
Mam 22 lata, chorobę, która niszczy moje ciało i ogromną wolę życia. Pomożesz mi?
Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja, turnus rehabilitacyjny – by Iza mogła walczyć o sprawność
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja, turnus rehabilitacyjny – by Iza mogła walczyć o sprawność
Opis zbiórki
Respirator, powyginane przez chorobę ciało i całe dnie spędzone na wózku inwalidzkim – tak od lat wygląda moje życie. Mam dopiero 22 lata, choroba zabrała mi bardzo dużo i wciąż wyciąga ręce po więcej. Nie będę nigdy zdrowa – wiem o tym – ale wiem też, że moją chorobę da się spowolnić, a ja przecież chcę żyć jak najdłużej. Pomożesz mi w tym?

Mam na imię Iza. Kiedy przyszłam na świat, wydawałam się być zdrowym dzieckiem – tak przynajmniej mówili lekarze. Choroba zaczęła dawać o sobie znać dopiero po kilku miesiącach. Miałam problemy z chodzeniem. Kiedy inne dzieci już zaczynały dreptać, ja zginałam jedynie palce u stóp. Wtedy się zaczęło – rehabilitacja, buty ortopedyczne, szpitale... W końcu zaczęłam chodzić. Z trudem, ale najważniejsze, że zaczęłam. Kto by wtedy pomyślał, że tak szybko to stracę...
Miałam tylko 5 lat, kiedy dała o sobie znać niewydolność oddechowa. Nagle stałam się małą dziewczynką podłączoną do respiratora... Zachorowałam na grypę i zapalenie płuc, przestałam samodzielnie oddychać. Dusiłam się. Spędziłam cztery długie lata w szpitalach... W międzyczasie zachorowałam na zapalenie otrzewnej. Po inwazyjnym zabiegu na moim żołądku – przebiciu go sondą – straciłam przytomność. Przestałam mówić, zamknęłam się w sobie. Nie pamiętam tamtego zdarzenia i chyba nie chcę go pamiętać. Przez tę traumę, dopiero po 2 miesiącach zaczęłam mówić.
Im byłam starsza, tym więcej sprawności traciłam. Niedowład czterokończynowy, zaniki mięśni całego ciała. Wózek był tylko kwestią czasu. A przecież jeszcze nie tak dawno chodziłam sama...

Żeby choroba nie postępowała i nie wyrządzała mi coraz większych krzywd, konieczna jest rehabilitacja. Najlepiej jedna godzina dziennie. To, co refunduje NFZ, w moim stanie niestety nie wystarcza. Za znaczną część rehabilitacji muszę płacić z własnej kieszeni i kieszeni moich rodziców...
Jestem tu, by poprosić Cię o pomoc. Choroba, z którą przyszło mi żyć, jest bardzo trudna do zniesienia. Mam jednak takie życie, jakie mam, kocham je i chcę żyć jak najdłużej. Proszę o pomoc, ponieważ nie mam wyjścia. Po tym wszystkim, co przeszłam, nie mogę się poddać i bezczynnie czekać, aż moja choroba mnie zniszczy...
Pomożesz sprawić, że będzie mi choć trochę łatwiej?
- Wowo@20.pl100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa2 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł