Pilne!
Iwona Frach-Furmanek - zdjęcie główne

Chcę żyć… dla moich dzieci, dla męża, dla rodziny. Pomóż mi wygrać z rakiem❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Iwona Frach-Furmanek, 50 lat
Częstochowa, śląskie
Rak piersi
Rozpoczęcie: 7 kwietnia 2025
Zakończenie: 9 stycznia 2026
52 840 zł
Do końca: 8 dni
WesprzyjWsparło 479 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0803163
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0803163 Iwona
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Iwonie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Iwona Frach-Furmanek, 50 lat
Częstochowa, śląskie
Rak piersi
Rozpoczęcie: 7 kwietnia 2025
Zakończenie: 9 stycznia 2026

Opis zbiórki

Mam na imię Iwona. Jestem żoną i mamą czwórki cudownych dzieci. Zawsze starałam się dbać o siebie i całą rodzinę. Nigdy nie chorowałam przewlekle, nie paliłam, nie piłam alkoholu, nie brałam żadnych leków na stałe. Wydawało się, ze zdrowiem będę cieszyć się jeszcze długie lata…

Niestety, we wrześniu 2024 roku usłyszałam diagnozę, która zburzyła cały mój świat: nowotwór złośliwy piersi. Szok, niedowierzanie, złość, lęk… Ciężko opisać słowami, jak trudno było się z tym zmierzyć – i pogodzić.

Konsultowałam się z wieloma lekarzami w całej Polsce – niestety, wszyscy nieubłaganie potwierdzali tę samą diagnozę. Raz za razem. Dodatkowo okazało się, że ze względu na rodzaj raka nie było szans na uratowanie piersi. 27 lutego 2025 roku przeszłam mastektomię prawej piersi, podczas której usunięto mi również 10 węzłów chłonnych.

Iwona Frach-Furmanek

Obecnie jestem na urlopie wychowawczym, opiekuję się córką, która posiada orzeczenie o niepełnosprawności. Pracować może jedynie mój mąż, co sprawia, że nasza sytuacja finansowa jest wyjątkowo trudna. Pieniędzy wystarcza na codzienne potrzeby, ale nie na koszty leczenia, które są ogromne.

Od momentu diagnozy walka o życie stała się moją codziennością. Konsultacje, badania, prywatne wizyty u specjalistów opłacane z topniejących oszczędności... Dodatkowo musiałam wdrożyć suplementację oraz specjalną, wymagającą dietę ketogeniczną – szykuję posiłki osobno dla siebie i osobno dla reszty rodziny. Każdego dnia podejmuję kolejne kroki, by nie poddać się chorobie. I chociaż fizycznie czuję się coraz słabsza, wciąż walczę – bo mam dla kogo.

Iwona Frach-Furmanek

Po pół roku tej trudnej walki nasze oszczędności są już na wyczerpaniu. Nadal potrzebuję wsparcia w kontynuacji leczenia i rehabilitacji, do której w ramach refundacji kolejki na są dramatycznie długie… 

Wiem, że muszę być silna. Dla moich dzieci, które mnie potrzebują. Dla męża, który robi wszystko, by utrzymać rodzinę i być dla mnie oparciem. Dla samej siebie. Nigdy nie sądziłam, że będę musiała prosić o pomoc, ale dziś wiem, że bez niej nie dam rady. Marzę, by żyć. By być żoną, mamą, kiedyś babcią. By zobaczyć, jak moje dzieci dorastają, jak zakładają rodziny. Chcę jeszcze tyle przeżyć. Z całego serca proszę – pomóżcie mi spełnić to marzenie.

Iwona

Wybierz zakładkę
Sortuj według