Pomóż mi cofnąć czas, by życie sprzed wypadku nie było tylko wspomnieniem

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 1 792 osoby
45 869 zł (60,34%)
Brakuje jeszcze 30 147 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
intensywna rehabilitacja - jedyny sposób, by Gracjan wrócił do zdrowia

Gracjan Grzymski, 26 lat

Ślesin, wielkopolskie

uraz czaszkowo-mózgowy, niedowład spastyczny lewostronny

Rozpoczęcie: 12 Marca 2018
Zakończenie: 14 Września 2020

04 Czerwca 2019, 09:47
Gracjan po kolejnej operacji!

25 kwietnia przeszedłem kolejną operację, tym razem wszczepienia stymulatora mózgu (Deep Brain Stimulation) w Szpitalu Wojskowym w Bydgoszczy. Jego zadaniem jest obniżenie napięcia spastycznego.

Gracjan Grzymski

Tylko w połączeniu z intensywną rehabilitacją mój stan zdrowia może się polepszyć, a sprawność poprawić, dlatego niezbędna jest dalsza pomoc.

Jeśli chcesz obserwować moje postępy lub skontaktować się ze mną, możesz to zrobić tutaj.

Proszę, pomóż mi, wesprzyj, udostępnij dalej…

Gracjan

Miał wtedy tylko 22 lata i całe życie przed sobą. To był wrzesień. Wieczór jak każdy inny. O godzinie 2.30 w nocy rodzice zaczęli się niepokoić. Jeszcze pół godziny wcześniej z Gracjanem był kontakt. Teraz się nie odzywał, nie odbierał telefonu… Znalazł go przechodzień. Gracjan leżał w kałuży krwi przy zejściu do piwnicy, u podnóża betonowych schodów. Spadł z wysokości z 3 metrów. Gdyby leżał tam dłużej, to byłby koniec.

Nikt nie wie, co się wtedy stało. Czy Gracjan poślizgnął się i spadł ze schodów, czy ktoś go zepchnął…? Nie znaleziono żadnych świadków. Tamten dzień do dzisiaj pozostaje zagadką.

Gracjan dostał obszernego urazu czaszkowo-mózgowego. Uderzenie było tak gwałtowne, tak silne, że środek jego mózgu przesunął się o 1,3 centymetra.

Gracjan Grzymski

Mama Gracjana szukała go po okolicy. Kiedy usłyszała przeraźliwy sygnał karetki, już wiedziała. Czuła, że to jej syn. Pojechała za karetką do szpitala. Gracjan walczył o życie. Od razu trafił na stół operacyjny.

Nikt nie wiedział, czy Gracjan przeżyje. W jego głowie był krwiak. Dla wielu krwiak to wyrok… Dla innych oznacza uszkodzenia mózgu. Jeśli nawet człowiek się wybudzi, często nie ma świadomości. Czasem jest w stanie wegetatywnym. Nie mówi, nie chodzi, wymaga pomocy w najprostszych czynnościach… Żyje jak roślina.

3 tygodnie trwała walka o życie Gracjana. Jego stan był bardzo ciężki. Gdy jednak udało się go odłączyć od respiratora, gdy otworzył oczy, wróciła nadzieja. Jego oczy były mądre, rozumne, nie było w nich pustki. Zaczął wodzić wzrokiem, ruszać głową, a potem mówić, choć na początku bardzo powoli i cicho. Szybko okazało się, że pamięta wszystko. Tylko wtedy, gdy próbuje sobie przypomnieć moment wypadku, zamiast wspomnień przychodzi ciemność.

Gracjan Grzymski

Jeden dzień, jedna chwila potrafi przekreślić wszystko… Przed wypadkiem Gracjan zawsze był w ruchu. Aktywny, samodzielny. Uwielbiał kolarstwo, strzelectwo… Dzisiaj sport pozostaje tylko wspomnieniem. Wszystko, co przypominało dawne życie, zostało sprzedane – Gracjan rozpaczliwie potrzebuje pieniędzy na rehabilitację. Jego umysł pozostał sprawny, ale wypadek uszkodził ciało… Doszło do uszkodzenia układu nerwowego, a w rezultacie porażenie mięśni po całej lewej stronie ciała. W lewej ręce i nodze czucie jest zaburzone. Gdy Gracjan się obudził, myślał przez chwilę, że lewa ręka nie należy do niego… Gdy próbował ją poruszyć, leżała bezwładnie na pościeli.

Gracjan wciąż ma problemy z najprostszymi czynnościami. Gdy chce coś zrobić, ręka zaciska się sama w pięść… Nie panuje nad nią. Ciężko się tak ubrać, założyć nawet skarpetkę czy czapkę. Jak z jedną sprawną ręką wycisnąć pastę na szczoteczkę, jak jeść nożem i widelcem, zapiąć guziki...? Jedna strona ciała jest jak zamrożona, sparaliżowana. Działa tylko prawa. Gracjan wymaga ciągłej, wieloletniej i bardzo kosztownej rehabilitacji. Musi przede wszystkim usprawnić rękę. To dla niego jedyna szansa, by odzyskać zdrowie, by być samodzielnym.

Gracjan Grzymski

Gracjanowi nie przysługuje renta. W chwili wypadku był bardzo młody, nie miał przepracowanych dwóch pełnych lat. Dopiero szukał swojej drogi zawodowej. Jeśli nie odzyska sprawności, ma małe szanse na pracę. Choć wypadek zdarzył się dwa lata temu, jego skutki trwają do dziś. Gracjan często wracał myślami do tego dnia, który przełamał jego życie na pół.

Choć wehikuł czasu nie istnieje, jest jednak sposób, by cofnąć bieg zegara. Jest nim rehabilitacja. Dzięki niej Gracjan może odzyskać pełne czucie w lewej stronie ciała. Wymaga to jednak czasu, ogromnej pracy i pieniędzy. To jednak jedyny sposób. Stawką jest zdrowie i przyszłość tego chłopaka.

Jan Paweł II mówił, że człowiek jest tyle wart, ile może dać drugiemu człowiekowi - pisze Gracjan. Ty możesz dać mi to, co najcenniejsze – zdrowe życie. Dlatego proszę Cię o wsparcie, bym znowu był sprawny. Z Twoją pomocą mi się to uda.

Ładuję...

260 zł

Multikino

52 darowizny na tę zbiórkę, ostatnia
15 zł

Vpozycja.pl

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 1 792 osoby
45 869 zł (60,34%)
Brakuje jeszcze 30 147 zł
Wesprzyj Wesprzyj