Ewa Szacoń - zdjęcie główne

Chcę jak najdłużej zachować sprawność, by nie być obciążeniem dla innych! Proszę, pomóż mi w tym...

Cel zbiórki: Rehabilitacja, zakup wózka, likwidacja barier architektonicznych

Zgłaszający zbiórkę:
Ewa Szacoń, 43 lata
Motycz, lubelskie
Stwardnienie rozsiane
Rozpoczęcie: 20 lutego 2023
Zakończenie: 1 marca 2026
42 148 zł(72,1%)
Do końca: 1 dzieńBrakuje 16 310 zł
WesprzyjWsparły 573 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0259036
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0259036 Ewa

Cel zbiórki: Rehabilitacja, zakup wózka, likwidacja barier architektonicznych

Zgłaszający zbiórkę:
Ewa Szacoń, 43 lata
Motycz, lubelskie
Stwardnienie rozsiane
Rozpoczęcie: 20 lutego 2023
Zakończenie: 1 marca 2026

Opis zbiórki

Od 15 lat żyję z chorobą, która ma wpływ na moje życie, ale staram się, by go nie zdeterminowała. To bardzo trudne, bo zależy w dużej mierze od wysiłku, jaki włożę np. w rehabilitację. Ale niestety zależy też od finansów na rehabilitantów, a teraz również na nowy wózek…

Jako bardzo młoda kobieta, bo w wieku 25 lat dowiedziałam się, że choruję na stwardnienie rozsiane. Byłam zdruzgotana, przerażona i załamana równocześnie… Wtedy nie za bardzo wiedziałam, z czym się mierzę, oprócz tego, że ta dolegliwość powoduje niepełnosprawność i jest nieuleczalna.

Wypisując mnie ze szpitala z tą diagnozą, powiedziano mi tylko, że mam brać magnez i się nie stresować. Był rok 2007, więc dostęp do leczenia był bardzo mały… Dziś już jednak wiadomo, że dla zachowania sprawności niezbędne jest szybkie rozpoczęcie terapii! 

Do programu leczenia dostałam się dopiero po 5 latach... Leki, które zaczęłam przyjmować, nie były już skuteczne. Stopniowo traciłam sprawność… 

Początkowo miałam problemy z zachowaniem równowagi, więc zaczęłam poruszać się o kuli. Z czasem kula stała się niezbędna ze względu na coraz słabsze nogi. Z biegiem czasu jedna kula przestała być wystarczająca, więc zaczęłam posługiwać się dwiema. Dziś doszłam do stanu, że przemieszczam się na wózku…

Ewa Szacoń

Nigdy nie chciałam pozwolić na to, żeby stwardnienie rozsiane zdominowało moje życie! Jestem matką i żoną. Jestem też dyplomowaną nauczycielką, a przede wszystkim młodą jeszcze kobietą, która stara się normalnie żyć! 

Jednak żeby to było możliwe, niezbędna jest kosztowna rehabilitacja. Obecnie moim największym problemem jest silna, dokuczliwa i bolesna spastyka, czyli zaburzenie pracy mięśni, które polega na ich wzmożonym napięciu. 

Nie chcę, żeby choroba zmusiła mnie do rezygnacji z pracy zawodowej, która daje mi mnóstwo radości i satysfakcji! 

Nie chcę, stać się obciążeniem dla moich bliskich, którzy są dla mnie wsparciem i sensem życia! 

Nie chcę, żeby musieli patrzeć na moje cierpienie! 

Nie jest jeszcze za późno na walkę o siebie, ale sama nie dam rady. Potrzebuję pomocy specjalistów i nowego wózka inwalidzkiego, który ułatwi mi samodzielne przemieszczanie się. 

Z całego serca proszę o wsparcie w moich codziennych zmaganiach… Mam tylko jedno marzenie – zachować samodzielność.

Ewa

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Katarzyna Palasik
    Katarzyna Palasik
    Udostępnij
    20 zł

    Pani Ewo, wierzę, że zdobędzie Pani konieczne środki na leczenie. Podziwiam Panią, jest Pani godna najwyższego szacunku I miłości!

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    200 zł
  • Ewa Gruszczyńska
    Ewa Gruszczyńska
    Udostępnij
    30 zł
  • Aga
    Aga
    Udostępnij
    50 zł