Zbiórka zakończona
Jagoda Oleksy - zdjęcie główne

Trzyletnia Jagódka na polu bitwy z białaczką❗️Uratuj ją❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dieta

Organizator zbiórki:
Jagoda Oleksy, 3 latka
Męcina, małopolskie
Ostra białaczka limfoblastyczna, hipoglikemia
Rozpoczęcie: 10 marca 2025
Zakończenie: 14 czerwca 2026
49 987 zł
Wsparły 1362 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0794263 Jagoda

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dieta

Organizator zbiórki:
Jagoda Oleksy, 3 latka
Męcina, małopolskie
Ostra białaczka limfoblastyczna, hipoglikemia
Rozpoczęcie: 10 marca 2025
Zakończenie: 14 czerwca 2026

Podziękowanie

Kochani Darczyńcy!

Z całego serca dziękujemy za Waszą pomoc i ogromne zaangażowanie, które okazaliście naszej córeczce. Dzięki Wam możemy kontynuować leczenie i rehabilitację. Daliście nam ogromną nadzieję na to, że Jagódce uda się wygrać z białaczką! 

Nigdy o Was nie zapomnimy!

Z wdzięcznością,
Rodzice Jagódki

Aktualizacje

  • PILNE❗️Końca chemii nie widać, a dodatkowo organizm Jagódki nie produkuje przeciwciał❗️Pomóż!

    Kochani,

    Jagoda obecnie jest w domu na podtrzymaniu. Jesteśmy szczęśliwi, że nie musi spędzać kolejnych miesięcy w szpitalu... Ale niestety chemioterapia jeszcze się nie skończyła. W dalszym ciągu nasza córeczka codziennie musi przyjmować chemię w tabletkach. Raz w tygodniu podajemy jej podwójną dawkę leków – to dzięki temu możemy być wszyscy razem w domu.

    Kolejnym problemem jest to, że Jagódka od pewnego czasu zaczęła łapać częste infekcje. Po badaniach okazało się, że jej organizm nie produkuje przeciwciał. Lekarze jednogłośnie zdecydowali, że konieczne jest w jej przypadku sztuczne przetaczanie immunoglobulin. Na szczęście to rozwiązanie działa – infekcji jest mniej, jednak skutki uboczne leczenia są bardzo ciężkie.

    Co 3 tygodnie jeździmy do Krakowa na przetaczanie podskórne. Jagódka ma wbijaną igłę w nóżkę, przez którą podawane są immunoglobuliny. To sprawia jej ogromny ból. Noga staje się czerwona, pojawia się rozległy, twardy guz, który schodzi dopiero po kilku dniach. A po kolejnym przetaczaniu wszystko zaczyna się od nowa. Jagódka nie powinna tak cierpieć...

    Nie wiemy, ile takich cykli jeszcze przed nami. Na ten moment lekarze powiedzieli, że na pewno leczenie potrwa do stycznia 2027 roku. A potem czas pokaże, czy organizm Jagódki zacznie sam produkować przeciwciała.

    Dodatkowo dalej walczymy z cukrzycą. Nasza córeczka nadal jest kłuta w paluszek, dostaje leki... Musimy stale kontrolować poziom cukru we krwi. Jesteśmy także pod opieką endokrynologa z Krakowa. Za kilka tygodni Jagoda będzie miała robione badania, żeby sprawdzić, jak postępuje choroba.

    Mamy nadzieję, że w końcu kiedyś ten cały koszmar się skończy i nasza córeczka będzie mogła cieszyć się dzieciństwem... Na razie wciąż jesteśmy w trybie walki. Co tydzień jeździmy na pobieranie krwi. Wszystko zależy od wyników – raz jest lepiej, raz gorzej. Jesteśmy pod stałą kontrolą onkologów i hematologów. Jagódka dalej cyklicznie dostaje chemię do kręgosłupa, a to niestety wiąże się to z jej usypianiem. 10 czerwca nasza córeczka przejdzie zabieg stomatologiczny, ponieważ chemia i inne leki, a także częste zapalenie jamy ustnej i afty mocno dały się we znaki.

    Koszty, z którymi zmagamy się każdego dnia, są ogromne. Dziękujemy za Waszą dotychczasową pomoc – bez Was nie dalibyśmy rady. Prosimy, bądźcie z nami dalej!

    Rodzice Jagódki

  • PILNE❗️Stan Jagódki się pogorszył! Grozi jej śpiączka cukrzycowa, ale nie możemy przerwać chemioterapii!

    Kochani, stan zdrowia Jagódki niestety się pogorszył... 

    Po ostatnim, dwutygodniowym pobycie w szpitalu usłyszeliśmy kolejną, bardzo trudną diagnozę. Nasza mała wojowniczka zachorowała na hipoglikemię – to niebezpieczny niedobór cukru w organizmie! Jak dużo może znieść jedna mała dziewczynka?!

    Jagoda Oleksy

    Lekarze powiedzieli nam, że jeśli u Jagódki dojdzie do spadku poniżej 70 mg/dl, to może zapaść w śpiączkę cukrzycową, a to zagraża jej życiu! Ta informacja, to dla nas cios prosto w serce... Nasza córeczka musi przyjmować dodatkowe leki, a my nie możemy dopuścić do tego, żeby była głodna ani przez chwilę! Cały czas potrzebuje jedzenia, dlatego lekarze musieli założyć jej sądę, przez którą karmimy ją co 3 godziny, również w nocy.

    Jagoda Oleksy

    Dodatkowo kilka razy dziennie musimy kłuć ją w paluszek glukometrem, by kontrolować poziom cukru. Sytuacja jest bardzo poważna! Do tego wszystkiego dochodzi chemioterapia, której nie można przerwać, specjalna dieta, a także liczne wizyty u specjalistów. To ogromne obciążenie – dla Jagódki, ale też dla nas, jako rodziców.

    Mimo wszystko staramy się być silni, ale bywają dni, kiedy naprawdę brakuje nam sił. Dlatego z całego serca prosimy Was o dalsze wsparcie. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają dla nas ogromną moc. Dziękujemy, że jesteście z nami i z naszą małą bohaterką.

    Z wdzięcznością,
    Rodzice Jagódki

Opis zbiórki

Ogromny stres, ciągły strach, a w głowie tylko jedna myśl – żeby Jagódka jak najszybciej wyzdrowiała! Tak wygląda rzeczywistość naszej rodziny po tym, jak córeczkę zaatakowała ostra białaczka limfoblastyczna!

Jagódka od urodzenia często chorowała… Były to drobne infekcje, zdarzały jej się również omdlenia. W styczniu córeczka zmagała się z zapaleniem ucha i mieliśmy nadzieję, że jak zawsze szybko wyzdrowieje. Niestety, jej stan się nie poprawiał i w końcu trafiliśmy do szpitala, gdzie po wykonaniu badań krwi zostaliśmy zabrani karetką do kliniki onkologii i hematologii dziecięcej w Krakowie.

Jagoda Oleksy

Byliśmy przerażeni! Otaczały nas cierpiące dzieci, zasmuceni rodzice… A w tym wszystkim nasza mała Jagoda – osłabiona i niezdająca sobie jeszcze sprawy z tego, co ją czeka. Do nas także wszystko docierało z trudem... U córeczki rozpoznano ostrą BIAŁACZKĘ limfoblastyczną! Trzeba było natychmiast wdrożyć leczenie!

Jagoda Oleksy

W wyniku chemioterapii Jagódka straciła wszystkie włoski i z każdym dniem obserwowaliśmy, jak znika jej uśmiech. Leczenie trwa, a my chcielibyśmy skupić się tylko na opiece nad córeczką… Niestety, sen z powiek spędza nam kwestia finansów. Jagódka potrzebuje dodatkowych leków i specjalistycznej diety, żeby jej organizm miał jak najwięcej siły do walki z chorobą. Mieszkamy w oddaleniu od Krakowa, dlatego każdy dojazd również nas obciąża. 

Z całego serca prosimy Was o pomoc w ratowaniu życia Jagódki. W domu czeka na nią czwórka rodzeństwa i obiecaliśmy, że siostrzyczka wróci do nich cała i zdrowa. Prosimy, pomóżcie naszej córeczce!

Rodzice Jagódki

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Jagoda Oleksy wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj