
Moja córka ponad połowę swojego życia poświęciła na tę wyczerpującą walkę! To jednak jeszcze nie koniec jej zmagań... Pomożesz?
Cel zbiórki: Badania genetyczne
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Badania genetyczne
Opis zbiórki
Mam na imię Agnieszka. Jestem mamą wspaniałej nastolatki, której los niestety napisał bardzo trudny scenariusz. Zamiast spędzać czas z przyjaciółmi, rozwijać pasje, cieszyć się każdym dniem, ona od lat prowadzi trudną walkę. Dziś chciałabym poprosić o Waszą pomoc!
Pierwsze niepokojące objawy pojawiły się, gdy moja córka miała zaledwie 5 lat. To wtedy zaczęła utykać na jedną nogę! Niestety z czasem dolegliwości się nasiliły i konieczna była pomoc specjalistów. Po konsultacjach i wykonanych badaniach okazało się, że przyczyną tych problemów była lipofibromatoza, czyli rzadki nowotwór tkanek miękkich! Byłam przerażona!
Nie można było dłużej czekać! Lekarze od razu zaproponowali rozpoczęcie trudnej drogi leczenia, czyli chemioterapii. Niestety guz nie zniknął, a jego lokalizacja między udem a pośladkiem uniemożliwiała operacyjne usunięcie. Wtedy okazało się, że naszą jedyną nadzieją jest przyjmowanie leków i regularna rehabilitacja.

Dziś moja córka jest już nastolatką, a przeszła więcej niż niejeden dorosły. Tyle wycierpiała... Ponad połowę swojego życia spędziła w gabinetach lekarskich i salach rehabilitacyjnych. Jednak zawsze była bardzo dzielna i mimo ogromnego bólu się nie poddawała! Dziękuję, że wspieraliście ją w kontynuowaniu tak ważnej rehabilitacji!
Choć osiągała kolejne postępy, wciąż zmagała się też z poważnymi trudnościami. Niestety wiele z nich nadal się utrzymuje. Faustyna nie może wyprostować chorej nogi, nieprawidłowo stawia stopę, kuleje... Co gorsza, wcześniejsze leczenie bardzo osłabiło jej organizm, pojawiły się też powikłania. Dodatkowo ostatnie kontrole wykazały kolejne nieprawidłowości – rażące zahamowanie wzrostu i spadek wagi! Nie rozumiem, dlaczego to wszystko ją spotkało.

Po konsultacjach z lekarzami okazało się, że musimy wykonać badania genetyczne. To jedyny sposób, żeby dowiedzieć się, z czym dokładnie mierzy się moja córka, a następnie rozpocząć właściwą drogę leczenia. Niestety przy stałych kosztach opieki medycznej, taki wydatek przekracza znacząco moje możliwości finansowe...
Dlatego raz jeszcze chciałabym się zwrócić do Was z prośbą o pomoc. Choć od dawna pragnę zakończyć ten koszmar i o nim zapomnieć, Faustyna wciąż otrzymuje kolejne, bolesne ciosy! Dziś marzę tylko o jednym – by moja córka mogła spokojnie, normalnie żyć! Pomożecie nam?
Agnieszka, mama
- STASIO2300 zł
- Piękna12(Basia)300 zł
- Sylwia100 zł
- Krystyna50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł