
Złośliwy nowotwór odbiera życie i zadaje ogromny ból❗️Nasz synek UMIERA. Błagamy, ratuj!
Cel zbiórki: Badanie genetyczne
Wpłać, wysyłając SMS
Cel zbiórki: Badanie genetyczne
Opis zbiórki
Jeszcze rok temu dzieciństwo Igora i życie naszej rodziny było zwyczajne i szczęśliwe. Razem ze starszą siostrą Igora często spędzaliśmy wspólnie czas. Było aktywnie: rowery, piłka nożna, a czasami nawet jazda quadem. Nic nie wskazywało na to, że wkrótce nasze życie wywróci się do góry nogami.
Pod koniec października 2025 roku Igora zaczęła boleć prawa noga. Nie było jednak innych niepokojących objawów, dlatego myśleliśmy, że to przejściowe. Tydzień później wydarzył się jednak wypadek, który przyspieszył drogę do diagnozy. Podczas gry w piłkę z kolegami Igor złamał właśnie tę nogę, która go bolała.
Założono gips, mijały tygodnie, ale noga nie chciała się goić. Wciąż była spuchnięta i bardzo bolała. To wtedy pojawiło się pierwsze podejrzenie choroby nowotworowej. Zdjęto gips, a dzień później wylądowaliśmy w szpitalu w Warszawie.

Pobrano biopsję, która potwierdziła przerażającą diagnozę: złośliwy nowotwór kości, osteosarcoma. Nowotwór, który nie dość, że powoduje silny ból, to dodatkowo potrafi szybko rozprzestrzeniać się na cały organizm.
To był dopiero początek najtrudniejszego czasu w naszym życiu. Listopad 2025 roku to była dla nas seria nieszczęść. Nigdy nie zapomnimy tempa, w jakim to wszystko się działo. Praktycznie zamieszkaliśmy w szpitalu, z którego nie wyszliśmy do dziś. Wyniszczająca chemia bardzo osłabiła organizm naszego dziecka. Walczyliśmy o każdy dzień.

Nasz syn bardzo cierpi, bo leczeniu towarzyszy ciągły ból. Nie chodzi, bo noga jest niesprawna. Cały czas jest na lekach. Leży w łóżku, z którego nie może wyjść… Dziś jest już po ośmiu seriach chemioterapii. Teraz czeka go operacja usunięcia guza, od której wyniku zależy bardzo wiele. Jedno jest jednak pewne – to nie koniec leczenia.
Zamiast grać w piłkę z kolegami, nasz synek jest przykuty do szpitalnego łóżka. Dotychczasowe intensywne leczenie nie przyniosło efektów. Choroba wciąż postępuje, a jedyną nadzieją jest terapia celowana. Tylko dzięki niej nasz syn może przeżyć.
Niestety, aby móc ją opracować niezbędne są nowoczesne badania genetyczne. Te badania nie są refundowane, a ich koszt jest ogromny! Jesteśmy załamani, bo ta kwota jest dla nas nieosiągalna. Dlatego dzisiaj stajemy do walki z czasem i z całego serca błagamy Was o pomoc w uzbieraniu środków na badania. Prosimy, pomóż. Nasz syn nie może umrzeć!
Rodzice Igora
- Marlena100 zł
- Pati50 zł
- Alicja50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł