jak stają na ślubnym kobiercu, zakładają rodziny... Mam jedną wnuczkę, tak bardzo chciałabym powitać na świecie kolejne wnuki... Proszę, pomóż mi. Tylko z Twoją pomocą pokonam raka, zanim ona pokona mnie...

Ela

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 288 osób
12 396,61 zł (15,78%)
Brakuje jeszcze 66 113,39 zł
Wesprzyj Wesprzyj