Zbiórka zakończona
Igor Nolbert - zdjęcie główne

Trudna sytuacja rodziny. Jedno z dzieci jest bardzo chore... Igorek potrzebuje pomocy!

Cel zbiórki: intensywna rehabilitacja i sprzęt medyczny

Zgłaszający zbiórkę:
Igor Nolbert, 10 lat
KEPNO, wielkopolskie
powikłania neurologiczne po sepsie: Dziecięce Porażenie Mózgowe, padaczka
Rozpoczęcie: 25 września 2020
Zakończenie: 8 maja 2024
30 485 zł(100,02%)
Wsparło 310 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0085134 Igor

Cel zbiórki: intensywna rehabilitacja i sprzęt medyczny

Zgłaszający zbiórkę:
Igor Nolbert, 10 lat
KEPNO, wielkopolskie
powikłania neurologiczne po sepsie: Dziecięce Porażenie Mózgowe, padaczka
Rozpoczęcie: 25 września 2020
Zakończenie: 8 maja 2024

Opis zbiórki

Nigdy nie sądziłam, że będę musiała prosić o pomoc. Nie mam jednak wyjścia. Bez wsparcia Igorek będzie dzieckiem leżącym, bez szans na jakikolwiek rozwój… Nasza sytuacja jest bardzo ciężka. Najgorsze jest to, że miałam zdrowego synka, niestety, okrutny los odebrał nam to w jednej chwili…

Jesteśmy 6-osobową rodzinę. Mamy czwórkę dzieci. Pracuje tylko mąż. Ja niestety nie mogę, bo Igorek wymaga opieki przez 24 godziny na dobę… Zajmuję się dziećmi, staram się poświęcać każdemu z nich czas i uwagę. Najwięcej wymaga jednak Igorek - mój ciężko chory synek.

Igor Nolbert

Igor urodził się jako zdrowy chłopczyk. Ciąża, poród – wszystko przebiegało książkowo… Nikt nie spodziewał się tragedii. Na pewno nie ja... Igorek rozwijał się, rósł jak na drożdżach. Odganiam od siebie te wspomnienia, bo gdy przychodzą, razem z nimi płyną łzy… Tego zdrowego, ruchliwego chłopczyka już nie ma. Na zawsze zniknął...

8 miesięcy - tylko tyle cieszyłam zdrowym dzieckiem. Kiedy Igor był malutki, przeszedł zakażenie rotawirusem… To okazało się śmiertelnie niebezpieczne. Jego osłabiony organizm zaatakowała jeszcze sepsa. To zakażenie całego organizmu... W przypadku tak małych dzieci bywa zabójcze. Igor walczył o życie i nikt nie wiedział, czy uda mu się z tego wyjść. To był koszmar, najgorsze chwile w moim życiu. W jednej chwili byłam szczęśliwą mamą - nosiłam synka na rękach, śpiewałam kołysanki, planowałam przyszłość... W drugiej byłam mamą, której dziecko umierało.

Igor Nolbert

Synkowi udało się pokonać śmierć… Niestety – ta zostawiła na nim okrutne piętno. Doszło do niedotlenienia… To spowodowało zmiany w mózgu i układzie neurologicznym.

Po tych dramatycznych chwilach nic nie jest takie, jak było wcześniej… Igorek ma Mózgowe Porażenie Dziecięce. Choruje na padaczkę. Ma wzmożone napięcie mięśniowe. Leci przez ręce, szybko traci równowagę. Posadzony na krzesełku, tylko na chwilę potrafi utrzymać się samodzielnie. Jedynie z pomocą drugiej osoby czy przy balkoniku potrafi na chwilę stanąć… Sam nie jest w stanie nic zrobić, we wszystkim trzeba mu pomagać.

Rehabilitacja to jedyne lekarstwo, dzięki której Igor robi postępy. Gdyby nie ćwiczenia, syn leżałby w łóżku i nie potrafił ruszyć ani ręką, ani nogą. Systematyczne ćwiczenia dają nadzieję na poprawę jego stanu. Innej opcji nie ma...

Dla synka odmawiamy sobie wszystkiego. Jego leczenie kosztuje ogromne pieniądze... Jest nas sześcioro, ale rehabilitacja Igora to dla nas priorytet! Nie wiem jednak już, skąd mam pieniądze, dlatego chowam dumę do kieszeni i proszę - pomóż nam. Nie chcę nic dla siebie, chcę tylko, by Igorek odzyskał straconą szansę, którą tak brutalnie zabrała mu choroba... Wierzę, że dobro powraca!

Wioleta, mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Igor Nolbert wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj