
Mojemu mężowi pękł tętniak❗️ Bez rehabilitacji do nas nie wróci! Pomóż!
Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
1 Stały Pomagacz
Dołącz- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny
Aktualizacje
Bez codziennej rehabilitacji mój mąż nie ma szans na powrót do domu! Proszę, pomóż mi o niego zawalczyć!
Grzegorz po rocznym pobycie na oddziale w szpitalu przebywa obecnie w ośrodku rehabilitacji. Czeka go rekonstrukcja głowy. Rokowania są dobre. Lekarze mówią, że Grzegorz ma szansę być samodzielny, pomimo wszystkich trudności, jakie przeszedł.
Niestety, koszt 28-dniowego turnusu to wydatek 20 000 zł, a miesiąc bardzo szybko mija. Dzięki pomocy Darczyńców mogę zapewniać mężowi niezbędną rehabilitację. Zostałam sama z dwójką dzieci. Te koszty są naprawdę ogromne, dlatego Wasze wsparcie jest dla mnie tak ważne.

Bardzo bym chciała, aby Grzegorz mógł już wrócić do domu, do synów. Bez codziennej rehabilitacji nie jest to jednak możliwe. Postanowiłam więc zabrać męża na przepustkę. Chciałam mu pokazać, że choć minęły niemal dwa lata, dom pozostaje taki sam i czeka na niego. Chciałam, żeby wiedział, że musi ciężko pracować, nie poddawać się, bo ma dla kogo żyć i walczyć. Cała lokalna społeczność w niego wierzy!
Bez pomocy przyjaciół, sąsiadów i Waszej, drodzy Darczyńcy, nie byłoby mnie stać na pokrycie kosztów rehabilitacji. To dla mnie niezwykle ważne, ponieważ Grzegorz nie może przerwać ćwiczeń, inaczej to, co osiągnął do tej pory tak ciężką pracą, pójdzie na marne. Dlatego z całego serca proszę – nie przestawajcie go wspierać!
Emilia
Opis zbiórki
Grzegorz zawsze był filarem naszej rodziny. Jako kochający mąż i ojciec dwójki naszych synów, był dla nich całym światem. Nigdy nie uskarżał się na zdrowie, poza drobnymi problemami z ciśnieniem i cukrzycą, które były pod stałą kontrolą lekarską. Nic nie zapowiadało tragedii, która miała wkrótce nadejść…
18 marca nasz świat rozpadł się na kawałki. W jednej chwili wszystko się zmieniło – Grzegorz doznał pęknięcia tętniaka, który wywołał masywny krwotok podpajęczynówkowy i rozległy udar lewostronny. To, co stało się później, było prawdziwym koszmarem!

Przez dwa miesiące Grzegorz walczył o życie na oddziale intensywnej terapii, podłączony do aparatury, która podtrzymywała jego oddech. Niestety, do dziś nie odzyskał pełnej świadomości i przebywa w ośrodku specjalistycznym, gdzie każdego dnia toczy się walka o jego przyszłość...
Grzegorz musi nauczyć się wszystkiego na nowo – od najprostszych czynności po komunikację z nami, jego rodziną. Czeka go jeszcze poważna operacja wstawienia zastawki komorowo-otrzewniowej, która daje nadzieję na poprawę jego stanu, ale to tylko początek drogi.

Mąż pracował od lat jako kierowca. Lubił swoją prace. Był szanowany przez współpracowników i pasażerów, z którymi podróżował przez ostatnie lata. Dziś nie może kontynuować swojego dawnego życia... Aby Grzegorz miał szansę na powrót do sprawności, potrzebuje turnusu rehabilitacyjnego, którego koszt przerasta nasze możliwości finansowe.
Dlatego zwracamy się do Was z gorącą prośbą o pomoc. Każda złotówka przybliża nas do tego, by Grzegorz mógł wrócić do życia, do rodziny, do nas. Nasze mieszkanie również wymaga dostosowania do jego potrzeb. Wasza darowizna to dla nas nie tylko wsparcie finansowe – to też nadzieja, że Grzegorz odzyska choć część swojego dawnego życia. Prosimy, pomóżcie nam w tej trudnej walce. Razem możemy dać Grzegorzowi szansę na przyszłość.
Emilia, żona
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Joanna20 zł
- Wpłata anonimowa30 zł
- Aneta100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
Walcz! Pozdrawiamy z okolicy :)
