
Terapia ostatniej szansy dla Izuni❗️Pokonajmy białaczkę!
Cel zbiórki: Terapia Car-T Cell - jedyna szansa na pokonanie notwoworu krwi
Cel zbiórki: Terapia Car-T Cell - jedyna szansa na pokonanie notwoworu krwi
Aktualizacje
Izunia przejdzie terapię, dziękujemy!
To niesamowite, co wydarzyło się na zbiórce Izuni dzięki Wam!
Wystarczyło zaledwie 48 godzin, by zazielenić pasek zbiórki!
Ponad 1 300 000 złotych - tyle kosztuje terapia ostatniej szansy, która ma pokonać białaczkę. Dzięki Waszej pomocy ta kwota jest już zebrana, a Iza ma zabezpieczone leczenie!
Z serc rodziców dziewczynki spadł ogromny ciężar. Teraz mogą już skupić się tylko na walce o zdrowie swojego dziecka i spać spokojnie z myślą, że są już środki, by opłacić leczenie.
Teraz potrzebujemy Waszych dobrych myśli, modlitw - co kto może, by leczenie się powiodło i by Iza wreszcie mogła wrócić do domu i żyć normalnym dzieciństwem.
Dziękujemy Wam!
W imieniu własnym, a przede wszystkim Izuni, dziękujemy wszystkim pomagaczom za okazanie wielkiego serca w niesieniu pomocy. Cała akcja przerosła nasze oczekiwania i pokazała, jak wielu dobrych ludzi jest wokół nas. Dzięki Waszemu zaangażowaniu Izunia ma szansę na dalsze życie. Teraz pozostajemy pełni nadziei wierząc w skuteczne zakończenie terapii CAR-T CELL. Już niebawem wyjeżdżamy z Izunią do Kliniki Przylądek Nadziei we Wrocławiu, gdzie pobrany materiał genetyczny zostanie wysłany do Kliniki w USA. Mamy nadzieję, że od tego momentu Izunia rozpocznie nową drogę i będzie cieszyć się dalszym życiem w zdrowiu. Nieustannie prosimy o wsparcie w modlitwie.
Zgromadzone środki zostaną przekazane na leczenie Izuni (bezpośrednio z portalu siepomaga.pl na subkonto Izuni w fundacji Iskierka, a nie na prywatne konto rodziców). Środki, które nie zostaną wykorzystane podczas całego procesu leczenia, zostaną przekazane na poczet innych, chorych dzieci, z ramienia Fundacji Iskierka.
Anna i Michał Kmiotek – Rodzice
Opis zbiórki
Mamy czas do końca marca, by zebrać ponad milion złotych na terapię ostatniej szansy dla Izuni! 26 lutego tego roku dowiedzieliśmy się o wznowie. Szok. Niedowierzanie… Lekarze chodzą ze spuszczoną głową. Nikt nie potrafi wytłumaczyć, jak to możliwe, że tak szybko, tak nagle... Zaledwie tydzień wcześniej wyniki wyszły dobre… Nowotwór naszej córeczki jest niezwykle agresywny. Po przeszczepie i bardzo ciężkim leczeniu została właściwie ostatnia szansa. Bardzo prosimy o pomoc…
Większość swojego dwuletniego życia Iza spędziła w szpitalu, walcząc o każdy dzień. Tu nauczyła się chodzić i mówić, pomiędzy kolejnymi wlewami chemii, kolejnymi podaniami leku. Zachorowała w maju 2019 roku, miała tylko 4 miesiące… Dwa dni była osowiała, potem pojawiły się wymioty. Diagnoza zwaliła nas z nóg - ostra białaczka limfoblastyczna.

Zaczęło się leczenie, choć “wojna” to chyba lepsze słowo na to, jak wygląda leczenie w przypadku tak ciężkiej choroby. Wyniszcza, sprawia ból i cierpienie… Nie wiedzieliśmy, co będzie dalej. Przecież pierwszy rok życia dziecka jest taki ważny! W czasie, gdy Iza powinna być w domu otoczona miłością, rosnąć i się rozwijać, ona toczyła najcięższy możliwy bój. I teraz znów staje do walki, choć minęło tak niewiele czasu…
Pierwszy raz do domu wyszliśmy po 14 miesiącach leczenia szpitalnego. Została nam tylko chemia podtrzymująca w tabletkach i cotygodniowe badania krwi. 11 stycznia tego roku w Przylądku Nadziei Iza przeszła przeszczep szpiku. Dawcą był jej 9-letni brat Dawidek. Tak bardzo cieszył się, że mógł pomóc siostrzyczce, choć wiązało się to dla niego także z pobytem w szpitalu…

12 lutego wypuścili nas do domu z informacją, że przeszczep się przyjął. Potwierdziły to badania przeprowadzone tydzień później. 26 lutego pojechaliśmy na kolejne planowane badania krwi. Nie zdążyliśmy wrócić do domu, gdy zadzwonił telefon. “Wracajcie jak najszybciej do szpitala” - usłyszeliśmy. Wznowa. We krwi jest mnóstwo komórek nowotworowych. Nikt nie może w to uwierzyć…
Trudno to wytłumaczyć, wszyscy są w szoku, że nowotwór wrócił, i to tak szybko! Niestety, Izunię zaatakowała bardzo złośliwa odmiana białaczki. Najgorsza z możliwych, najtrudniejsza do wyleczenia. Została nam ostatnia szansa - terapia CAR-T Cell. Nierefundowana i horrendalnie droga. Na domiar złego mamy tylko 30 dni, by zebrać ogromną kwotę na leczenie, na ratowanie życia naszej córeczki!

Mimo całej chemii, która przepłynęła przez jej maleńkie żyły, mimo kilogramów sterydów i antybiotyków, Izunia rozwija się prawidłowo. Nie wiemy, skąd bierze siłę, by wciąż się uśmiechać. Wierzymy jednak, że pokonamy nowotwór, a ona nie będzie nic pamiętać z tych pierwszych, najtrudniejszych miesięcy swojego życia… Teraz jednak myślimy tylko o tym, by zdążyć z leczeniem. By tym razem się udało… Dlatego z całego serca prosimy - pomóż nam ratować Izę.
Michał i Anna, rodzice Izy
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa109,56 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
Kochana.
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł