Zbiórka zakończona
Izabela Tomaczkowska - zdjęcie główne

Mam 22 lata, chorobę, która niszczy moje ciało i ogromną wolę życia. Pomożesz mi?

Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja, turnus rehabilitacyjny – by Iza mogła walczyć o sprawność

Izabela Tomaczkowska, 32 lata
Stężyca, pomorskie
Wrodzona polineuropatia czuciowo-ruchowa z przewlekłą respiratoterapią
Rozpoczęcie: 8 stycznia 2018
Zakończenie: 20 grudnia 2019
37 048 zł(101,24%)
Wsparło 885 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0359661 Izabela

Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja, turnus rehabilitacyjny – by Iza mogła walczyć o sprawność

Izabela Tomaczkowska, 32 lata
Stężyca, pomorskie
Wrodzona polineuropatia czuciowo-ruchowa z przewlekłą respiratoterapią
Rozpoczęcie: 8 stycznia 2018
Zakończenie: 20 grudnia 2019

Opis zbiórki

Respirator, powyginane przez chorobę ciało i całe dnie spędzone na wózku inwalidzkim – tak od lat wygląda moje życie. Mam dopiero 22 lata, choroba zabrała mi bardzo dużo i wciąż wyciąga ręce po więcej. Nie będę nigdy zdrowa – wiem o tym – ale wiem też, że moją chorobę da się spowolnić, a ja przecież chcę żyć jak najdłużej. Pomożesz mi w tym? 

Izabela Tomaczkowska

Mam na imię Iza. Kiedy przyszłam na świat, wydawałam się być zdrowym dzieckiem – tak przynajmniej mówili lekarze. Choroba zaczęła dawać o sobie znać dopiero po kilku miesiącach. Miałam problemy z chodzeniem. Kiedy inne dzieci już zaczynały dreptać, ja zginałam jedynie palce u stóp. Wtedy się zaczęło – rehabilitacja, buty ortopedyczne, szpitale... W końcu zaczęłam chodzić. Z trudem, ale najważniejsze, że zaczęłam. Kto by wtedy pomyślał, że tak szybko to stracę...

Miałam tylko 5 lat, kiedy dała o sobie znać niewydolność oddechowa. Nagle stałam się małą dziewczynką podłączoną do respiratora... Zachorowałam na grypę i zapalenie płuc, przestałam samodzielnie oddychać. Dusiłam się. Spędziłam cztery długie lata w szpitalach... W międzyczasie zachorowałam na zapalenie otrzewnej. Po inwazyjnym zabiegu na moim żołądku – przebiciu go sondą – straciłam przytomność. Przestałam mówić, zamknęłam się w sobie. Nie pamiętam tamtego zdarzenia i chyba nie chcę go pamiętać. Przez tę traumę, dopiero po 2 miesiącach zaczęłam mówić. 

Im byłam starsza, tym więcej sprawności traciłam. Niedowład czterokończynowy, zaniki mięśni całego ciała. Wózek był tylko kwestią czasu. A przecież jeszcze nie tak dawno chodziłam sama...

Izabela Tomaczkowska

Żeby choroba nie postępowała i nie wyrządzała mi coraz większych krzywd, konieczna jest rehabilitacja. Najlepiej jedna godzina dziennie. To, co refunduje NFZ, w moim stanie niestety nie wystarcza. Za znaczną część rehabilitacji muszę płacić z własnej kieszeni i kieszeni moich rodziców...

Jestem tu, by poprosić Cię o pomoc. Choroba, z którą przyszło mi żyć, jest bardzo trudna do zniesienia. Mam jednak takie życie, jakie mam, kocham je i chcę żyć jak najdłużej. Proszę o pomoc, ponieważ nie mam wyjścia. Po tym wszystkim, co przeszłam, nie mogę się poddać i bezczynnie czekać, aż moja choroba mnie zniszczy...

Pomożesz sprawić, że będzie mi choć trochę łatwiej?

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Izabela Tomaczkowska wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj