Zbiórka zakończona
Izabela Zdunek - zdjęcie główne

Nowotwór złośliwy zabija mamę dwójki dzieci❗️Nie pozwól na tragedię❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, suplementacja

Organizator zbiórki:
Izabela Zdunek, 44 lata
Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie
Nowotwór złośliwy piersi, borelioza, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, tężyczka, koinfekcje odkleszczowe, anemia
Rozpoczęcie: 17 stycznia 2024
Zakończenie: 12 listopada 2024
106 681 zł(100,28%)
Wsparło 2836 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0152025 Izabela

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, suplementacja

Organizator zbiórki:
Izabela Zdunek, 44 lata
Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie
Nowotwór złośliwy piersi, borelioza, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, tężyczka, koinfekcje odkleszczowe, anemia
Rozpoczęcie: 17 stycznia 2024
Zakończenie: 12 listopada 2024

Rezultat zbiórki

Drodzy Darczyńcy.

Pragnę wyrazić swoją głęboką wdzięczność za nieocenione wsparcie, które otrzymałam dzięki Waszej hojności i otwartym sercom. Wasza pomoc jest dowodem na to, że siła tkwi w jedności!

Wasza pomoc jest jak promień słońca w pochmurny dzień, jest wsparciem i motywacją, by stawiać czoła tak trudnemu przeciwnikowi. Sprawiła, że będę mogła stać przy córce w dniu jej Komunii, widzieć jej uśmiech. Dzięki Wam to mogę być JA, a nie smutne, bolesne wspomnienie mamy, którą wykończyła choroba.

Dziękuję za każdą cegiełkę, za każdy dzień, w którym jesteście ze mną i dodajecie mi skrzydeł. Mimo że walka jest wyczerpująca, mimo że wciąż towarzyszy mi ból i strach, leczenie jest zabezpieczone. 

Mogę spojrzeć mojemu aniołkowi w oczy i uśmiechnąć się ze świadomością, że ludzie z otwartymi sercami wykupili nam więcej czasu spędzonego razem. Wiem, że jeszcze długa droga przede mną w tej trudnej i nierównej walce, ale podarowaliście mi więcej, niż kiedykolwiek mogłabym prosić.

Jeszcze raz z całego serca DZIĘKUJĘ WAM ZA WSPARCIE!

Izabela

Aktualizacje

  • Minęło już kilka miesięcy...

    Od chwili diagnozy nowotworu złośliwego piersi z przerzutami do węzłów chłonnych przeszłam 16 chemioterapii, które były dla mnie dramatyczne. Z każdą kolejną podaną chemią chciałam powiedzieć dość, nie daję rady, czuję się, jakbym umierała. Płakałam do poduszki, kiedy organizm był na wyczerpaniu.

    Lekarz prowadzący odmawiał podania chemii ze względu na złe wyniki badań. Trzeba było wprowadzać dodatkowe leki, na które też bardzo źle reagowałam. W tym wszystkich chemioterapia uaktywniła choroby odzwierzęce, których od chwili leczenia onkologicznego nie mogę leczyć, a objawy się nasilają. 

    Przez całą chemioterapię od stycznia do lipca  byłam zależna od innych – nie mogłam wstać z łóżka, wykonywać podstawowych czynności, pojechać czy wrócić z onkologii, zaprowadzić i odebrać córki ze szkoły. 

    W lipcu przeszłam operację onkologiczną, gdzie na stół operacyjny trafiłam z leukopenią i anemią. W szpitalu też byłam pod dodatkowym nadzorem. Obecnie zostałam zakwalifikowana między innymi na 20 zabiegów radioterapii, terapii hormonalnej oraz do wlewów, aby zapobiec przerzutom na kości.

    Izabela Zdunek

    Bardzo boję się radioterapii, bo mogą występować podobne objawy jak przy chemioterapii. Nadal muszę wspierać się suplementami i żywieniem medycznym, których koszty są ogromne. Dlatego trzeba było zwiększyć kwotę na zbiórce.

    Czekam też z niepokojem na kolejne wyniki badań genetycznych, które mogą wiele zmienić, ale mam nadzieję, że wyjdą dobre i nie będzie trzeba wprowadzać dodatkowego leczenia. Mimo to jestem na rencie jako osoba całkowicie niezdolna do pracy i samodzielnej egzystencji. 

    Dzięki pomocy i wsparciu Waszej, najbliższej rodziny oraz znajomych, którzy są ze mną i wspierają od początku diagnozy, przetrwałam dwa etapy leczenia. Cały czas nie jest łatwo, pojawia się wiele momentów niepewności, zwątpienia i  łez, ale wierzę, że wygram walkę z nowotworem, bo mam dla kogo żyć. Dziękuję wszystkim za dotychczasowe wsparcie. Bez Was nie dałabym i nie dam dalej rady, dlatego też proszę o pomoc.

    Iza

Opis zbiórki

Od kilku lat walczę, aby wzmacniać swój zainfekowany, osłabiony organizm, aby przygotować się do trudnej walki o swoje życie dla swoich dzieci, bo mają tylko mnie. Ale ile będę w stanie jeszcze wytrzymać? Ile jeszcze razy mój dom będzie dla mnie więzieniem? Jak długo będzie jeszcze trwało to cierpienie? Tego nie wiem.

Z Waszym wsparciem trzy lata walczyłam z neuroboreliozą, koinfekcjami odkleszczowymi i szeregiem chorób współistniejących. Niestety, ale leczenie powinno być nadal kontynuowane. W tym momencie lekarze z zakresu reumatologii i neurologii muszą przerwać dalszą diagnostykę pod kątem chorób tkanki łącznej i zaburzeniami neurologicznymi. 

Izabela Zdunek

Ostanie kilka miesięcy było dla mnie bardzo trudne. Małe zgrubienie, które na nic nie wskazywało, przerodziło się w nowotwór złośliwy. W ciągu dalszej diagnostyki dopiero po biopsji gruboigłowej okazało się, że jest przerzut na węzły chłonne.

W związku z tym lekarz onkolog w pierwszej kolejności zlecił chemioterapię zaraz po konsylium lekarskim nowotworów piersi w nadziei, że pomoże, a dopiero później czeka mnie operacja.

Izabela Zdunek

Mimo tak przerażającej diagnozy, która dla mnie brzmi jak wyrok, lekarz prowadzący cały czas zaleca leczenie neuroboreliozy do czasu podjęcia leczenia onkologicznego, aby w jak największym stopniu złagodzić objawy.

A moje życie wygląda tak, że sama wychowuję dwójkę dzieci. Neuroborelioza i inne choroby nie odpuszczają, staram się funkcjonować na miarę swoich możliwości i na tyle, ile choroba mi pozwala. Jest to bardzo trudne, ale wiem, że muszę. Dla dzieci.

Izabela Zdunek

Ze względu na swój stan zdrowia cały czas jestem na rencie chorobowej. Wstępnie koszt mojego leczenia to 1000 zł na miesiąc za sam zakup preparatów i żywności specjalnego żywienia medycznego. Do tego dodatkowe wizyty prywatne u lekarza prowadzącego leczenie onkologiczne w kwocie 300 zł, opłacanie zdrowotnego pakietu medycznego, gdzie mogę korzystać z wizyt u innych lekarzy specjalistów i robić szereg badań ambulatoryjnych i specjalistycznych, co w przebiegu chemioterapii będzie konieczne.

Nie tracę wiary w to, że jeszcze nie wszystko stracone. Marzę o tym, że stanę twardo na nogach i znów poczuję, że mam przed sobą możliwości, a nie ograniczenia. Choroba wydała na mnie wyrok, ale nie poddam się bez walki! Proszę, daj szansę mi i moim dzieciom!

Izabela

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • W
    W
    Udostępnij
    37,54 zł

    Trzymam kciuki za powrót do zdrowia

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

    Będę się za Was modlić ❤️🙏

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Paweł Krawcewicz
    Paweł Krawcewicz
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł

Ta zbiórka jest zakończona, ale Izabela Zdunek wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj