

Ile bólu można nieść na swoich barkach...? Wesprzyj Elę w walce o życie❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Kochani, dziękuję, że jesteście ze mną... Proszę, nie zostawiajcie mnie!
W kwestii czerniaka niestety nic się nie zmieniło – jestem po trzech zabiegach chirurgicznych i nadal pozostaję pod stałą opieką onkologiczną. Niestety, dodatkowo doszło leczenie związane z drogami moczowymi i nerkami. Obecnie pozostaję pod opieką nefrologa.
Moja codzienność to nieustanne badania, konsultacje i rehabilitacja limfatyczna nóg – walczę z bolesną opuchlizną, która bardzo utrudnia mi poruszanie się. Potrzebuję też regularnych wizyt u ortopedy oraz zastrzyków w kolana, które w całości muszę opłacać sama. Tylko dzięki nim mogę się jeszcze przemieszczać, oczywiście z pomocą sprzętu rehabilitacyjnego.
Sytuacja cały czas jest bardzo trudna. Zbieram na dalszą rehabilitację, zastrzyki i leki. Bez tego nie dam rady funkcjonować. Jestem osobą starszą i samotną, dlatego tym bardziej z całego serca dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają. Każda pomoc to dla mnie ogromna ulga i nadzieja.
Dziękuję, że jesteście.
Elżbieta
Opis zbiórki
Jesień mojego życia nie jest tą wymarzoną... W 2022 roku pochowałam własne dziecko... W styczniu 2024 roku, po pięciu latach trudnej walki ze skutkami udarów, odszedł mój mąż. Obaj byli całym moim światem... Mój świat rozsypał się na kawałki! A ja zostałam sama, z ogromnym poczuciem osamotnienia i chorobami, z którymi sobie nie radzę...
Śmierć na dobre rozgościła się w naszym domu... Walczę z czerniakiem! Przeszłam już trzy operacje usunięcia złośliwych zmian. Niestety ten koszmarny nowotwór nieustannie powraca... Jestem pod opieką poradni onkologicznej i czekam obecnie na wyniki biopsji. Bardzo boję się kolejnej wznowy!
W sierpniu przeszłam operację usunięcia woreczka żółciowego, co skazuje mnie na dożywotnie przyjmowanie nierefundowanego leku. Poruszam się o kulach. Potrzebuję rehabilitacji, by móc wrócić do sprawności. Nie mogę pozwolić sobie na utratę samodzielności...
Mieszkam sama. Żyję z jednej emerytury, a jej wysokość ledwo wystarcza na pokrycie podstawowych potrzeb... Często muszę wybierać, czy kupić leki, czy jedzenie. To nie jest łatwa decyzja – przecież, by przeżyć, potrzebuję obu!
Koszty leków, opatrunków oraz płynów do pielęgnacji ran, które są niezbędne do mojego leczenia, pochłaniają ogromną część moich skromnych środków. Cierpię także na bolesne obrzęki limfatyczne nóg. Potrzebuję specjalistycznych podkolanówek, ale ich cena sprawia, że mogę o nich jedynie marzyć...
Jestem zmuszona, by poprosić o pomoc. Czuję, że życie staje się dla mnie ciężarem, który coraz trudniej mi unieść... Jednak wciąż wierzę, że wśród ludzi są serca, które potrafią zrozumieć i pomóc. Z serca dziękuję za każdą złotówkę, dzięki której będę mogła walczyć o dłuższe życie i zdrowie!
Elżbieta
- Marcin100 zł
Niech Pani dzielnie walczy! Modlę się, by Bóg Panią wspierał!
- Wpłata anonimowa4,40 zł
Walcz!
- Nina20 zł
Wszystkiego, co dobre Pani Elu!
100 zł- Wpłata anonimowa50 zł
- Rafał50 zł
Powodzenia ❤️