Zbiórka zakończona
Filip Garnowski - zdjęcie główne

Filipek ponownie walczy o serce! Operacja to jedyna szansa na życie

Cel zbiórki: operacja serca w Bostonie, specjalistyczna dieta

Organizator zbiórki:
Filip Garnowski, 12 lat
Brwinów, mazowieckie
Złożona wada serca – serce jednokomorowe, nieprawidłowy spływ żył płucnych, nadciśnienie płucne, brak przepływu krwi z lewego płuca do serca
Rozpoczęcie: 20 grudnia 2019
Zakończenie: 15 czerwca 2020
1 704 870 zł(106,84%)
Wsparło 33 808 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0054049 Filip

Cel zbiórki: operacja serca w Bostonie, specjalistyczna dieta

Organizator zbiórki:
Filip Garnowski, 12 lat
Brwinów, mazowieckie
Złożona wada serca – serce jednokomorowe, nieprawidłowy spływ żył płucnych, nadciśnienie płucne, brak przepływu krwi z lewego płuca do serca
Rozpoczęcie: 20 grudnia 2019
Zakończenie: 15 czerwca 2020

Aktualizacje

  • Dziękujemy! Zrobiliście coś niesamowitego!

    To, co wydarzyło się w ostatnich dniach przeszło najśmielsze oczekiwania! Dokonaliście czegoś, czego nie spodziewałam się nawet w najpiękniejszych marzeniach.

    Dzięki Wam Filip po raz kolejny będzie mógł zawalczyć o serduszko. To będzie wyjątkowy Dzień Dziecka, bo zaczynamy go ze świadomością, że ratunek jest możliwy! 

    Każdy z Was, kto dołożył najmniejszą cegiełkę, dołączył do grona naszych Aniołów. Wasza praca miała ogromne znaczenie - to dzięki Wam dokonaliśmy tego małego cudu. 

    Czekamy na wyniki cewnikowania serca, to teraz najważniejsze, bo pozwolą podjąć dalsze decyzje związane z leczeniem. Jak tylko dostaniemy zielone światło, ruszamy do Bostonu, gdzie lekarze doskonale znają nasz przypadek. 

    Ze względu na rozpoczęte licytacje i akcje promocyjne zbiórka została przedłużona do 15 czerwca. Wszystkie zebrane środki zostaną przeznaczone na dalsze leczenie Filipka. 

    Jeszcze raz bardzo dziękujemy! Bez Was nie mielibyśmy szans! Trzymajcie kciuki za Filipka, o wszystkich postępach będziemy Was informować na bieżąco, również na stronie Filip Garnowski Walczy O Życie (otwiera nową kartę)
      

  • Sytuacja jest poważna❗️Serce Filipka słabnie...

    Filipek trafił do szpitala! Nie mogliśmy dłużej czekać z konsultacją kardiologiczną.... To, co się dzieje to jak koszmar na jawie. Każdego poranka Filip budzi się coraz bardziej opuchnięty, wyniki są jeszcze gorsze. W jego organizmie dzieje się coś bardzo złego, a my nie mamy pojęcia co! Ta nieświadomość jest druzgocąca.

    Koronawirus i ograniczenia spowodowane pandemią nie tylko wstrzymały zbiórkę, ale też zatrzymały możliwość kontrolowania stanu serca po skomplikowanej operacji w Bostonie. Jestem przerażona!

    Filip Garnowski

    Wiem, że czas będzie miał olbrzymie znaczenie, tuż po wyznaczonym cewnikowaniu, lekarze mogą zdecydować o konieczności przeprowadzenia operacji. Niestety, nie mogąc za nią zapłacić w całości, nie możemy rozpocząć leczenia w USA. 

    Od tej operacji zależy wszystko. Jeśli nie trafimy do kliniki w Bostonie, nikt nam nie pomoże, wada Filipka jest zbyt skomplikowana. Brak leczenia to dla niego wyrok śmierci...

    Błagam, ratuj życie mojego synka!

    Mama

  • ❗Stan Filipka jest alarmujący - pomoc potrzebna natychmiast

    Czas jest dla nas nieubłagany! Filip znów traci siły, a ja z niepokojem patrzę na licznik zbiórki, który porusza się bardzo wolno...

    Koronawirus spowodował, że odwołano część zaplanowanych konsultacji lekarskich. Odebrał też możliwość organizacji wydarzeń, które miały na celu zbieranie środków na nadchodzącą operację.

    Filip Garnowski

    Wiedzieliśmy, że operacja będzie musiała się odbyć, ale nie spodziewaliśmy się, że będzie konieczna tak szybko. Patrząc na wyniki wiemy, że nie ma chwili do stracenia. Na wylot do USA powinniśmy być gotowi w najbliższym czasie❗

    Filipek każdego dnia zmaga się ze spadającymi saturacjami, poprzednia operacja była tylko wstępem do dalszej walki, zapowiedzią tego, co czeka nas teraz. 

    Już raz daliście Filipkowi szansę, już raz uratowaliście mu życie. Choć to bardzo trudne, muszę znów Was o to prosić. Błagam, ratujcie mojego synka❗Jeśli nie możecie nas wesprzeć, udostępnijcie zbiórkę, prześlijcie ją do swoich znajomych - niech o walce Filipka usłyszą wszyscy! Znów potrzebujemy armii dobrych serc...

    Mama Filipa

Opis zbiórki

Filip znów podejmuje walkę z niemożliwym. Zoperowane serce pracuje, ale każdy dzień to dla niego morderczy wysiłek. Przed nami ostatni etap na drodze do zdrowia. Pomocy!

____

Podczas pierwszej zbiórki mieliśmy tylko nadzieję… Droga wiodąca przez wzloty i upadki. Operacja w USA była naszą jedyną szansą na życie Filipka. Nie robiliśmy planów, nie zakładaliśmy innego rozwiązania niż to, że wszystko się uda. I choć ta część historii zakończyła się powodzeniem, dziś wiemy, że stajemy przed kolejnym poważnym wyzwaniem. 

Historia Filipa jest już znana wszystkim, którzy byli z nami podczas pierwszej zbiórki. Wtedy opowiedzieliśmy o wadzie serca, która odbierała Filipkowi oddech. Jego życie było zagrożone. Dzięki Wam wyruszyliśmy w drogę, która miała zadecydować o wszystkim. Życie i zdrowie mojego synka powierzyłam w ręce dobrych ludzi. Podróż, badania i przygotowania do operacji sprawiły, że zaczęła do mnie docierać powaga sytuacji. To wszystko, o czym tak długo marzyłam, stała się faktem. Mieliśmy dużo szczęścia, bo w USA trafiliśmy na wybitnych specjalistów, którzy poświęcili Filipowi mnóstwo uwagi. Opieka na najwyższym poziomie, mnóstwo wiedzy i lekarstwa. 

Filip Garnowski

Operacja na otwartym sercu trwała wiele godzin. Pożegnanie przed wejściem na salę operacyjną było jednym z najgorszych doświadczeń. Nie pomagała świadomość, że oddaję go pod opiekę najlepszych specjalistów. W takich momentach serce matki pęka miliony razy. Z obawą i nadzieją patrzyłam na każdego lekarza, który wychodził z sali operacyjnej. Czas zdawał się dłużyć w nieskończoność.

Dopiero później okazało się, że skomplikowana operacja była wstępem do tego, co czekało nas później. Organizm nie był przygotowany na taką rewolucję. Chore serduszko, z którym Filip funkcjonował przez wiele lat, spowodowało poważne uszkodzenia. Najpierw długa śpiączka farmakologiczna, każda kolejna próba wybudzenia kończyła się niepowodzeniem. Powracające arytmie powodujące, że Filip znów balansował na granicy życia i śmierci. Przerażona czuwałam przy łóżku szpitalnym. Moje dni rozróżniały wymieniane co kilka godzin kroplówki, ciche pik-pik-pik aparatury podtrzymującej życie. Momenty, które zapamiętam na zawsze, widok Filipka podłączonego do setek kabli. Bezbronne dziecko walczące o przyszłość, o zdrowie… 

Filip Garnowski

W takich momentach nawet nie ma chwili na zastanawianie się, czy decyzja o operacji była prawidłowa. To było jedyne rozwiązanie, dzięki któremu dziś Filip żyje. Powrót nie był łatwy. Pojedyncze ruchy sprawiały mu problem. Ból był paraliżujący. Kiedy przychodziła chwilowa poprawa, za chwilę następowało załamanie. Czasem miałam ochotę krzyczeć… ze strachu, bezsilności, przerażenia. Po 2 miesiącach ciężkiej walki wróciliśmy do domu. Już dziś wiemy, że powrót to dla nas nowy początek, ale też kolejna walka. Bo choć lekarze w USA zrobili, co w ich mocy niezbędna jest kolejna operacja. Zabieg, na który będziemy musieli wrócić do Bostonu. Tam specjaliści doskonale znają Filipa i jego serce. Znów walczymy o życie! Koszty ratunku znów są ogromne. Potrzebujemy prawie 2 milionów złotych, by Filipek mógł wrócić do pełni zdrowia, by jego życie nie toczyło się w rytmie wyznaczanym przez chorobę. Za kilka miesięcy w Polsce odbędzie się cewnikowanie serca, jeśli wyniki będą prawidłowe, w ciągu kilku tygodni będziemy musieli wrócić do USA. 

Kwota zbiórki jest nieco mniejsza, ponieważ dzięki Waszej pomocy mamy już część niezbędnych środków. Na pierwszą operację Filip został przetransportowany rządowym samolotem, dzięki wsparciu Ministerstwa Obrony Narodowej. To zapewniło możliwość opłacenia dodatkowych kosztów leczenia w Stanach Zjednoczonych. Dzięki Wam nie musieliśmy się bać o rachunki za dodatkowe konsultacje czy zabiegi. Nigdy nie znajdę słów na to, by podziękować za to, że uratowaliście życie mojego jedynego dziecka.  

Świadomość tego, że Filipek mógłby być zdrowy jak każde dziecko i beztrosko cieszyć się każdym dniem jest dla mnie największym marzeniem. Boję się tego, co znów nas tam czeka… Ale teraz nie mogę się zatrzymać. Stawiam na szali wszystko, a Was proszę o pomoc! Pokażmy jeszcze raz Filipowi, że nic nas nie zatrzyma, że może liczyć na Armię Aniołów, która już raz dała nadzieję. Czeka nas kilka ciężkich miesięcy, ale dzięki Wam wierzymy, że jest szansa. 

Filip ma siłę, którą podziwiam. Choroba sprawiła, że jest dojrzalszy, ale sprawiła, że zaczął się bać. Chwile, które przeżyliśmy na OIOMie zostawiły na nas trwały ślad. Wiemy, że powrót będzie trudny, na samą myśl o operacji, powikłaniach i leczeniu mam gęsią skórkę. Weszliśmy jednak na drogę, z której nie można zawrócić. Istnieje tylko jeden właściwy wybór. Możesz znów być z nami, znów być bohaterem, który uratował komuś życie. Wystarczy tylko, że otworzysz serce, a dobro do Ciebie wróci. 

______

Zbiórkę Filipa można wspierać biorąc udział w licytacjach: 
#Licytacje dla Filipa Walczącego O Życie (otwiera nową kartę)

Codzienne zmagania z chorobą można obserwować na fanpage
Filip Walczy O Życie (otwiera nową kartę)

______

Media o walce Filipka

Wielka walka o życie małego Filipka (otwiera nową kartę)

Filip Garnowski (otwiera nową kartę)

 

Ta zbiórka jest zakończona, ale Filip Garnowski wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj