Zbiórka zakończona
Franio, Józio i Katarzyna Bik - zdjęcie główne

Mama wraz z synkami - ramię w ramię w walce o zdrowie!

Cel zbiórki: Roczne leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny i pomoce dydaktyczne, dojazdy

Organizator zbiórki:
Franio, Józio i Katarzyna Bik, 12 lat, 8 lat
Olkusz, małopolskie
Katarzyna: skolioza kręgosłupa, zmiany zwyrodnieniowe, endometrioza miednicy małej, padaczka, podejrzenie złośliwego nowotworu, Franio: wcześniactwo, padaczka, zamartwica urodzeniowa, upośledzenie umysłowe, Józio: całościowe zaburzenie rozwoju - autyzm
Rozpoczęcie: 14 października 2021
Zakończenie: 13 grudnia 2024
14 491 zł(66,03%)
Wsparło 318 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0154518 Franciszek

Cel zbiórki: Roczne leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny i pomoce dydaktyczne, dojazdy

Organizator zbiórki:
Franio, Józio i Katarzyna Bik, 12 lat, 8 lat
Olkusz, małopolskie
Katarzyna: skolioza kręgosłupa, zmiany zwyrodnieniowe, endometrioza miednicy małej, padaczka, podejrzenie złośliwego nowotworu, Franio: wcześniactwo, padaczka, zamartwica urodzeniowa, upośledzenie umysłowe, Józio: całościowe zaburzenie rozwoju - autyzm
Rozpoczęcie: 14 października 2021
Zakończenie: 13 grudnia 2024

Rezultat zbiórki

Kochani Darczyńcy!

Chciałabym z całego serca podziękować za wsparcie, jakie okazaliście naszej rodzinie.

Wasze dobre i otwarte serca sprawiły, że nasza codzienność była choć trochę łatwiejsza. To ogromny i bezcenny dar!

To jednak nie koniec naszej walki, dlatego proszę – dalej trzymajcie za nas kciuki!

Katarzyna

Aktualizacje

  • Bez Was nie damy rady... Prosimy, pomóż❗️

    Kochani,

    Wasze wsparcie potrafi zdziałać CUDA! Dlatego tak bardzo prosimy, nie zostawiajcie nas...

    Dzięki Wam Józio robi postępy w czytaniu i liczeniu! Niestety, przez stany lękowe, nauczanie musi kontynuować w domu. Razem ze swoim bratem, Franiem niezmiennie potrzebują systematycznej terapii, rehabilitacji i leczenia. 

    Razem z mężem robimy wszystko, by wspomóc rozwój naszych chłopców. Martwimy się, bo Franiu nie osiąga postępów... Czeka nas szereg badań i specjalistycznych wizyt. Wierzymy, że w końcu dowiemy się, jak jeszcze lepiej wspierać rozwój synka.

    W związku z moją chorobą, w styczniu czeka mnie pobyt w szpitalu i rozszerzona diagnostyka. Niestety, moje choroby nie odpuszczają... Ból staje się coraz trudniejszy do przezwyciężenia, towarzyszy mi nieustanne zmęczenie.

    Muszę walczyć o siebie, by kontynuować walkę o chłopców... Dlatego proszę, wpłać chociaż złotówkę...

    Kasi

  • Brakuje środków na dalszą terapie – POTRZEBNA POMOC!

    Codzienność jest u nas trudna ze względu na mój stan zdrowia, jak i chłopców. Franio oprócz zmagań z padaczką i niepełnosprawnością intelektualną będzie diagnozowany z powodu braku postępu w rozwoju. 

    Józio rozpoczął przygodę ze szkołą. Niestety nie jest łatwo, zdiagnozowano u niego całościowe zaburzenie rozwoju – autyzm. Synek nie jest samodzielny, potrzebuje mojej pomocy w jedzeniu, przebieraniu, ubieraniu i myciu. Borykamy się z ogromnym lękiem o przyszłość, który utrudnia nam codzienne funkcjonowanie. Jednak nie poddajemy się i walczymy, żeby przezwyciężyć bariery.

    Dziękujemy Wam za dotychczasowe wsparcie. Niestety, nasza walka wciąż trwa, a środki zebrane na zbiórce zostały już wykorzystane na dotychczasowe leczenie… Nadal potrzebujemy Waszej pomocy…

    Chłopcy nieustannie wymagają terapii, rehabilitacji, badań i wizyt lekarskich. Dodatkowym ciosem są wciąż rosnące koszty dojazdów, terapii i sprzętu do ćwiczeń w domu.

    Mimo że mam osłabione mięśnie, obrzęki kończyn, bóle stawów oraz kości, to wstaję i walczę razem z mężem dla siebie i naszych synków. Marzymy, żeby kiedyś mogli być choć trochę sprawni…

    Bez Was nie damy rady… Prosimy o pomoc, bo choć staramy się, jak możemy i prowadzimy licytacje – nie jesteśmy w stanie samodzielnie udźwignąć tak długiej i wyczerpującej walki o zdrowie aż trzech członków rodziny.  

    Katarzyna

  • Wciąż walczymy o lepsze jutro – proszę, pomóż nam!

    Dzięki Waszej pomocy Józio robi malutkie postępy – zaczyna składać zdania, rozpoznaje cyfry i litery, potrafi liczyć do 10. Jednakże nadal potrzebuje intensywnej terapii i rehabilitacji, aby dalej się rozwijać. Franio również potrzebuje terapii, rehabilitacji oraz leczenia. Przed nami kolejne wizyty lekarskie i badania, które są niezbędne dla ich zdrowia.

    U Józia nadal występują stany lękowe, z którymi codziennie się borykamy. Pomimo naszych starań, nie jest to łatwe zadanie. U Frania niewiele się zmieniło, dlatego nadal potrzebujemy Waszego wsparcia w zapewnieniu mu terapii, zajęć oraz odpowiednich sprzętów i pomocy dydaktycznych.

    Dla mnie również nadchodzą kolejne badania i konsultacje lekarskie. Dziś zlecono mi biopsję tarczycy, ponieważ guz się powiększył. Koszty terapii wzrastają, podobnie jak dojazdów oraz niezbędnego dla chłopców sprzętu.

    Bez Waszej pomocy nie damy rady. Prosimy Was o dalsze wsparcie, ponieważ nie możemy sobie pozwolić na zaprzepaszczenie tego wszystkiego, co dotychczas udało nam się osiągnąć. Wasza dobroć i wsparcie są dla nas nieocenione.

Opis zbiórki

Trudno jest pokazywać swoje słabości, trudno też przyznać się do tego, że czasem czuję się całkowicie bezradna. Tyle lat próbowałam oszukiwać samą siebie, że to normalne, że każdy ma swoje problemy - mniejsze czy większe. Dziś jednak wiem, że sama sobie z tym wszystkim nie poradzę, że walczę nie tylko dla siebie, lecz o coś znacznie ważniejszego - o szansę na lepszą przyszłość moich synków! 

Franciszek Bik

Od wielu lat jestem spełnioną żoną i mamą dwóch wspaniałych chłopców, którzy są dla mnie największym skarbem pod słońcem. Niestety nasza rzeczywistość nie jest tak kolorowa, jak mogłoby się wydawać. Oprócz padaczki zdiagnozowano u mnie jeszcze szereg innych schorzeń, które uniemożliwiają mi życie, o jakim zawsze marzyłam, a teraz dodatkowo utrudniają opiekę nad dziećmi. Co więcej, pojawiło się u mnie również podejrzenie złośliwego nowotworu i teraz codziennie się boję, co przyniesie jutro! 

Franciszek Bik

Jeden z naszych synków - Franio - przyszedł na świat jako wcześniak w 37. tygodniu ciąży. Poród musiał odbyć się przez cesarskie cięcie, ponieważ wystąpił u mnie atak epilepsji. Franek urodził się w zamartwicy, ze zdiagnozowaną hipotrofią. Dziś robimy wszystko, by jego codzienność mogła wyglądać tak, jak u innych dzieci, by miał szansę na szczęśliwą i jak najbardziej sprawną przyszłość, ale to często droga przez ciernie. 

Franciszek Bik

Franek ma spore problemy z mową i koordynacją ruchową, co uniemożliwia mu normalne funkcjonowanie i komunikację. U synka zdiagnozowano niepełnosprawność umysłową w stopniu umiarkowanym, a także padaczkę. Franek musi być regularnie poddawany rehabilitacji i specjalistycznej opiece. Co więcej, u Józia - drugiego synka ostatnio zdiagnozowano całościowe zaburzenie rozwoju: autyzm dziecięcy.

Moi synowie uczęszczają na zajęcia z zakresu integracji sensorycznej. Specjalista tłumaczy nam, że aby terapia była skuteczna, dzieci muszą wykonywać ćwiczenia w domu. Do tego potrzebne są jednak sprzęty: maty dotykowe, materace, platformy sensoryczne, piłki rehabilitacyjne, równoważnia, trampolina i wiele innych. 

Franciszek Bik

Z całego serca prosimy Was o pomoc w zebraniu kwoty potrzebnej na opłacenie niezbędnego sprzętu rehabilitacyjnego, leczenia, kolejnych wizyt lekarskich i konsultacji. Obecnie mąż jest jedyną osobą utrzymującą naszą rodzinę, a ja ze względu na opiekę nad dziećmi i swoje problemy zdrowotne, nie mogę podjąć pracy. Boję się, że sami sobie nie poradzimy, dlatego każdy gest wsparcia z Waszej strony jest dla nas na wagę złota!

Franciszek Bik

Wesprzyj Kasię i Frania za pomocą licytacji (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Franio, Józio i Katarzyna Bik dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj