Grzegorz Ciszek - zdjęcie główne

Mojemu mężowi pękł tętniak❗️ Bez rehabilitacji do nas nie wróci! Pomóż!

Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Grzegorz Ciszek, 38 lat
Piotrowiec, świętokrzyskie
Stan po masywnym krwotoku podpajęczynówkowym w wyniku pęknięcia tętniaka, niedowład lewostronny, nieodwracalne i rozległe uszkodzenie OUN
Rozpoczęcie: 23 sierpnia 2024
Zakończenie: 28 lutego 2026
114 735 zł(57,71%)
Brakuje 84 095 zł
WesprzyjWsparło 1300 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0634162
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0634162 Grzegorz

1 Stały Pomagacz

Dołącz
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Grzegorzowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Grzegorz Ciszek, 38 lat
Piotrowiec, świętokrzyskie
Stan po masywnym krwotoku podpajęczynówkowym w wyniku pęknięcia tętniaka, niedowład lewostronny, nieodwracalne i rozległe uszkodzenie OUN
Rozpoczęcie: 23 sierpnia 2024
Zakończenie: 28 lutego 2026

Aktualizacje

  • Bez codziennej rehabilitacji mój mąż nie ma szans na powrót do domu! Proszę, pomóż mi o niego zawalczyć!

    Grzegorz po rocznym pobycie na oddziale w szpitalu przebywa obecnie w ośrodku rehabilitacji. Czeka go rekonstrukcja głowy. Rokowania są dobre. Lekarze mówią, że Grzegorz ma szansę być samodzielny, pomimo wszystkich trudności, jakie przeszedł.

    Niestety, koszt 28-dniowego turnusu to wydatek 20 000 zł, a miesiąc bardzo szybko mija. Dzięki pomocy Darczyńców mogę zapewniać mężowi niezbędną rehabilitację. Zostałam sama z dwójką dzieci. Te koszty są naprawdę ogromne, dlatego Wasze wsparcie jest dla mnie tak ważne.

    Grzegorz Ciszek

    Bardzo bym chciała, aby Grzegorz mógł już wrócić do domu, do synów. Bez codziennej rehabilitacji nie jest to jednak możliwe. Postanowiłam więc zabrać męża na przepustkę. Chciałam mu pokazać, że choć minęły niemal dwa lata, dom pozostaje taki sam i czeka na niego. Chciałam, żeby wiedział, że musi ciężko pracować, nie poddawać się, bo ma dla kogo żyć i walczyć. Cała lokalna społeczność w niego wierzy!

    Bez pomocy przyjaciół, sąsiadów i Waszej, drodzy Darczyńcy, nie byłoby mnie stać na pokrycie kosztów rehabilitacji. To dla mnie niezwykle ważne, ponieważ Grzegorz nie może przerwać ćwiczeń, inaczej to, co osiągnął do tej pory tak ciężką pracą, pójdzie na marne. Dlatego z całego serca proszę – nie przestawajcie go wspierać!

    Emilia

Opis zbiórki

Grzegorz zawsze był filarem naszej rodziny. Jako kochający mąż i ojciec dwójki naszych synów, był dla nich całym światem. Nigdy nie uskarżał się na zdrowie, poza drobnymi problemami z ciśnieniem i cukrzycą, które były pod stałą kontrolą lekarską. Nic nie zapowiadało tragedii, która miała wkrótce nadejść…

18 marca nasz świat rozpadł się na kawałki. W jednej chwili wszystko się zmieniło – Grzegorz doznał pęknięcia tętniaka, który wywołał masywny krwotok podpajęczynówkowy i rozległy udar lewostronny. To, co stało się później, było prawdziwym koszmarem!

Grzegorz Ciszek

Przez dwa miesiące Grzegorz walczył o życie na oddziale intensywnej terapii, podłączony do aparatury, która podtrzymywała jego oddech. Niestety, do dziś nie odzyskał pełnej świadomości i przebywa w ośrodku specjalistycznym, gdzie każdego dnia toczy się walka o jego przyszłość...

Grzegorz musi nauczyć się wszystkiego na nowo – od najprostszych czynności po komunikację z nami, jego rodziną. Czeka go jeszcze poważna operacja wstawienia zastawki komorowo-otrzewniowej, która daje nadzieję na poprawę jego stanu, ale to tylko początek drogi.

Grzegorz Ciszek

Mąż pracował od lat jako kierowca. Lubił swoją prace. Był szanowany przez współpracowników i pasażerów, z którymi podróżował przez ostatnie lata. Dziś nie może kontynuować swojego dawnego życia... Aby Grzegorz miał szansę na powrót do sprawności, potrzebuje turnusu rehabilitacyjnego, którego koszt przerasta nasze możliwości finansowe.

Dlatego zwracamy się do Was z gorącą prośbą o pomoc. Każda złotówka przybliża nas do tego, by Grzegorz mógł wrócić do życia, do rodziny, do nas. Nasze mieszkanie również wymaga dostosowania do jego potrzeb. Wasza darowizna to dla nas nie tylko wsparcie finansowe – to też nadzieja, że Grzegorz odzyska choć część swojego dawnego życia. Prosimy, pomóżcie nam w tej trudnej walce. Razem możemy dać Grzegorzowi szansę na przyszłość.

Emilia, żona

Grzegorz Ciszek
➡️ Artykuł o Grzegorzu w medonet.pl (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według