Zbiórka zakończona
Hubert Szyba - zdjęcie główne

Waleczny Hubcio kontra NOWOTWÓR MÓZGU❗️Ratujemy maleńkie życie❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, poszukiwania leczenia zagranicznego

Zgłaszający zbiórkę:
Hubert Szyba, 4 latka
Dalewice, małopolskie
Nowotwór mózgu - medulloblastoma
Rozpoczęcie: 9 lipca 2024
Zakończenie: 15 września 2025
1 346 949 zł(100,26%)
Wsparło 16 745 osób

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, poszukiwania leczenia zagranicznego

Zgłaszający zbiórkę:
Hubert Szyba, 4 latka
Dalewice, małopolskie
Nowotwór mózgu - medulloblastoma
Rozpoczęcie: 9 lipca 2024
Zakończenie: 15 września 2025

Rezultat zbiórki

Moi Drodzy nadszedł  ten moment, gdy zbiórka Huberta osiągnęła 100%. Dziękujemy każdej osobie, która zaangażowała się w naszą zbiórkę – darczyńcom, udostępniającym, prowadzącym naszą grupę "Licytacje Waleczny Hubcio kontra NOWOTWÓR MÓZGU" oraz wszystkim wspierającym nas na festynach oraz różnych imprezach organizowanych. dla Huberta 

Wasze gesty pokazały, że wokół nas są ludzie o ogromnych sercach. Słowo "DZIĘKUJĘ"
to za mało, by wyrazić naszą wdzięczność.

Każdego  dnia dziękujemy, że mamy tyle wspaniałych serc wokół  siebie. Dużo jeszcze przed nami... Co 3 miesiące wyjazdy do Włoch na kontrole i badania. Boimy się, że nowotwór wróci, ale staramy się być dobrej myśli.

Jeszcze raz za wszystko dziękujemy! 

Rodzice Huberta

Aktualizacje

  • Tak niewiele brakuje do 100% – pomóżcie nam doprowadzić zbiórkę do końca❗️

    Kochani, 

    chcielibyśmy podzielić się z Wami najnowszymi informacjami dotyczącymi dalszego leczenia i rehabilitacji Huberta. 

    Przed nami kolejny rezonans, który zaplanowany jest na 29 sierpnia. Ostatni odbył się w maju i – na szczęście – wynik był bardzo dobry! Hubcio wciąż jest czysty. Cieszymy się ogromnie i dziękujemy Bogu oraz Wam wszystkim za wsparcie, modlitwę i pomoc. 

    Hubert Szyba

    Nie ukrywamy, że to dla nas bardzo trudny czas. Stres, który towarzyszy oczekiwaniu na wyniki badań, a także ciągłe wyjazdy co 3 miesiące, wiążą się z ogromnym wysiłkiem.

    Codzienność Huberta to intensywna rehabilitacja oraz zajęcia z logopedą, podczas których pracujemy nad mową, prawidłową wymową zdań i słów. 

    Hubert Szyba

    Chemioterapia osłabiła Hubcia, ale dzielnie walczymy dalej. Mimo wszystko Hubert nie traci radości życia – szczególnie gdy może się pobawić swoimi zabawkowymi maszynami i traktorami... Rośnie nam mały gospodarz!

    Dziękujemy, że jesteście z nami. Wasze wsparcie – zarówno finansowe, jak i duchowe – pozwala nam przetrwać te trudne chwile. Bardzo prosimy Was o dalszą obecność i wsparcie, które pozwoli nam opłacić bieżące wydatki związane z leczeniem Hubcia i z wyjazdami na kontrole do Rzymu.

    Renata Szyba, mama Huberta

  • Szpital czeka na zapłatę za leczenie, a my nie mamy pieniędzy❗️Prosimy o pomoc❗️

    Kochani, 

    z całego serca dziękuję Wam za każdą złotówkę, dobre słowo, modlitwę i wsparcie, jakie okazaliście naszej rodzinie w ostatnich miesiącach. Dzięki Wam mój synek – mój mały wojownik – przeszedł przez najtrudniejszą walkę swojego życia. 

    Za nami długie, bolesne miesiące leczenia w Rzymie – chemia, cierpienie, bezsilność, łzy... A on tak dzielnie znosił wszystko, mimo że jest jeszcze taki malutki. To właśnie dzięki Wam mogliśmy podjąć leczenie, które – choć wyczerpujące – okazało się skuteczne. Lekarze powiedzieli, że Hubert wygrał z chorobą – te słowa były jak cud. 

    Niestety, wciąż zmagamy się z ogromnymi kosztami. Wciąż zalegamy z opłatą za ostatni etap leczenia. Musimy jak najszybciej uregulować rachunki, bo za kilka dni wracamy do Rzymu na badania kontrolne. Tych pieniędzy po prostu nie mamy...

    Nie proszę dla siebie. Błagam Was jako mama – pomóżcie mi zapewnić mojemu dziecku szansę na dalsze zdrowie, na spokojne dzieciństwo bez widma długu i choroby. 

    Z całego serca, tak bardzo Was proszę... 

    Renata Szyba – mama Hubcia

  • Jesteśmy już w Polsce❗️Zbieramy środki, by opłacić zaległy rachunek za leczenie – PROSIMY O POMOC❗️

    Dokładnie 5 marca zakończyliśmy leczenie w Bambino Gesu w Rzymie, a kilka dni później wyruszaliśmy w drogę powrotną do Polski. To może oznaczać tylko jedno – ostatnie badania, wykazały, że Hubert jest czysty! 

    Po naszych policzkach w końcu płynęły łzy szczęścia, a nie łzy smutku, na buziach można było dostrzec uśmiechy. Tak bardzo cieszymy się, że leczenie przyniosło tak dobre rezultaty...

    Hubert Szyba

    Pozostajemy pod stałą kontrolą szpitala. Co 3 miesiące musimy stawiać się na rezonans – najbliższy już 23 maja. Nasz wyjazd nie zmienił faktu, że jesteśmy zobowiązani opłacić zaległy rachunek za leczenie. To spędza nam sen z powiek...

    Dlatego z całego serca chcielibyśmy podziękować rodzicom Antosia, którzy wykazali się niesamowitą empatią przekazując nam niewykorzystane środki z ich zbiórki w wysokości 300 tys. złotych. O tę kwotę zmniejszyliśmy nasz pasek zbiórki.

    Wasza decyzja to gest pełen miłości. W chwili, gdy sami przeżywaliście tyle trudnych emocji, potrafiliście spojrzeć na potrzeby innych i podzielić się dobrem, które otrzymaliście. Dziękujemy za Waszą decyzję. 

    Hubert Szyba

    Dziękujemy również z całego serca Wam wszystkim, którzy jesteście, kibicujecie, wspieracie dobrym słowem i przekazujecie datki. Bez Was nie bylibyśmy w stanie zapewnić synkowi tak dobrej opieki, zagranicznego leczenia – leczenia, które uratowało Hubertowi życie. 

    Pozostaniecie w naszych sercach już na zawsze!

    Prosimy, byście, na tym ostatnim odcinku drogi, pomogli nam uzbierać brakującą część kwoty, którą musimy uregulować w szpitalu. Bez Was nie damy rady!

    Rodzice Huberta

Opis zbiórki

Choć bardzo bym chciała, nie mogę powiedzieć, że ciąża z Hubciem była najszczęśliwszym okresem w moim życiu. Wiele lat wcześniej usłyszałam, że nigdy nie będę mieć dzieci. Potem dwukrotnie straciłam ciąże. Gdy w końcu po raz trzeci zobaczyłam upragnione dwie kreski, dowiedziałam się, że jestem bardzo chora. Co gorsza, jak się później okazało, tę chorobę odziedziczył po mnie Hubcio, którego nosiłam wtedy pod sercem…

Przed narodzinami synka przeszłam badania genetyczne, które potwierdziły, że od dziecka zmagam się z chorobą genetyczną Gorlina-Goltza. Nie miałam o niej wcześniej pojęcia. Dopiero wtedy, gdy trzymałam wyniki badań, dowiedziałam się, jak wielkie niesie ona za sobą ryzyko. Ta choroba charakteryzuje się zwiększonym ryzykiem występowania guzów nowotworowych i nienowotworowych. Niestety jest dziedziczna…

Wtedy wszystko zaczęło składać się w całość. Kilka lat temu moja mała siostrzenica zmarła na medulloblastomę – nowotwór mózgu. Przez całą ciążę byłam więc bardzo zestresowana. Tak bardzo bałam się, czy znowu nie poronię, czy Hubercik odziedziczy po mnie chorobę, czy powtórzy się czarny scenariusz z przeszłości…

Hubert Szyba

Szczęśliwie urodziłam synka, ale krótko potem przyszła ta okropna wiadomość... Do tego badania, które przeszedł Hubercik ujawniły w jego głowie dwa guzy. Moje serce rozpadło się na milion kawałków. Mój mały synek przyszedł na świat z takim wyrokiem…

Od samego początku zostaliśmy objęci opieką lekarską. Mieliśmy obserwować zachowanie synka, stawiać się na wszystkie kontrole. Początkowo, gdy Hubcio miał 7 miesięcy lekarze już wtedy planowali przeprowadzić operację głowy. Po wielu konsultacjach zdecydowano jednak, by jeszcze poczekać.

Kolejne badania i wizyty przynosiły coraz to lepsze wieści. Jeden z guzów się wchłonął, a drugi zaczął się zmniejszać. Strach i niepewność towarzyszyły nam za każdym razem, gdy przekraczaliśmy próg szpitala, ale z czasem pojawiły się coraz większe nadzieje i radość, że wszystko będzie dobrze.

Jak się okazało, nie na długo… Dziś Hubcio ma już 3 lata, a nasze życie po raz kolejny wywróciło się do góry nogami. Znów pojawił się ten sam strach, ta sama niepewność… W marcu tego roku badania kontrolne wykazały, że guz rośnie. Rezonans w czerwcu to potwierdził. Hubert musiał, jak najszybciej trafić na stół operacyjny.

Hubert Szyba

To był dla nas wielki cios. Rozpacz i strach paraliżował nas na każdym kroku. 24 czerwca nasz synek przeszedł operację usunięcia guza lewej półkuli i robaka móżdżku. Wycięty guz został wysłany do badania. Tak bardzo się bałam, jaki będzie wynik, co usłyszymy od lekarzy. Niestety, okazało się, że to medulloblastoma – ten sam nowotwór, który doprowadził do śmierci mojej siostrzenicy!

Ugięły się pode mną nogi, przez chwilę nic do mnie nie docierało. Wszystko przestało mieć znaczenie.  Radość i szczęście zastąpiła złość, żal i wielka niepewność co dalej. Widok naszego syna po operacji rozdzierał nam serca. Wiadomość o nowotworze całkowicie zburzyła nasz świat.

Jutro Hubercik zostanie przyjęty na oddział onkologi. Dowiemy się nieco więcej na temat dalszego leczenia. Jednak nauczeni poprzednimi doświadczeniami rodzinnymi, wiemy, że w przypadku tak poważnych nowotwór prawdopodobnie konieczne będzie leczenie zagraniczne. A to jest niezwykle drogie...

Dlatego już teraz rozpoczynamy zbiórkę pieniędzy, by ratować życie Hubcia. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by w jego przypadku życie napisało inny scenariusz, by jego historia zakończyła się szczęśliwie.. Prosimy o każdą możliwą pomoc!

Rodzice Huberta

Hubert Szyba

➡️ Licytacje Waleczny Hubcio kontra NOWOTWÓR MÓZGU (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Danuta Luciano
    Danuta Luciano
    Udostępnij
    50 zł

    voucher

  • Maciej
    Maciej
    Udostępnij
    30 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • PARAFIA RZYMSKO-KATOLICKA OJCÓW- GRODZISKO
    PARAFIA RZYMSKO-KATOLICKA OJCÓW- GRODZISKO
    Udostępnij
    3034 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł

Hubert Szyba dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj