Zbiórka zakończona
Grześ Mnich - zdjęcie główne

Pomóż Grzesiowi pokonać NOWOTWÓR mózgu❗️

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne za granicą, immunoterapia, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Grześ Mnich, 6 lat
Oblas, mazowieckie
Medulloblastoma anaplastic subtype CNS WHO 4, guz robaka móżdżku i komory IV powodujący ostre wodogłowie nadnamiotowe
Rozpoczęcie: 27 września 2024
Zakończenie: 20 lutego 2025
321 084 zł(100,61%)
Wsparło 2806 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0671008 Grzegorz

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne za granicą, immunoterapia, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Grześ Mnich, 6 lat
Oblas, mazowieckie
Medulloblastoma anaplastic subtype CNS WHO 4, guz robaka móżdżku i komory IV powodujący ostre wodogłowie nadnamiotowe
Rozpoczęcie: 27 września 2024
Zakończenie: 20 lutego 2025

Aktualizacje

  • PILNE: Znów trafiliśmy do szpitala❗️

    Grześ nie przyjmuje już wcale pokarmów podawanych do sondy! Stracił kolejne kilogramy... Bardzo się boję! Synek ciągle wymiotuje i jest strasznie osłabiony! POMOCY!

    Trafiliśmy do szpitala z odwodnieniem i stanem podgorączkowym!

    Niestety po ponad pół roku okazało się, że mimo poprawek, sonda wciąż jest włożona zbyt głęboko!

    Grzegorz Mnich

    Grzesiu nadal przyjmuje chemioterapię, która bardzo wyniszcza jego organizm. Synek kolejny raz wymagał przetoczenia krwi, ze względu na bardzo złe wyniki morfologii...

    Ta sytuacja jest dramatyczna! Bardzo proszę o pomoc! Chciałabym w końcu obudzić się z tego koszmaru... Moje dziecko cierpi, a ja jestem bezradna... Twoja pomoc jest naszą nadzieją!

    Angelika – mama Grzesia

  • PILNE: Stan Grzesia jest poważny❗️Pomóż...

    Grześ jest już po kolejnej dawce chemioterapii, ale niestety tuż przed samym jej podaniem okazało się, że wyniki morfologii krwi są bardzo słabe! Musieliśmy przetaczać krew, przez co terapia znów została przesunięta w czasie!

    Na szczęście po czterech dniach wyniki się poprawiły i Grzesiu mógł przyjąć kolejną dawkę. Niestety nadal ma bardzo poważne problemy z przyjmowaniem pokarmów, nie ma apetytu, nie jest w stanie jeść samodzielnie...

    Grzegorz Mnich

    Podania do sondy również stały się prawie niemożliwe, ponieważ z niewiadomych przyczyn synek ciągle wymiotuje... Nie chce już niczego jeść, bo boi się, że znów będzie wymiotował...

    Obecnie jesteśmy w domu – czekamy na wyniki rezonansu magnetycznego. Bardzo się boję o stan mojego ukochanego synka. Jeśli nadal nie będzie tolerował żadnych pokarmów, będziemy musieli wrócić do szpitala...

    Grzegorz Mnich

    Kochani, dziękuję za wsparcie, które okazaliście nam dotychczas i bardzo proszę – zostańcie z nami... Tylko wspólnie jesteśmy w stanie pokonać tę brutalną chorobę... Nie mogę pozwolić, by cierpienie mojego dziecka trwało!

    Angelika – mama Grzesia

  • Z OSTATNIEJ CHWILI: Grześ trafił do szpitala❗️

    Kochani, mam dla Was najnowsze informacje. Rozpoczęliśmy cykl chemioterapii podtrzymującej, która najprawdopodobniej będzie trwała przez rok! Dziś trafiłam z Grzesiem do szpitala.

    Na podania będziemy się musieli zgłaszać co 6 tygodni.

    Grzegorz Mnich

    Niestety synek przez ostatnie kilka dni skarżył się na ból brzucha i dużo wymiotował... Bardzo się o niego martwię! Chciałabym mu obiecać, że to cierpienie niebawem się skończy... Że będzie mógł się bawić i cieszyć tak, jak inne dzieci. Niestety nie mogę!

    Czeka nas jeszcze badanie rezonansem, od którego zależne będzie dalsze leczenie. Kochani, nie poddaję się, walczę dalej o mojego synka, ale bardzo potrzebuję Waszej pomocy! Tylko wspólnie jesteśmy w stanie sprawić, że Grześ wyzdrowieje...

    Jeśli możesz, proszę, wpłać choćby złotówkę... Każda wpłata jest dla mnie niezwykle cenna! Tu chodzi o zdrowie i życie mojego ukochanego synka...

    Angelika – mama Grzesia

Opis zbiórki

Mam na imię Angelika i jestem mamą 5-letniego Grzesia, który walczy ze śmiertelnie niebezpieczną chorobą. Strach o synka spędza mi sen z powiek, ale wiem, że nie mogę się poddać! Sytuacja niestety jest dramatyczna, a ja modlę się o każdy dzień... Bardzo proszę o pomoc… Z Twoim wsparciem mam szansę ocalić moje dziecko!

Nasz koszmar rozpoczął się w kwietniu tego roku. Właśnie wtedy zaczęłam zauważać nieprawidłowości w zachowaniu i funkcjonowaniu Grzesia. Nieprawidłowości, które pojawiały się coraz częściej. Zaczęło się od zmęczenia i osłabienia. Usprawiedliwiałam to bardzo wymagającym czasem i wieloma zajęciami – Grześ przecież chwilę wcześniej zaczął swoją przygodę z przedszkolem. Niestety. Jak się okazało, sytuacja była dużo poważniejsza.

10. kwietnia trafiliśmy do szpitala, ponieważ mojemu synkowi towarzyszył nieznośny ból głowy i zaburzenia równowagi, które były tak silne, że zdarzyło mu się uderzyć w ścianę!

Grzegorz Mnich

Tam wszystko potoczyło się już bardzo szybko… Po wykonaniu tomografii komputerowej głowy usłyszałam najgorsze — okazało się, że Grześ ma ogromnego guza w IV komorze mózgu… Mój świat się zawalił. Guz uciskał już wtedy również na inne komory! Lekarze powiedzieli, że trzeba działać bardzo szybko, ponieważ w każdej chwili może dojść do najgorszego… Grześ mógł umrzeć. 

Już następnego dnia zabrali go na blok operacyjny… Synek przeszedł operację usunięcia guza, którego udało się wyciąć prawie w całości. Niestety lekarze nie mogli zagwarantować, że Grześ będzie w stanie wrócić do pełnej sprawności neurologicznej. 

Grzegorz Mnich

Pierwsze cztery tygodnie po operacji to był horror. Nie miałam nawet pewności, czy mój synek mnie słyszy i rozpoznaje. Nie chodził, nie mówił, nie brał niczego w rączki – tylko leżał i płakał. Tego strasznego widoku nie zapomnę nigdy…

Po zbadaniu wyciętego guza dowiedziałam się, że niestety jest to nowotwór złośliwy o nazwie Medulloblastoma. To bardzo groźny nowotwór, który nie odpuszcza tak łatwo. Walka z nim jest niezwykle trudna, wymagająca i kosztowna!

Grzegorz Mnich

Obecnie jesteśmy już po chemioterapii, którą Grześ znosił bardzo ciężko. Po każdej dawce wymagał przetaczania krwi z powodu spadków parametrów w morfologii. Mamy za sobą również pełną kurację radioterapią, która też nie była łatwa! Grześ musiał być codziennie znieczulany i usypiany i miał kolejne przetaczania krwi z powodu słabych wyników…

Od czasu operacji synek wymaga noszenia pampersów, stracił apetyt i jest karmiony przez sondę. Na szczęście wróciła mu sprawność rąk i mowy, a dzięki codziennej rehabilitacji – chodzenia. Grześ powoli i dzielnie od nowa uczy się chodzić. 

Teraz czeka nas leczenie immunologiczne oraz chemioterapia podtrzymująca. Niestety immunoterapii nie można przeprowadzić w Polsce i w tym celu konieczny będzie wyjazd do Niemiec. Potrzebne są jeszcze spore nakłady finansowe, których nie mam… Gdybym mogła, oddałabym wszystko, żeby tylko mój synuś był zdrowy i szczęśliwy. Nie chcę myśleć, co się wydarzy, jeśli nie uzbieram tej ogromnej kwoty… Bardzo proszę o pomoc, jesteście moją jedyną nadzieją!

Angelika – mama Grzesia

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Iwona konwa voucher
    Iwona konwa voucher
    Udostępnij
    50 zł
  • Anna Witczak Marczak  książka Dzieje Przytyka
    Anna Witczak Marczak książka Dzieje Przytyka
    Udostępnij
    310 zł
  • Sylwia Drabik
    Sylwia Drabik
    Udostępnij
    30 zł

    Buciki Nelli Blu

  • Bartek Zawisza
    Bartek Zawisza
    Udostępnij
    100 zł

    Burger Brothers voucher o wartości 70 zł

  • Patrycja Smolaga i Marzena Murawska
    Patrycja Smolaga i Marzena Murawska
    Udostępnij
    60 zł
  • Karol
    Karol
    Udostępnij
    300 zł

    voucher komora hiperbaryczna

Grześ Mnich dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj