Zbiórka zakończona
Ewa Maciejczuk - zdjęcie główne

PILNA operacja jedyną nadzieją dla Ewy❗️Trwa walka z guzem mózgu!

Cel zbiórki: Nierefundowana operacja neurochirurgiczna

Organizator zbiórki:
Ewa Maciejczuk, 53 lata
Białystok, podlaskie
Nowotwór złośliwy mózgu
Rozpoczęcie: 27 lipca 2023
Zakończenie: 21 maja 2024
79 779 zł(37,5%)
Wsparło 498 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0313312 Ewa

Cel zbiórki: Nierefundowana operacja neurochirurgiczna

Organizator zbiórki:
Ewa Maciejczuk, 53 lata
Białystok, podlaskie
Nowotwór złośliwy mózgu
Rozpoczęcie: 27 lipca 2023
Zakończenie: 21 maja 2024

Rezultat zbiórki

Drodzy Darczyńcy!

Dziękujemy! To dzięki Waszej pomocy udało nam się opłacić operację wycięcia guza mózgu! 💚

Ten najtrudniejszy etap już za nami! Jednak to nie koniec walki...

Dalsze wsparcie możecie okazywać, przekazując wpłaty na subkonto Ewy.

Pamiętajcie – dobro wraca!

 

 

Aktualizacje

  • Ewa przeszła operację, ale możliwe, że guz powrócił...

    Drodzy Darczyńcy – dziękujemy, że jesteście z nami i wspieracie Ewę. Dzięki Waszemu wsparciu udało się opłacić operację wycięcia guza mózgu. Odbyła się ona w sierpniu zeszłego roku. Bądźcie z nami dalej!

    Udało się wyciąć 80% guza. Nie można było usunąć go w całości, bo groziło to paraliżem… Okazało się, że to glejak IV stopnia… Jesienią wdrożono dalsze leczenie. Ewa przeszła radioterapię i chemioterapię.

    Po wykonaniu ostatniego rezonansu niestety okazało się, że możemy mieć do czynienia ze wznową. Czekamy na dalsze wyniki badań. Szukamy też możliwych form terapii. Nie wiemy, czy potrzebna będzie operacja. Stan Ewy jest bardzo poważny. Postępuje u niej afazja, trudno jej być samodzielną. Na szczęście dzięki sierpniowej operacji jest w stanie się poruszać.

    Jeszcze raz dziękujemy za okazane wsparcie! Jesteśmy niezwykle wdzięczni. Będziemy Was informować o dalszych decyzjach odnośnie leczenia. Trzymajcie kciuki za Ewę!

    Rodzina

Opis zbiórki

Paraliż do końca życia przez operację albo śmierć przez rosnącego guza – tylko takie opcje dostaliśmy w szpitalu na NFZ, gdzie mama miałaby przejść operację wycięcia wznowy guza mózgu! Koszmar sprzed 11 lat wrócił, ale teraz jest znacznie gorzej! Proszę o pomoc dla mojej kochanej mamy! Znaleźliśmy nadzieję – operację z wybudzeniem w prywatnej klinice w Kluczborku. Dr Libionka to najlepszy specjalista, który jest w stanie wyciąć guza i nie skazywać mamy na paraliż. Mamy mały czasu – operacja jest pilna i ma się odbyć 7-8 sierpnia! Proszę, bądźcie z nami…

Znów muszę wrócić do początku, gdy wszystko się zmieniło. Mój bezpieczny świat dzieciństwa runął z chwilą, gdy pewnej nocy tatę coś obudziło. Miałam 10 lat i niemal straciłam mamę… Okazało się, że jest w zaawansowanym stanie padaczkowym – pierwszym w życiu! 

Karetka nie chciała przyjechać. Zawieźliśmy mamę do szpitala. Po rezonansie już wszystko było jasne – w głowie mamy był guz!

Wkrótce mama trafiła na stół operacyjny. Guza usunięto, ale niestety badanie histopatologiczne wykazało, że to złośliwy nowotwór: glejak, gwiaździak rozlany, drugi stopień złośliwości.

Gdy mama wybudziła się z narkozy, powiedziała, że nie czuje ręki. Operujący lekarz nie spodziewał się takich powikłań…  Na szczęście z czasem zaczęła do siebie dochodzić, a intensywna rehabilitacja pozwoliła jej samodzielnie funkcjonować. Nic nie było już jednak takie, jak wcześniej… Mama nie mogła wrócić do pracy, potrzebuje opieki, zwłaszcza przez ataki padaczki, które cały czas występują. Ale jest samodzielna, chodzi na spacery, czyta, gra w gry. Żyje spokojnie. Tak było do niedawna… 

Niby człowiek powinien być przygotowany psychicznie, że przy takie diagnozie nowotwór może wrócić. Jednak wiadomość o wznowie po kontrolnym rezonansie znów była ogromnym ciosem… 

Guz odrasta w tym samym miejscu, z którego został wycięty! Tym razem jednak lekarz, który już raz operował mamę, powiedział, że kolejna operacja oznacza dla mamy paraliż całej prawej strony ciała! To samo by ją czekało, gdyby guza nie usunąć. Mama się załamała…

Dzień przed planowaną na NFZ operacją szukałam w internecie informacji na temat możliwości leczenia. Przypadkiem wyświetlił mi się film, w którym dr Libionka opowiadał o operowaniu z sukcesem guzów mózgu. Nie czekałam ani minuty. Chociaż było już pod wieczór i nie spodziewałam się odpowiedzi, zadzwoniłam do kliniki w Kluczborku. Odpowiedź przyszła błyskawicznie – dr Libionka jest w stanie zoperować mamę i zminimalizować ryzyko paraliżu dzięki nowoczesnym metodom operacji!

Przypadek mamy jest bardzo trudny, ale zastosowanie nowej technologii przy operacji jest znacznie bezpieczniejsze, niż metoda standardowa. To dla mamy nadzieja nie tylko na życie, ale tez na zachowanie sprawności!

Niestety, mimo tego małego cudu, który już się wydarzył, stoimy pod ścianą – koszt samej operacji to 80 tysięcy złotych. NFZ jej nie zrefunduje… Mamy dodatkowo bardzo mało czasu! Guza trzeba usunąć jak najszybciej! Już daje objawy… Pojawiły się bóle i zawroty głowy, mama ma kłopoty z mówieniem, coraz bardziej drętwieje jej prawa ręka… Guz rośnie.

To dopiero początek – po operacji mamę czeka dalsze leczenie onkologiczne. Teraz jednak musimy zrobić wszystko, by doszło do operacji! By ciąg dalszy w ogóle był możliwy…

Dlatego z całego serca proszę wszystkich – którzy nas znają, i tych całkiem nam obcych. Proszę, pomóżcie mojej mamie żyć… Ma dla kogo! Ma jeszcze tyle do zrobienia na tym świecie…

Julia, córka Ewy

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Ewa Maciejczuk wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj