Zbiórka zakończona
Jacek Wasiński - zdjęcie główne

Lekarze się poddali, ale mama znalazła ratunek! Pomóż Jackowi w walce o sprawność

Cel zbiórki: Operacja stóp w klinice w Aschau

Zgłaszający zbiórkę:
Jacek Wasiński, 7 lat
Opole, opolskie
Rozszczep kręgosłupa, wodogłowie, wodonercze, pęcherz neurogenny, stopy końsko szpotawe, kifoza kręgosłupa, Zespół Arnolda Chiariego II, bezwład kończyn dolnych
Rozpoczęcie: 21 listopada 2019
Zakończenie: 23 grudnia 2020
135 546 zł(101,25%)
Wsparły 3354 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0058990 Jacek

Cel zbiórki: Operacja stóp w klinice w Aschau

Zgłaszający zbiórkę:
Jacek Wasiński, 7 lat
Opole, opolskie
Rozszczep kręgosłupa, wodogłowie, wodonercze, pęcherz neurogenny, stopy końsko szpotawe, kifoza kręgosłupa, Zespół Arnolda Chiariego II, bezwład kończyn dolnych
Rozpoczęcie: 21 listopada 2019
Zakończenie: 23 grudnia 2020

Aktualizacje

  • Po operacji kosztorys znacznie się powiększył❗️POMOCY

    Otrzymaliśmy ostateczne rozliczenie z kliniki i jesteśmy przerażeni! Przez komplikacje i powikłania, do których doszło po operacji prawej stopy, koszty wykonanych przez specjalistów działań znacznie wzrosły. Różnica to prawie 20 tysięcy złotych! Ogromna kwota, która na ten moment jest całkowicie poza naszym zasięgiem.

    W operację Jacka zainwestowaliśmy wszystkie oszczędności. Pobyt w hotelu przed rejestracją w klinice, zaangażowanie tłumacza, transport - to wszystko ogromne koszty.

    Teraz znaleźliśmy się w sytuacji bez wyjścia! Musimy jak najszybciej opłacić zaległe rachunki, a przed nami kolejne zakupy dyktowane wskazaniami rehabilitantów i lekarzy. Wiemy, że sami nie damy rady pokryć rachunku. Wiemy, że tylko Wy jesteście w stanie uratować nas z tej sytuacji. Proszę, nie zostawiajcie nas w takim momencie, proszę nie odbieraj nam nadziei!

  • Przed Jackiem ostatni etap operacji! Proszę, bądźcie z nami do końca..

    Dzięki Wam spełniamy największe marzenie całej Rodziny! Jacek przeszedł niemalże całą procedurę leczenia. Przed nami ostatni etap - lekarze nie mają wątpliwości, że po usunięciu drutów ze stóp, nasz syn będzie miał szansę na prawidłową pionizację i docelowo na chodzenie w wysokim zabezpieczeniu ortopedycznym.

    By dokończyć leczenie, potrzebujemy Waszego wsparcia! Ostatni etap zabiegów to kilkanaście tysięcy złotych - kwota, której wciąż brakuje, by Jacuś mógł za jakiś czas w pełni korzystać ze swojej sprawności.

    Proszę, brakuje już tak niewiele. To ostatnia prosta na naszej drodze!

  • Jacek pilnie potrzebuje pomocy! Ta operacja musi się odbyć!

    Kochani, Jacek bardzo potrzebuje Waszej pomocy! Do kwoty niezbędnej na operację i zabezpieczenie pooperacyjne wciąż brakuje nam zbyt wiele... Błagamy o pomoc!

    Kontynuacja leczenia to dla nas jedyna szansa na pokonanie bólu, na to, by Jacek mógł zrobić kolejny krok ku sprawności... 

    Jeśli nie możesz nam pomóc, prosimy udostępnij nasz apel! Prosimy o wszelkie wsparcie, każda pomoc jest dla nas teraz na wagę zdrowia! 

     

Opis zbiórki

Termin operacji Jacka został wyznaczony na 29 września. Mamy mało czasu, by zawalczyć o sprawność i życie bez bólu! Pomocy! 

_______

Pierwszy krok mojego dziecka pozostaje odległym marzeniem. Nie może nawet założyć butów, nie może stanąć samodzielnie, a lekarze mówią, że leczenie będzie bezskuteczne. Na horyzoncie pojawiła się szansa. Jedyna, która będzie dla Jacka przełomem. 

Trzecia ciąża miała być dla mnie zupełnie inna niż pozostałe. Spodziewałam się tego, co mnie czeka i znałam już całe postępowanie. Od początku miałam nadzieję, że tym razem na świecie powitamy córeczkę, która będzie idealnym dopełnieniem męskiego składu. Szybko jednak okazało się, że w moim brzuchu jest kolejny synek. Płeć szybko przestała mieć znaczenie, bo najważniejsze było jednak zdrowie. W 19 tygodniu ciąży dowiedziałam się, że tu również nie ma szans na spełnienie marzenia. Podczas wizyty lekarz powiedział mi o szeregu chorób mojego nienarodzonego dziecka… Wady, przepuklina, skrzywienie kręgosłupa?! To było zbyt wiele. Większość tych nazw tak naprawdę niewiele mi mówiła. Przerażające słowa lekarza i pytanie, które zwaliło mnie z nóg. Lekarz prowadzący chciał się upewnić, czy jestem gotowa o niego walczyć. Nie wiedziałam, na co się przygotować, ale dzięki jego wsparciu łatwiej było pokonać lęk i przygotować się na to, co przed nami.

Jacek Wasiński

Już na starcie nie dawano mu zbyt dużych szans… Zaczął się okres walki. Nadzieja, obawa, strach i poszukiwanie ratunku. To była ciąża, w której najwięcej razy w życiu usłyszałam “proszę się nie stresować”. Zupełnie jakby to było magiczne zaklęcie, dzięki któremu przestanę drżeć o życie własnego dziecka. Nie mogłam sobie poradzić z myślą, że mogłabym stracić go jeszcze zanim na dobre się poznamy… 

Jego przyjście na świat było dla mnie spełnieniem marzenia, ale wiązało się z ogromnym stresem. Pierwsze wspólne godziny napawały mnie przerażeniem. Armia naszych przeciwników jest bardzo potężna: rozszczep kręgosłupa, wodogłowie, wodonercze, pęcherz neurogenny, stopy końsko-szpotawe, kifoza kręgosłupa, Zespół Arnolda Chiarliego II, bezwład kończyn dolnych. Wykrzywione nóżki rzucały się w oczy i powodowały, że brakowało mi słów. To właśnie wtedy dotarło do mnie, że Jacek nigdy nie stanie na własnych nóżkach, nie pobiegnie przed siebie goniąc za starszym rodzeństwem.

Jacek Wasiński

Dla mojego niemalże półtorarocznego synka codzienność to rehabilitacja. Zabiegi z fizjoterapeutami, specjalistami dają widoczne postępy, ale jest jeden problem, który sprawia, że najważniejszy krok jest niemożliwy. Wykrzywiające się stopy sprawiają, że pionizacja, która jest częścią zajęć nie jest do końca prawidłowa. Musimy zacząć od najważniejszego, a polscy lekarze nie dają nam szans, bo dla nich moje dziecko nie ma szans. Żadnych. Bo dla nich dziecko, które nie może chodzić bez wsparcia sprzętu ortopedycznego nie jest warte zainteresowania, zaangażowania, operacji. Kiedy zaczęliśmy tracić nadzieje pojawiła się szansa. Skomplikowana operacja w Aschau to jedyna możliwość na ogromny krok w dążeniu do częściowej sprawności synka! 

Dla mnie, matki, która od początku walczyła o jego zdrowie to możliwość, z której nie można zrezygnować! Niestety, postępy, nadzieja i rozwój stoją pod znakiem zapytania. Na drodze pojawiła się poważna przeszkoda, której sami nie jesteśmy w stanie pokonać. Na operację obu stóp potrzebujemy kilkudziesięciu tysięcy złotych. Do pokonania chorobowych rycerzy potrzebujemy armii dobrych ludzi. Tylko z wami i dzięki wam będziemy mogli zrealizować to, co najważniejsze na obecnym etapie leczenia. Błagam, pomóżcie nam ułatwić Jackowi przyszłość! 

Ta wada stóp to nie tylko niemożliwość chodzenia, ale też tak prozaicznej rzeczy jak noszenie butów. Bez operacji nie wiem, jak będą wyglądały kolejne lata. Ma do końca życia chodzić w skarpetkach? Wiem, że on nigdy nie będzie taki jak inni, ale te podstawowe, najważniejsze potrzeby chcę mu zagwarantować… Nie chcę zostać sama w tej walce. Dlatego liczę na Ciebie, na to, że razem dokonamy tego, co na razie wydaje się niemożliwe.

_____

Losy Jacka możecie śledzić na fanpage na Facebooku (otwiera nową kartę)

Zbiórkę można wspierać uczestnicząc w licytacjach (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Jacek Wasiński wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj